• facebook
  • rss
  • 100 minut dla Jezusa

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    – Przecudne przeżycie! Warto częściej organizować takie spotkania – mówi Jadwiga Garstka.

    W sobotni wieczór 10 grudnia w kościele w Suserzu nie było wolnych miejsc siedzących. Do sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych przybyli nie tylko miejscowi parafianie, a mimo późnej pory pojawili się również rodzice z dziećmi. Uczestniczyli w trzecim Wieczorze Chwały, jaki odbył się w tej świątyni. Pierwsze dwa odbyły się jeszcze przed Światowymi Dniami Młodzieży. Motorem napędowym spotkań modlitewnych są ambasadorowie ŚDM – Monika Wesołowska-Obszyńska i Cezary Obszyński. Po lipcowym spotkaniu młodzieży z papieżem Franciszkiem w Krakowie nie spoczęli na laurach, nadal chcą nieść przesłanie Ewangelii innym.

    – To kontynuacja kerygmatu. Bodźcem były dla nas rekolekcje „Młodzi na maxa” – mówi pani Monika. Te rekolekcje organizowane były podczas ferii zimowych w diecezji łowickiej. Spośród ich uczestników rekrutowali się wolontariusze i ambasadorowie ŚDM. Pierwszy Wieczór Chwały w Suserzu zachęcał do otworzenia serc na Chrystusa, drugi podkreślał Bożą miłość do człowieka. Tym razem organizatorom zależało na ukazaniu, że tylko Jezus jest w stanie wyrwać człowieka z niewoli grzechu. Wymagało to długich przygotowań. Pisanie scenariusza, dobór pieśni, próby... Wsparcie młodzieży okazał ks. Jerzy Czarnota, kustosz sanktuarium i proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Suserzu. Pomagali również dorośli – znajomi i rodzice. Efektem było spotkanie, które zapadnie uczestnikom na dłużej w pamięci.

    – Przecudne przeżycie! Trzeba by częściej organizować takie spotkania. Warto było jeszcze raz wyrzucić z siebie to, co w nas złe, i oddać się Jezusowi – mówi J. Garstka, która przyjechała z sąsiedniej parafii w Pacynie. Na samym początku zabrzmiała pieśń „Emmanuel”. – To znaczy: Bóg jest z nami. Bo Bóg ma zawsze dla nas czas. Cieszę się, że my znaleźliśmy czas dla Niego – mówił C. Obszyński.

    Ten czas to niewiele ponad 100 minut wypełnionych modlitwą, pieśniami wielbiącymi Boga w wykonaniu scholi pod kierunkiem Michała Lenarta, czytaniem fragmentów Pisma Świętego i opowiadań z przesłaniem oraz dynamicznym scenkami.

    Kulminacyjnym punktem wieczoru była adoracja Najświętszego Sakramentu. Po niej ks. Czarnota udzielił wiernym błogosławieństwa, idąc z monstrancją przez kościół. Jedna ze scen ewangelizacyjnych wymagała interakcji z wiernymi. Zachęceni zostali do napisania na kartkach: „Jestem grzesznikiem” wraz z listą swoich grzechów. Te kartki zostały przybite do krzyża, a później spalone w ognisku przed świątynią. Chodziło o ukazanie, że oczyszczenie człowieka z grzechów dokonuje się poprzez szczere ich wyznanie podczas spowiedzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół