• facebook
  • rss
  • Seneka u hrabiów

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 46/2016

    dodane 10.11.2016 00:00

    Unikatowe, nie tylko na Mazowszu, mauzoleum nabrało blasku. Spoczywają w nim doczesne szczątki kilkudziesięciu osób z rodzin Łubieńskich i Sobańskich.

    Na neoromańskim portalu kaplicy widnieją herby obu hrabiowskich familii oraz sentencja Seneki: „Mors dolorum omnium exsolutio est et finis, ultra quem mala nostra non exeunt” („Śmierć jest uwolnieniem od wszystkich cierpień i kresem, poza który nie sięgają nasze nieszczęścia”). Pierwotny napis nie przetrwał do naszych czasów. Nowy zaproponował Michał hr. Sobański junior, potomek właścicieli dóbr Guzów i obecny właściciel guzowskiego pałacu. Dzięki jego staraniom zabytkowy grobowiec na cmentarzu w Wiskitkach w ostatnich latach przeszedł renowację. Sprowadził do niego prochy części swoich krewnych pochowanych za granicą. Jego zdaniem taka idea przyświecała fundatorce kaplicy – żeby w jednym miejscu modlić się za dusze zmarłych krewnych.

    Historia mauzoleum sięga połowy XIX wieku. Wtedy Róża z Łubieńskich Ludwikowa Sobańska ufundowała grobowiec jako miejsce pochówku dla właścicieli dóbr guzowskich. W ścianach okazałej jednonawowej kaplicy znajdują się nisze. Jest ich ok. 100. Sposób pochówku przypomina styl włoski. Prawdopodobnie nie zdecydowano się na podziemne krypty ze względu na podmokły teren, na którym położony jest cmentarz. Grobowiec przetrwał I wojnę światową. Kolejna przyczyniła się do zniszczeń. Majątek Sobańskich w Guzowie został znacjonalizowany. Bez należytej opieki kaplica popadała w ruinę. Część krypt została splądrowana. W połowie lat 70. XX w. staraniem parafii wiskickiej grobowiec poddano gruntownemu remontowi. Niestety, prawie 20 lat później doszło do ponownego włamania do kaplicy. Nieznani sprawcy sprofanowali część grobów i rozbili niektóre tablice. Podczas ostatniej renowacji zostały one odtworzone. Wymieniono ponadto dach, uzupełniono tynki, osuszono fundamenty, wykonano izolację pionową murów, zmieniono kolorystykę wnętrza, ułożono nową posadzkę. Ołtarzowi św. Feliksa de Valois przywrócono dawny wygląd. M. Sobański umieścił na zewnątrz kaplicy tablicę. Widnieją na niej najważniejsze fakty historyczne i nazwiska osób, które przyczyniły się do tego, że kaplica przetrwała. Wśród nich jest m.in. ks. Jan Starszyk, wieloletni proboszcz w Wiskitkach. 5 grudnia 1976 r. kaplicę poświęcił prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

    Niemal 40 lat później odbyła się kolejna ważna uroczystość. 1 listopada ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba poświęcił odnowione tablice nagrobne. Uczynił to podczas Mszy św. Koncelebransem był ks. Witold Okrasa, proboszcz i dziekan wiskicki. – Wielu z was ma tak wspaniałych przodków i dobrze, że zewnętrznym znakiem ich docenienia jest troska o tę kaplicę, aby mieli tutaj godne miejsce oczekiwania na zmartwychwstanie – mówił w homilii bp Dziuba do uczestników Eucharystii.

    Zgodnie z tradycją rodzinną Sobańscy spotykają się tu co roku we Wszystkich Świętych na modlitwie. Patronem kaplicy od jej wybudowania jest św. Feliks de Valois. Współpatronem ustanowiono św. Maksymiliana Marię Kolbego. Najbardziej znaną osobą pochowaną w grobowcu jest Feliks hr. Łubieński, minister sprawiedliwości Księstwa Warszawskiego. Oprócz inskrypcji nagrobnych są tu również tablice memoratywne pamięci zmarłych z rodzin Łubieńskich i Sobańskich, którzy pochowani są w innych miejscach. Jedną z takich postaci jest redemptorysta o. Bernard hr. Łubieński, urodzony w Guzowie w 1846 roku. Zasłynął jako kaznodzieja i pisarz. Ze swoim bratem Rogerem hr. Łubieńskim przyczynił się do powstania pierwszej placówki redemptorystów na ziemiach polskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół