• facebook
  • rss
  • Kobiety to lubią!

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 09/2017

    dodane 02.03.2017 00:00

    – Wszystko zaczynało się w bardzo skromnych warunkach – od pragnienia zrobienia czegoś pięknego, twórczego, a jednocześnie Bożego dla kobiet naszej diecezji. Chciałyśmy, aby mogły się spotykać, by „razem rosnąć” w poznawaniu kobiecej duchowości, tożsamości, odkrywaniu kobiecego geniuszu, godności oraz piękna – mówi s. Anna Maria Pudełko.

    W tym roku po raz czwarty w ramach akcji ewangelizacyjnej „Rośnij z Gościem” nasza redakcja przy współpracy z siostrami apostolinkami, parafiami św. Jakuba Apostoła i Niepokalanego Serca NMP, sklepem internetowym „Taki święty” oraz wsparciu partnerów i sponsorów zaprosiła panie na IV Diecezjalny Dzień Kobiet (o jego przebiegu poinformujemy w następnym numerze). Chcemy teraz popatrzeć na to, co jest już za nami. Jak bowiem wiadomo, po owocach poznaje się dzieło. W przypadku akcji „Rośnij z Gościem” owoce są szczególnie ważne.

    O geniuszu, nie o gender

    Diecezjalne Dni Kobiet powstały dzięki spontanicznej, oddolnej mobilizacji kobiet z parafii diecezji łowickiej, które podczas niedziel ewangelizacyjnych i różnych spotkań wyrażały wolę i chęć wymiany doświadczeń, wzajemnego umocnienia w wierze, uwielbienia Boga za dar bycia kobietą. Na takie pragnienia nie mogłyśmy zostać obojętne. Ponieważ zależało nam na promowaniu wizji kobiety we współczesnym świecie opartej na chrześcijańskiej antropologii, będącej przeciwwagą wobec współczesnych trendów degradujących kobietę, a także na pomocy w odkrywaniu i przeżywaniu kobiecej tożsamości jako Bożego daru oraz na budowaniu solidarności międzypokoleniowej sprzyjającej dzieleniu się wiarą, wpadłyśmy na pomysł, by nasze spotkania organizować w okolicy Międzynarodowego Dnia Kobiet. I tak 8 marca 2014 roku w czasie, gdy w Warszawie feministki skandowały: „Gender, ufamy tobie!” i domagały się legalnej aborcji oraz równouprawnienia, my spotkałyśmy się w Skierniewicach, by rozmawiać o swojej godności, geniuszu, talentach i wyzwaniach. Przez kilka godzin panie słuchały wykładów, świadectw i dobrej muzyki. Toczyły też długie rozmowy przy kawie i domowych wypiekach, a także podczas burzy mózgów, jaką były warsztaty. Jak przystało na Dzień Kobiet, otrzymały także prezenty: „List Jana Pawła II do kobiet”, świeczki, Litanię Chwały i kwiaty. Wszystkie drobiazgi nawiązywały do hasła: „Jestem kobietą – Lubię to!”. Wypracowany schemat na tyle przypadł paniom, jak i organizatorom do serca, że przez kolejne lata posłużył jako matryca. W następnych latach kobiety zostały obdarowane kolejnymi dokumentami św. Jana Pawła II: listem apostolskim „Mulieris dignitatem”, „Listem do rodzin”. Papież został obrany za duchowego patrona wydarzenia. Nie zrezygnowaliśmy też z innych prezentów. Były kremy do rąk i filiżanki ze spodeczkami. Każdego roku panie obdarowywane były także kwiatami. W centrum każdego spotkania była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bp. Andrzeja F. Dziuby, który od początku błogosławił dziełu. Podczas pierwszego spotkania ordynariusz zaapelował do pań: „»Jestem kobietą – Lubię to!«. Proszę, powtarzajcie to sobie przez cały rok. Aż do następnego spotkania”.

    Treści niczym balsam

    Nie tylko słowa ordynariusza były inspiracją dla gromadzących się kobiet. Balsamem były także wykłady i świadectwa, które przez wiele tygodni, a nawet miesięcy panie rozważały w sercu. Siostra Anna Maria podkreślała, że kobieta jest piękna i pełna godności, bo jest dziełem Stwórcy. – Została stworzona z miłości i do miłości. Zrozumienie tej prawdy jest bardzo ważne, szczególnie w dobie przeciwstawiania sobie płci i walki z różnością. Przyglądając się fenomenowi Matki Boga, odnajdujemy swoje piękno w Bogu, dzięki czemu, zamiast stawiania sobie pytań: „Czy jestem piękna?”, każda z nas będzie mogła się zastanawiać nad tym, co jest moim pięknem – mówiła. Inspiracją były także słowa dr Marii Rogaczewskiej z Uniwersytetu Warszawskiego, która przekonywała panie, że istnieje nie tylko męska, ale też kobieca twarz odwagi, kobieca twarz wiary, kobieca twarz duchowości, a także kobieca twarz przywództwa i mistrzostwa. „Każda z nas, które tu siedzimy, jest mistrzynią w jakiejś dziedzinie... Musimy sobie to uświadomić. Dziś bowiem wiele kobiet nie wie, że są mistrzyniami. Aby to dostrzec, wystarczy przyjrzeć się kobietom odważnym. Ich przykłady kobiecego mistrzostwa, odwagi i cnót serca pokazują, na czym ono polega. Na hojności, ofiarności, zdolności powstawania z kolan w trudnych sytuacjach, na przebaczaniu i pomaganiu innym” – mówiła.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół