• facebook
  • rss
  • Głosują na księdza

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 06/2017

    dodane 09.02.2017 00:00

    – Kiedy zobaczyłam, że wśród kandydatów do tytułu Człowiek Roku jest mój proboszcz, poprosiłam wnuczka, by pokazał mi, jak mam głosować. Potem namówiłam sąsiadki, by one też to zrobiły. A co, niech wszyscy wiedzą, że nasz proboszcz to złoty chłopak – mówi pani Maria ze Skierniewic.

    Plebiscyt na Człowieka Roku organizuje m.in. „Dziennik Łódzki”. Co roku wśród zgłaszanych kandydatów nie brakuje duchownych. Tak jest i tym razem. Czytelnicy w powiatach: łowickim, łęczyckim, rawskim i skierniewickim, myśląc o osobach, które miały pozytywny wpływ na życie danej społeczności, wskazali na swoich duszpasterzy, czemu trudno się dziwić. Miniony rok obfitował w wiele ważnych rocznic i wydarzeń, podczas których księża mogli się wykazać. Obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, inne okrągłe rocznice, a także Światowe Dni Młodzieży wymagały nie lada wysiłku, który został zauważony.

    Zgłaszający do plebiscytu swoich duszpasterzy podkreślali, że ich kandydaci zasłużyli na ten tytuł nie ze względu na jedną czy drugą akcję, ale dzięki codziennej trosce, pracy, zaangażowaniu i wierze, która potrafi góry przenosić. W powiecie łęczyckim wśród kandydatów do tytułu Człowiek Roku 2017 jest ks. Piotr Nowak, proboszcz parafii NMP i św. Aleksego w Tumie. W opisie kandydata można m.in. przeczytać, że jest on człowiekiem, który pokazuje, jak wiele można zrobić nawet w maleńkiej wsi. Zgłaszający chwalą skromność kapłana i to, że zawsze z dużym szacunkiem traktuje innych ludzi bez względu na ich relacje z Kościołem czy wiarą. W opisie zwrócono także uwagę na sprowadzenie do parafii relikwii polskich świętych – Jana Pawła II, o. Maksymiliana Marii Kolbego i św. Aleksego, a także zorganizowanie uroczystości z okazji 855. rocznicy konsekracji archikolegiaty w Tumie, w której odbył się Zjazd Wojciechów i koncert Siewców Lednicy. Także w powiecie skierniewickim wśród kandydatów jest jeden z proboszczów. Na razie na pierwszym miejscu znajduje się ks. Jan Rawa z parafii Miłosierdzia Bożego na Zadębiu. Zgłaszający nie tylko w opisie, ale także zachęcając do oddawania głosów na Face- booku, doceniają jego gospodarność, zaangażowanie w działania prowadzone przez Fundację Pomocy Społecznej „Chodźmy razem”. Jako atuty wskazywane są także organizowane przez ks. Rawę letnie pikniki parafialne i rodzinne rajdy rowerowe. Wśród zgłoszonych osób był także ks. Bogumił Karp, proboszcz największej rawskiej parafii, który wziął na swoje barki remont świątyni i kolegium. Duszpasterz nie wyraził jednak zgody na kandydowanie (co jest niezbędnym warunkiem). Powiat łowicki wśród kandydatów ma natomiast biskupa Wojciecha Osiala, który w chwili nominacji papieskiej był najmłodszym biskupem w Polsce. Biskup Wojciech pochodzi spod Łowicza. Na kapłana został wyświęcony 25 maja 1995 roku przez bp. Alojzego Orszulika. Naukę kontynuował na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie. Jest wykładowcą katechetyki. Głosujący na niego podkreślają nie tylko osiągnięcia naukowe biskupa, ale także niezwykłą skromność, dobroć i otwartość na każdego człowieka. Wśród głosujących nie brakuje katechetów i nauczycieli, z którymi biskup wiele lat ściśle współpracował. Zgłoszenie do plebiscytu wszyscy duchowni traktują z lekkim przymrużeniem oka. – Ten i podobne plebiscy- ty niekoniecznie dają właściwy obraz pracy – przyznaje ks. Piotr Nowak. – Nie jestem Miss Polonia, aby się wszystkim podobać. Dlatego gdy usłyszałem o zgłoszeniu, miałem wątpliwości. Uważa- łem, że to, co zrobiłem w parafii, po prostu należało zrobić. Był to czas pięknych rocznic. Wstyd by było ich nie zaznaczyć. Ale wszystko czyniłem przez akceptację parafian, którzy włączyli się w to dzieło. Każdy oddany na mnie głos jest także głosem dla wszystkich parafian, za akceptację i wszelkie wsparcie – przyznaje ks. Piotr. Komentując swoją kandydaturę, ks. Jan Rawa podkreśla, że nie ma dla niego znaczenia, ile głosów otrzyma i które miejsce zajmie. Udział traktuje z jednej strony jako zabawę, a z drugiej – jako zauważenie dobra, które na co dzień stara się robić. – Plebiscyt nie ma wpływu na to, co i jak robię. Służąc Bogu i ludziom, nie czynię tego, by się komuś przypodobać, by zyskać popularność. Plebiscyt to plebiscyt. Wszyscy, którzy zostali nominowani, są zwycięzcami, bo czynią jakieś konkretne dobro na swoim podwórku. Myślę, że zgłoszenia księży pokazują, że także my pracujemy na rzecz ogółu – dodaje ks. Jan Rawa. Kto w danym powiecie zwycięży, dziś trudno przewidzieć. Jedno jest pewne. Zgłoszone osoby bez wątpienia idą przez życie, dobrze czyniąc. I co ważne, to dobro jest zauważalne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół