• facebook
  • rss
  • Dzieci u bł. Honorata

    Magdalena Gorożankin

    |

    Gość Łowicki 43/2016

    dodane 20.10.2016 00:00

    – Jestem już trzeci raz na oazie. Uwielbiam ten czas. Mogę się pomodlić, spotkać z przyjaciółmi z Domaniewic, Żyrardowa i innych miast... Przychodzę tu, żeby zdobyć natchnienie do głoszenia Ewangelii – mówi 12-letnia Marysia.

    Ponad 130 dzieci z klas II–VI szkoły podstawowej i I gimnazjum 14 października wieczorem przyjechało do Nowego Miasta nad Pilicą, by wziąć tam udział w Oazie Modlitwy odbywającej się w ramach formacji związanej z Ruchem Światło–Życie. Domem rekolekcyjnym dla przybyłych na trzy dni stała się Podstawowa Szkoła Publiczna im. kard. Stefana Wyszyńskiego. Dzięki uprzejmości dyrektor placówki Janiny Wyszkowskiej sale lekcyjne zamienione zostały w sypialnie, miejsca spotkań, zabawy i modlitwy. W organizację włączyła się młodzieżowa oaza z Nowego Miasta. Z pomocą przyszli także mieszkańcy.

    Jezus w sali gimnastycznej

    W ciągu niespełna trzech dni uczestnicy rekolekcji zawiązywali wspólnotę, modlili się, dyskutowali na tematy wiary, uczyli się, jak korzystać z Pisma Świętego i odczytywać zawarte w nim treści. Uczestniczyli także w Eucharystiach. W pamięci wielu dzieci pozostało osobiste spotkanie z Jezusem, który w Najświętszym Sakramencie przyszedł do sali gimnastycznej. Każdy z uczestników mógł podejść bardzo blisko Niego i polecić Mu swoje życie, swoje małe i duże troski i radości. W programie spotkania w sobotę było zwiedzanie klasztoru ojców kapucynów, a także Muzeum bł. o. Honorata. W trakcie tych odwiedzin dzieci poznały historię współpatrona diecezji łowickiej. Gros z nich po tej wizycie postanowiło, że tak jak on będzie się modlić bardzo gorliwie, by modlitwą nieść pomoc bliźnim, by wypraszać potrzebne łaski i rozwiązywać trudne sytuacje z Panem Bogiem. Warto podkreślić, że od dłuższego czasu w intencji uczestniczących w oazie dzieci i młodzieży modliły się wszystkie zgromadzenia honorackie z Nowego Miasta, a także wiele innych zgromadzeń z diecezji.

    Zadowolenie dzieci bezcenne

    – Chciałem tu przyjechać, żeby się modlić i poznawać nowych ludzi z innych miast, ale z tej samej wspólnoty Dzieci Bożych. Te rekolekcje pogłębiają moją wiarę i nie pozwalają mi stać w miejscu, tylko nieustannie podążać za Jezusem – mówi Jakub Żuraw, uczestnik oazy. Takich świadectw było więcej. Każdy, kto przyjechał na oazę, wie, czego oczekuje od animatorów, księży i od Pana Boga. – Jestem już trzeci raz na oazie. Uwielbiam ten czas. Mogę się pomodlić, spotkać z przyjaciółmi z Domaniewic, Żyrardowa i innych miast... Przychodzę tu, żeby zdobyć natchnienie do głoszenia Ewangelii – mówi 12-letnia Marysia. – Poza tym po takich rekolekcjach wychodzę z większą energią i zapałem do modlitwy. Bez wątpienia wszystkich w tym miejscu zgromadził Pan Bóg. Choć bez pomocy ks. Sylwestra Bernata to zadanie mogłoby być trudniejsze do wykonania. Nieoceniony wkład pracy i zaangażowania mieli też animatorzy opiekujący się grupami dzieci – studenci, uczniowie, członkowie Ruchu Światło–Życie i siostry sercanki. – To ogromna odpowiedzialność – przybliżać dzieci do Pana Boga. Trzeba bardzo uważać na to, co mówimy, robimy, by nie zniechęcić ich do wiary – mówi Natalia Sobolewska, jedna z animatorek. – Swoją postawą trzeba dawać świadectwo, dzięki tym dzieciom także my widzimy, co jest w nas dobre, co złe, nad czym musimy popracować – dodaje. – Trzeba mieć bardzo dobre relacje z Bogiem i ludźmi. Jako animatorka czuję tę odpowiedzialność, że do każdego muszę podejść indywidualnie i pomóc odkryć mu to, co Pan Bóg chce przekazać – dodaje Kasia, opiekująca się najmłodszą grupą. Trudno było znaleźć uczestnika, który z przebiegu III OM byłby niezadowolony. Wszyscy podkreślali, że czas spędzony w Nowym Mieście był radosny i wyjątkowy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół