• facebook
  • rss
  • W drodze po aureolę

    Magdalena Gorożankin, Marcin Kowalik, Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 46/2016

    dodane 10.11.2016 00:00

    – Przyszliśmy tu nie po to, żeby robić konkurencję Halloween, bo Pan Bóg nie ma konkurencji. Przyszliśmy pokazać, że droga do świętości – chociaż trudna – nie jest niemożliwa – mówił ks. Jacek Zieliński.

    Kolejny raz w diecezji łowickiej odbyły się modlitewne czuwania przed uroczystością Wszystkich Świętych. W Kutnie, Łęczycy, Łowiczu, Rawie Mazowieckiej i Żyrardowie wieczór przed uroczystością Wszystkich Świętych przebiegł w atmosferze uwielbienia Boga. Razem z wiernymi modlili się święci i błogosławieni, których relikwie zgromadzono przy ołtarzach.

    Dlaczego im się udało?

    Ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba przyłączył się do radosnego spotkania w kościele Chrystusa Dobrego Pasterza w Łowiczu. Patronem łowickiej Nocy Świętych był św. Jan Bosko. – Powiedział: „Nie lękaj się niczego. Kto ma Boga, ma wszystko”. Chcemy pójść za jego przykładem – wyjaśnia ks. Zieliński, wikariusz i inicjator czuwania.

    Relikwie ks. Bosko zostały procesyjnie wniesione i ustawione przy ołtarzu razem z 7 innymi relikwiami świętych i błogosławionych. W tym gronie była również łowiczanka bł. Bolesława Lament. Ważnymi elementami spotkania były liturgia słowa i adoracja Najświętszego Sakramentu. – Wysłuchaliśmy jednego z najpiękniejszych fragmentów Ewangelii o ośmiu błogosławieństwach. I oto mamy przy ołtarzu ośmioro świętych. Każdy z nich realizował te błogosławieństwa. Dlaczego im się to udało? Bo był z nimi Pan Jezus, który wypełnił ich życie. Najświętszy Bóg i święci ludzie, którzy starali się upodabniać do Niego – mówił bp Dziuba. Radosny śpiew wielbiący Boga roznosił się ze świątyni na okolice. Chór przypomniał atmosferę, jaka panowała podczas Światowych Dni Młodzieży. O tym, że tylko Jezus jest w stanie zerwać łańcuch zła, przypomniały scenka ewangelizacyjna i świadectwa osób, które odkryły to działanie w swoim życiu. Mimo późnej pory do kościoła przyszły również dzieci w przebraniach świętych. Wychodzącym ze świątyni rozdawano cukierki – krówki z dołączoną myślą świętych – oraz poświęcone medaliki z wizerunkiem Matki Bożej Niepokalanej.

    Dobrze mieć takich znajomych

    W wigilię Wszystkich Świętych niezwykli goście zawitali również do parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Żyrardowie. W gronie 10 świętych i błogosławionych byli m.in. św. Klara, św. Franciszek z Asyżu i św. Jan Paweł II. W ich towarzystwie sprawowana była Msza Święta, podczas której homilię wygłosił ks. Piotr Rudnicki, miejscowy wikariusz, a o oprawę muzyczną zadbała schola z parafii w Wiskitkach. Czasem trzeba przełamać lęk, strach, obrać właściwych patronów, zabrać (nie)ziemskich przyjaciół i wyruszyć w drogę „po aureolę”. Właśnie w taki sposób po Eucharystii zgromadzony tłum w towarzystwie świętych przeszedł ulicami Żyrardowa, by w korowodzie radości i świętości pokazać innym, jak dobrze mieć takich „znajomych” i brać z nich przykład. Podczas procesji wierni mijali wiele bloków, kamienic, z których z ciekawością wyglądali dzieci i dorośli. Zaskoczeniem, ale i wielką radością był widok osób, które już podczas pochodu poczuły potrzebę dołączenia do świętych. Niejedna osoba wyszła z domu, supermarketu i postanowiła pójść drogą świętości. Po każdej wędrówce człowiek odczuwa zmęczenie i głód, więc po duchowej uczcie i krótkim spacerze, dzięki gościnności ks. Stanisława Lecha, uczestnicy Nocy Świętych rozgrzali się herbatą i posilili pyszną drożdżówką. Kutnowska Noc Świętych odbyła się w kościele parafii św. Wawrzyńca. Rozpoczęła się Mszą św. z procesją, w której niesione były relikwiarze. Eucharystię sprawował ks. Piotr Jóźwiak. Do modlitewnego czuwania zaprosił młodzież przygotowującą się do przyjęcia bierzmowania. Oni już wkrótce wybiorą sobie patronów, którzy powinni być dla nich wzorem chrześcijanina. Podczas prezentacji multimedialnej na przykładzie świętych ukazano, jak spełniać uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała. Przedstawiono również sylwetki wybranych świętych i ich myśli o Bożym miłosierdziu. Zgromadzeni w świątyni usłyszeli m.in. przesłanie patrona diecezji łowickiej bł. o. Honorata Koźmińskiego: „Bóg mnie kocha jak ojciec dziecko, które ani pojmuje tej miłości, ani na nią zasłużyć nie może”. Czuwanie zakończyło się ado- racją Jezusa Eucharystycznego przeplataną radosnymi pieśniami scholi. Każdemu z uczestników kapłan udzielił błogosławieństwa monstrancją z Najświętszym Sakramentem.

    Zatrzaśnięte drzwi

    Noc Świętych po raz trzeci zorganizowano także w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej. Wydarzenie zgromadziło zarówno młodych, jak i starszych parafian. W modlitwie wraz z wiernymi uczestniczyli kapłani rawskiej i sąsiednich parafii. Relikwie 22 świętych i błogosławionych zostały do świątyni wniesione procesyjnie i ustawione na specjalnie przygotowanym miejscu obok ikony Pani Jasnogórskiej i Najświętszego Sakramentu. Czuwanie rozpoczęła liturgia słowa, po której poruszające świadectwo wygłosiła Marzena Gniadek. Następnie wierni przystąpili do Komunii św. Po modlitwie uwielbienia, z Chrystusem w sercu oraz śpiewem na ustach, zebrani wyszli na ulice Rawy z relikwiami. Po powrocie nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu. Wpatrując się w Chrystusa i herosów wiary, zebrani wysłuchali kilku cytatów na temat świętości i zawierzyli swoje życie Jezusowi. Rawską Noc Świętych zakończyło indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, po którym odśpiewano Apel Jasnogórski. O wyniesionych na ołtarze długo jeszcze rozmawiano podczas agapy. – Moim ulubionym świętym jest św. Jan Paweł II, a błogosławionym – ks. Jerzy Popiełuszko – mówi s. Klara, misjonarka Krwi Chrystusa. – Dużo im zawdzięczam. Bliska jest mi ich nauka: „Zło dobrem zwyciężaj” i „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Od śmierci Jana Pawła II zaczęło się moje powołanie, a w tym roku za jego wstawiennictwem doświadczyłam cudu. W Niedzielę Miłosierdzia obudziła się ze śpiączki moja mama. Modląc się do świętego papieża, mówiłam mu, że jeśli się obudzi, to będzie to jego cud. I tak się stało – dodaje s. Klara. Nie mniej uroczyście było także w parafii św. Andrzeja w Łęczycy, gdzie czuwanie przed Najświętszym Sakramentem i relikwiami przygotowała młodzież wraz z księżmi Karolem Chrapulskim i Dariuszem Szelągiem. Mimo zaproszenia i oczekiwania święci nie od razu pojawili się przy ołtarzu. A wszystko za sprawą zatrzaśniętych drzwi zakrystii, które ostatecznie trzeba było wyważyć. Komentując sytuację, ks. Szeląg stwierdził, że tak jak do świętych, tak i do nieba trzeba się dobijać. Na zakończenie czuwania wierni oddali cześć relikwiom św. Jana Pawła II i św. Urszuli Ledóchowskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół