• facebook
  • rss
  • Rabuś z Gangu Olsena bezkarny

    dodane 12.11.2015 00:00

    Po raz drugi w tym roku doszło do włamania na plebanię w Rzeczycy. Dokonał go ten sam sprawca. Przestępca, mimo że przyznaje się do winy, jest bezkarny.

    W piątek 6 listopada o godz. 13.30 miało miejsce włamanie na plebanię w Rzeczycy. Sprawca, wybijając szybę, wdarł się do budynku. Tym razem niczego nie udało mu się ukraść. – Słysząc hałas, zszedłem z kancelarii do salki katechetycznej – opowiada ks. Henryk Linarcik, proboszcz. – Naprzeciw mnie pojawił się włamywacz z łomem w ręku. Widząc go, wybiegłem na zewnątrz, wołając o pomoc. Sprawca, którego bez trudu rozpoznałem, zbiegł. Był nim mój parafianin, znany z wcześniejszych włamań, o którym w swoim czasie było głośno w całej Polsce, po tym, jak pod wpływem alkoholu włamał się na plebanię w Sieciechowach i podczas próby kradzieży przez przypadek uruchomił kościelne dzwony – mówi ks. Linarcik.

    Mężczyzna ma na swoim koncie wiele włamań do kościołów, m.in. w Nowym Mieście, Rawie Mazowieckiej, Tomaszowie Mazowieckim, a ostatnio także do kaplicy w Roszkowej Woli. Nieraz włamywał się także na plebanie. Za każdym razem zostaje zatrzymany przez policję, przesłuchany i – po przyznaniu się do winy – odwożony do domu. Dwa tygodnie temu w Sądzie Rejonowym w Tomaszowie Mazowieckim miała odbyć się sprawa dotycząca kwietniowego włamania na plebanię w Rzeczycy. Ale się nie odbyła. Zebrał się zespół, pojawili się świadkowie i poszkodowani, nie stawił się jedynie oskarżony. Sprawę więc odroczono. – To jest istna kpina z wymiaru sprawiedliwości! Ja na wezwaniu do sądu otrzymałem pouczenie, że nieusprawiedliwiona nieobecność będzie karana grzywną, a przestępca zdaje się być bezkarny. I – co ważne – dowody są jednoznaczne. Dokonując włamań, często jest pod wpływem alkoholu, dlatego na miejscu pozostawia wiele śladów. A to uruchamia dzwony, a to – jak miało to miejsce w Rzeczycy – zostawia ślady krwi. Mam wrażenie, że gdyby włamania dotyczyły innych miejsc, wszystko szłoby sprawniej – mówi podirytowany ks. proboszcz.

    O sprawie będziemy informować na naszej stronie: lowicz.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół