• facebook
  • rss
  • Przykazanie jedenaste

    dodane 14.01.2016 00:00

    Nowonarodzonemu śpiewali aktorzy, reżyserzy i lektorzy doskonale znani z telewizji i teatru.

    Po raz trzeci na zaproszenie proboszcza parafii ks. Mieczysława Młynarczyka do Radziwiłłowa przybyła grupa zaprzyjaźnionych z duszpasterzem artystów. W koncercie kolęd połączonym z recytacją wierszy uczestniczyli: Teresa Lipowska, Krystyna Czubówna, Joanna Dukaczewska, Joanna Stefańska-Matraszek, Stanisław Górka, Tadeusz Chudecki, Paweł Rusinowski, Janusz Tylman i Marcin Janos Krawczyk. Nad całością czuwała poetka, reżyser kolędowania Noemi Joanna Zasada.

    W parafii jak w domu

    – Kolędowanie z artystami rozpoczęło się 8 lat temu w Warszawie. Pracowałem wówczas na Chełmskiej, gdzie z aktorami, dziennikarzami przygotowywaliśmy nie tylko kolędowanie, ale także Dni Papieskie, Drogi Krzyżowe – wyjaśnia ks. Młynarczyk. – W tamtym czasie różne parafialne przedsięwzięcia wspierało około 50 znanych osób. Wymieniali się. Jedni brali udział w kolędowaniu, inni w Drodze Krzyżowej czy Dniu Papieskim. Poproszeni o pomoc nigdy nie odmawiali. Po objęciu przeze mnie parafii w Radziwiłłowie kontynuujemy kolędowanie. Artyści lubią tu występować. Coroczne śpiewanie kolęd jest dla nich okazją do spotkania się, ale także do dawania świadectwa – mówi ks. proboszcz, który zapewnia, że artyści kolędujący w Radziwiłłowie są ludźmi wielkiej wiary i formatu, zaangażowanymi w różnego rodzaju akcje społeczne i charytatywne. – Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że te spotkania są ważne dla jednej i dla drugiej strony. Moi wierni czują się dowartościowani tym, że ze znanymi ludźmi mogli pokolędować. Dla artystów spotkanie w Radziwiłłowie, poza okazją do spotkania i dzielenia się swoim talentem, wiarą i przemyśleniami, jest także radosnym czasem spędzonym z ludźmi, którzy żywo reagują na każde ich słowo i gest. Nieraz zapewniali, że jest to dla nich bardzo ważne – dodaje ks. Młynarczyk.

    O tym, że radziwiłłowska parafia jest bliska sercom artystów, wielu z nich zapewniało podczas koncertu. T. Chudecki, zanim przeczytał wiernym niezwykłe opowiadanie „Pudełko po butach”, z radością wspominał spotkania z parafianami podczas pielgrzymki na Jasną Górę. – Udając się do Częstochowy, mieliśmy tu posiłek. Nigdzie na trasie nikt nie robi tak pysznych kanapek. Niektórzy, jak już tu dotrą, nie mają ochoty iść dalej – żartował aktor.

    W samych superlatywach o parafii i wiernych wypowiadała się także T. Lipowska, która kilka razy podkreślała, że w Radziwiłłowie czuje się jak w domu. – Od pierwszej chwili czuję tu sympatię i zrozumienie. Zachwycają mnie atmosfera i reakcje publiczności. Z przyjemnością tu przyjeżdżam – mówi.

    Osobiste strofy

    Uczestniczący w kolędowaniu artyści podkreślali, że czym innym jest spektakl teatralny, a czym innym spotkania autorskie czy kolędowania. – Czujemy, że ci, którzy przychodzą na  wspólne śpiewanie kolęd, przychodzą też dla nas, dlatego tak bardzo sobie to cenimy. Podczas takich spotkań możemy zaprezentować to, co jest dla nas ważne, co nas porusza. Recytując choćby wiersze Noemi, dzielimy się tekstami, które nas zatrzymały, zachwyciły czy zainspirowały, które uważamy za prawdziwe perełki. Jeśli to trafia do ludzi, jesteśmy szczęśliwi. Równie ważne jest także przyznanie się do wiary. Ponieważ jest ona dla mnie ważna, chętnie to robię – wyznaje T. Lipowska.

    Noemi Joanna Zasada nie tylko zebrała artystów, ale także specjalnie dla nich napisała wiersze. Wrażliwa, głęboka autorka wielu tomików, będąc w Radziwiłłowie, po raz kolejny swoim zaangażowaniem przypomniała swoje życiowe motto, które brzmi: „Nie musimy robić rzeczy wielkich, ale małe z wielką miłością”. O takiej postawie mówiły także jej wiersze. W tym roku hasłem przewodnim kolędowania był fragment jednego wiersza: „Przykazanie jedenaste... nie zapomnij być szczęśliwym”.

    – Wszystkie moje teksty powstają w sercu. Z ludźmi, z którymi przygotowuję kolędowanie połączone z recytacją moich wierszy, jestem zaprzyjaźniona – wyjaśnia Noemi, która pisanie wierszy na radziwiłłowskie kolędowanie rozpoczyna w końcu listopada. Wtedy bowiem wie, kto będzie mógł wziąć w nim udział. – Każdy z moich wierszy jest pisany dla konkretnej osoby. We wszystkich jest mowa o miłości, a także o szczęściu, marzeniach, a także o pustym miejscu, ponieważ spora grupa spośród nas nie ma już kogoś bliskiego. Pisząc, staram się o tym pamiętać. Moje wiersze to także wyraz wdzięczności wobec tych, którzy tu przyjeżdżają. Artyści, z którymi tu bywam, są ludźmi autentycznie wierzącymi. Nie na pokaz, nie od święta. Ale tak na co dzień, dlatego tak dobrze rozumieją to, co piszę – wyznaje N. J. Zasada.

    Kolejne kolędowanie z artystami w radziwiłłowskiej parafii już za rok, w uroczystość Objawienia Pańskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół