• facebook
  • rss
  • Gdybyś odnalazł moją mogiłę...

    dodane 10.03.2016 00:00

    – Te czasy były piekielnie trudne i przepojone nienawiścią do człowieka. Ale były najpiękniejsze, bo to była nasza młodość – mówił ks. Stefan Wysocki.


    Obchody przypadającego 1 marca Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych z roku na rok przybierają w naszym regionie coraz bogatszą formę. Pomysłów nie brakuje. Odbyły się spotkania z kombatantami, koncerty patriotyczne, konkursy historyczne dla młodzieży, wystawy, odczyty, marsze, biegi, zawody sportowe. Pamiętano o modlitwie. W intencji żołnierzy polskiego powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego sprawowano Msze Święte. Ks. Wysocki koncelebrował Eucharystię w bazylice katedralnej w Łowiczu. Był wśród harcerzy, którzy odbili swojego kolegę i więźniów politycznych z łowickiego aresztu UB w 1945 roku.


    Bohater znad Bzury


    Dopiero od kilku lat głośniej mówi się o losach niezłomnych. Jednym z nich był płk Łukasz Ciepliński ps. „Pług”. Wsławił się bohaterskim czynem podczas bitwy nad Bzurą w 1939 roku. W walkach pod Witkowicami niedaleko Sochaczewa z działka przeciwpancernego zniszczył 8 niemieckich czołgów, w tym dwa wozy dowódcze. Został za ten czyn odznaczony orderem Virtuti Militari przez gen. Tadeusza Kutrzebę, który na polu walki odpiął odznaczenie od swojego munduru i przekazał młodemu Cieplińskiemu, wówczas podporucznikowi.


    W czasie II wojny światowej działał w konspiracji. Był żołnierzem Armii Krajowej. Działalność konspiracyjną podtrzymał po wkroczeniu wojsk radzieckich. Należał do IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. UB aresztował go pod koniec listopada 1947 r. W niektórych okresach śledztwa Ciepliński był torturowany tak okrutnie, że na przesłuchanie wnoszono go na kocu. Został skazany ze swoimi towarzyszami z zarządu na karę śmierci. Wyrok wykonano 1 marca 1951 r. strzałem w tył głowy w więzieniu UB na Mokotowie w Warszawie. Rocznica ich śmierci została wybrana jako termin obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


    Grypsy z więzienia


    Nieznane jest miejsce pochówku płk. Cieplińskiego. Zachowały się natomiast grypsy pisane przez niego do żony i syna w tajemnicy przed władzami więzienia. W jednym z nich pisał: „Widzisz, Wisieńko, zrobili ze mnie bandytę i nie pozwalają mi tego wyjaśnić. To wszystko kłamstwo. Żalę się przed Bogiem, Tobą i Andrzejkiem. Żyję tylko dlatego, aby Ciebie raz jeszcze zobaczyć. Bogu dziękuję, że dał mi tak dobrą żonę. Wierzę, że Andrzejka wychowasz na dobrego Polaka i katolika. Bądź mężna! To dla Boga i Polski. Cieszę się, że masz Matkę i Ewunię przy sobie. Mnie żal tylko Was. Przebacz, ja nie mogłem inaczej żyć – Wisiu! Wisieńko. Łukasz”.


    W innym grypsie, adresowanym do syna Andrzeja, pisał: „Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać. Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec”.


    W miejscu jego bohaterskiej walki nad Bzurą, przy moście w Witkowicach, stanął w 2009 r. obelisk z tablicą ku jego czci, ufundowany przez społeczeństwo gminy Młodzieszyn. 1 marca, jak co roku, złożono tam kwiaty i zapalono znicze.


    Nieznane dokumenty


    Zanim ustanowiono święto państwowe upamiętniające żołnierzy wyklętych, ich historię przybliżało Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. W tym roku odbyły się VIII Spotkania z Żołnierzami Wyklętymi, współorganizowane przez Muzealną Grupę Historyczną im. II/18 pp. Jakub Wojewoda, szef grupy i kierownik działu historii muzeum, przedstawił nieznaną historię oddziałów ruchu oporu Armii Krajowej na ziemi sochaczewskiej. Nie tak dawno, bo w lutym, dokumenty na ten temat trafiły do muzeum. Są wyjątkowo cenne, bo potwierdzają istnienie na Mazowszu do 1954 r. 116 oddziałów i 76 organizacji podziemnych. Materiały były prezentowane w 1974 r. w warszawskim ośrodku ZOMO na wystawie z okazji 30-lecia MO i SB. Po niej trafiły razem ze scenariuszem wystawy do teczki, która zyskała klauzulę tajnej. Miały być zniszczone. Tak się jednak nie stało. Przekazał je były policjant.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół