• facebook
  • rss
  • Tum był ze świętym Wojciechem

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    – Opuszczając dzisiaj tę uroczystość, niech każdy z was dotknie murów tej świątyni. Niech dotknie wiary, tego, co wydarzyło się w tym miejscu na przestrzeni niemal 1050 lat – mówił w homilii bp Andrzej F. Dziuba.

    Ordynariusz łowicki był głównym celebransem Mszy św. polowej, sprawowanej 1 maja w cieniu zabytkowych murów tumskiej archikolegiaty. To był główny punkt wydarzenia modlitewno-kulturalnego „Tum jest”. Okazją do zorganizowania uroczystości była 855. rocznica konsekracji kościoła oraz obchody 1050. rocznicy chrztu Polski.

    Mury bez dachu

    Świątynia pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie to jeden z najcenniejszych zabytków romańskich w Polsce. Została konsekrowana 21 maja 1161 r. przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jana Janika. Została zbudowana w tym samym miejscu, w którym mieściło się pierwsze na ziemiach polskich opactwo benedyktyńskie. Według niektórych historyków przyczynił się do tego św. Wojciech. Z czasem opactwo przeniesiono w inne miejsce. Mury rozebrano, a w Tumie wybudowano obecną świątynię, będącą mniejszą wersją katedry hermanowskiej na Wawelu.

    Kamienny kościół oddalony jest o 2 km od Łęczycy. Niegdyś to miasto skupione było wokół niego. Po spaleniu go przez Krzyżaków Kazimierz Wielki przeniósł gród bardziej na zachód i tam wybudował zamek. Stare miasto przy ówczesnej kolegiacie wkrótce zanikło i zamieniło się w wieś. Świątynia jednak wciąż miała wysoką rangę. Odbywały się w niej synody prowincjalne, nazywane łęczyckimi. Ostatni z 21 synodów odbył się w Tumie w 1547 roku. W czasie zaborów cesarz Imperium Rosyjskiego Aleksander I Romanow zarządził kasatę łęczyckiej kapituły i kolegiata straciła swoje znaczenie. Przez wieki kościół był wielokrotnie niszczony przez najeźdźców. Ostatnio w czasie II wojny światowej. Zostały tylko mury bez dachu. Pierwszy etap odbudowy zakończono na 800. rocznicę konsekracji świątyni. Prace zostały wznowione, gdy w wyniku nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce powstała diecezja łowicka. Parafia w Tumie weszła w jej skład. Kościół został podniesiony do rangi archikolegiaty. Kilka lat temu zakończył się drugi etap odbudowy, łącznie z odnowieniem wnętrz.

    Woda z Lednicy

    Za przywróceniem rangi świątyni stoi pierwszy biskup łowicki Alojzy Orszulik. On też powołał przy niej Archikolegiacką Kapitułę Łęczycką. 1 maja pojawił się w Tumie. Biskup senior był w gronie kapłanów, którzy koncelebrowali Mszę św. Wśród nich był biskup pomocniczy diecezji łowickiej Wojciech Osial, który wygłosił konferencję „Wojciech – święty człowiek, mocny wiarą”. Przed ołtarzem ustawiono relikwiarz ze szczątkami św. Wojciecha. Wnieśli je członkowie Towarzystwa Świętego Wojciecha z Gniezna. Natomiast na ołtarzu umieszczono kopię włóczni św. Maurycego. W Eucharystii uczestniczyli też kanonicy kapituł: gnieźnieńskiej, warmińskiej, łaskiej i łęczyckiej. Obecni byli parlamentarzyści i lokalni samorządowcy. Okolicznościowe listy przysłali marszałek województwa łódzkiego, wojewoda łódzki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński. Kompanię reprezentacyjną wystawili żołnierze 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Podczas Mszy św. wierni odnowili przyrzeczenia chrzcielne, zanurzając palce w wodzie przywiezionej z Lednicy i czyniąc znak krzyża. Przy tym geście wypowiadali swoje imię nadane na chrzcie. Razem z kapłanami wypowiedzieli formułę uznającą chwałę i moc Jezusa Chrystusa. W oprawę muzyczną Eucharystii włączył się zespół Siewcy Lednicy. Muzycy dali również koncert oraz poprowadzili Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Kilkugodzinne spotkanie zakończył akt zawierzenia Bogu za wstawiennictwem św. Wojciecha.

    Pan Bóg pozwolił

    Skoczne pieśni, które wykonywali Siewcy Lednicy, porwały zgromadzonych przed sceną. Wśród tańczących był też inicjator wydarzenia – proboszcz tumskiej parafii ks. Piotr Nowak. W pobliżu sceny swoje namioty rozstawiła grupa rekonstrukcyjna Drużyna Słowian i Wikingów „Sława” z Tomaszowa Mazowieckiego. Powstała w ten sposób średniowieczna wioska, która podkreśliła historyczny charakter Tumu. Swoje stoiska wystawili mieszkańcy każdej miejscowości wchodzącej w skład parafii. Dużym powodzeniem cieszyły się przysmaki, które oferowali, w tym „wojcieszki” – ciastka upieczone na to wydarzenie. – Ostatnie wielkie wydarzenie w Tumie obchodziliśmy 5 lat temu, na 850. rocznicę konsekracji. Gdy było obchodzone milenium chrztu Polski z prymasem Stefanem Wyszyńskim i abp. Karolem Wojtyłą, nie było mnie jeszcze na świecie. Bardzo spodobał nam się pomysł księdza proboszcza. Zaangażowaliśmy się, bo przecież sam tego nie zrobi. Martwiliśmy się, czy się uda. Pogoda dopisała. Pan Bóg na to pozwolił i było super – mówi Małgorzata Karolak z Marynek. Do Tumu przyjechały zorganizowane grupy, m.in. z Łowicza, Rawy Mazowieckiej i Brzezin. Nie zawiedli motocykliści. Pojawiły się również zabytkowe samochody. Był pokaz sprzętu wojskowego. Namiot promocyjny ustawili także wolontariusze ŚDM, zapraszając na lipcowe spotkanie młodzieży z papieżem w Krakowie. Wydarzenie wsparły Urząd Gminy w Górze św. Małgorzaty i starostwo łęczyckie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół