• facebook
  • rss
  • Na deskach z tatą i proboszczem

    dodane 09.02.2017 00:00

    Uczniowie z województwa łódzkiego ferie zimowe mają już za sobą. Ofert, jakie dla ministrantów przygotowały niektóre parafie, nie powstydziłoby się porządne biuro podróży.

    Największą popularnością cieszyły się wyjazdy z nauką i doskonaleniem jazdy na nartach. Ministranci, którzy na co dzień, a już obowiązkowo w każdą niedzielę, krzątają się przy ołtarzu, podczas ferii z największą przyjemnością zamienili komże na ubrania narciarskie i razem ze swoimi duszpasterzami ruszyli ciąć ośnieżone stoki. O emocjach, upadkach, bitwach śnieżnych, kuligach z pochodniami i różnego rodzaju atrakcjach wielu długo nie zapomni.

    Bez chwili nudy

    Chętnych na zorganizowane przez duszpasterzy atrakcje nie brakowało. Wyruszające z województwa łódzkiego autokary i samochody swoją trasę najczęściej kończyły w Tatrach. Tak było w przypadku ministrantów i lektorów z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Żychlinie, którzy wraz z ks. Pawłem Muranowiczem na tydzień zamieszkali w Zębie. – Jestem ministrantem od wielu lat, ale na wyjeździe z parafii byłem po raz pierwszy – mówi Tomasz Piwowarski. – Było fantastycznie. Czas mieliśmy maksymalnie zapełniony. Od poniedziałku do czwartku uczyliśmy się jazdy na nartach pod okiem instruktora. Byliśmy też w aquaparku na Gubałówce. Super było także spotkanie z góralami i zwiedzanie Zakopanego. Po całym dniu atrakcji dzień kończyły wieczorki integracyjne, podczas których śpiewaliśmy, uczestniczyliśmy w konkursach i… pękaliśmy ze śmiechu. Jednego wieczoru mieliśmy kulig, taki z pochodniami i ogniskiem na koniec – opowiada Tomek. Poza godzinami spędzonymi na szczytach i świeżym powietrzu, był także – jak przystało na ministrantów – czas dla Boga. W centrum każdego dnia była Eucharystia. Ważnym duchowym doświadczeniem było także nawiedzenie w drodze powrotnej sanktuarium w Łagiewnikach oraz Centrum św. Jana Pawła II. Jak podkreślają wszyscy uczestnicy wyjazdu, tydzień spędzony w górach był także czasem zawierania nowych znajomości i poznawania tradycji i zwyczajów góralskich. – Czuliśmy się jak jedna wielka rodzina. Jeśli jeszcze kiedyś będę miał możliwość takiego wyjazdu, na bank nie odmówię. Książom Pawłowi Murynowiczowi i Robertowi Błaszczykowi należy się szacun za to, co dla nas zorganizowali – wyznaje Tomasz Piwowarski.

    Nie tylko w Polsce

    Po raz drugi w ferie wypoczynek połączony z jazdą na nartach zorganizował też ks. Rafał Babicki, proboszcz najmłodszej skierniewickiej parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Podobnie jak ma to miejsce podczas letnich wypadów, tak i teraz w wyjeździe uczestniczyli nie tylko ministranci, ale także ich rodziny, w sumie 51 osób. Bazą wypadową stał się Dom Rekolekcyjny Księży Marianów w Rzepikach. – Jesteśmy młodą wspólnotą, dlatego korzystamy z różnych form integracji – przyznaje ks. Rafał Babicki. – Planując wyjazd, nie nastawialiśmy się na osiąganie jakiś szczytów duchowych, ale na odpoczynek i wspólne bycie. Nie znaczy to, że o Panu Bogu zapomnieliśmy. Nic podobnego. Każdego dnia był czas na modlitwę i Mszę św. Większość dnia spędzaliśmy jednak na świeżym powietrzu. Na nartach nauczyli się jeździć nawet ci, którzy dopiero rozpoczęli przygodę z tym sportem, dzieci chętnie zjeżdżały także na sankach, jabłuszkach czy oponach. Choć pobyt nie należał do najdłuższych, jeden dzień spędziliśmy na Słowacji. Podsumowując, można powiedzieć, że daliśmy czadu – opowiada skierniewicki proboszcz. Dla uczniów z województwa łódzkiego chwile spędzone w górach z księżmi i rodzicami są już wspomnieniem. Naładowane baterie muszą wystarczyć do wakacji. Inaczej jest z uczniami z województwa mazowieckiego, którzy zimowy czas odpoczynku mają przed sobą. Spoglądając na padający śnieg, wielu z nich nie może się doczekać wyjazdów oraz półkolonii, które organizują parafie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół