• facebook
  • rss
  • Powrót świętego

    an, kspn

    dodane 09.07.2016 20:10

    Patron rybaków nędzarzy, pielgrzymów, żebraków niebawem zamieszka w tumskiej parafii.

    Podczas odpustu parafialnego w tumskiej parafii nastąpi instalacja relikwii św. Aleksego. Szczątki świętego zostały sprowadzone do parafii 9 marca staraniem bp. Andrzeja F. Dziuby i proboszcza parafii ks. Piotra Nowaka.  Podczas Mszy św. w klasztorze Sióstr Wizytek - Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie, Matka Przełożona s. Joanna Chrzest w obecności o. Gabriela Bartoszewskiego OFM Cap oraz proboszcza tumskiego i Rady Parafialnej przekazała wspólnocie parafialnej relikwie pierwszego stopnia św. Aleksego Bożego, wyznawcy. Uroczyste wprowadzenie nastąpi 17 lipca w 1605 r. śmierci świętego.

    Opactwo benedyktyńskie w Tumie łęczyckim należało do jednego z najstarszych w Polsce. Posiadało wezwanie Najświętszej Marii Panny. Nie ulega wątpliwości, że kościół nosił też i drugie wezwanie św. Aleksego. Wezwanie św. Aleksego, według Tomasza Jurka, sięga czasów XI wieku. W 1346 r. erygowano w kolegiacie ołtarz ku  czci św. Aleksego, który stał w centrum kościoła. Zatem trzeba uważać, że kościół musiał posiadać relikwie swojego patrona. Niestety najprawdopodobniej w 1475 roku strawił je – wraz z ówczesnym wyposażeniem kościoła i skarbcem – wielki pożar. Z elementów wyposażenia ocalały tylko trzyosobowa ława z zapleczem oraz konfesjonał, które nie przetrwały do czasów współczesnych. Można domniemywać, że po 541 latach (1475 r. pożar kolegiaty) relikwie powrócą do świątyni, miejsca, które było dla nich przeznaczone.

    Święty Aleksy urodził się w bogatej, rzymskiej rodzinie. W wieku 24 lat zgodnie z wolą ojca ożenił się z cesarską córką.  W noc poślubną Aleksy oznajmił żonie, że jego powołaniem jest nie małżeństwo, ale służba Bogu. Opuścił, więc dom, zabierając ze sobą dużo złota i srebra, które rozdał biedakom. Sam prowadził życie żebraka i pokutnika. Zamieszkał pod schodami pałacu ojca, bo uważał, że skoro wiatr go „przywiał” do Rzymu, to chce doznawać cierpienia i poniżeń właśnie w swoim domu. Przed śmiercią napisał list, w którym ujawnił swoje prawdziwe pochodzenie i historię tułaczego życia. Przeczuwając zbliżającą się śmierć, opisał w liście swoją historię i 17 lipca 411 r. zasnął snem wiecznym. Po śmierci z ciała świętego zaczęła wydzielać się przyjemna woń i wonna mirra. Przez cały tydzień przybywający do grobu zmarłego otrzymywali uleczenie od chorób. Pochowano go w świątyni św. Bonifacego w Rzymie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół