• facebook
  • rss
  • Oczami uczestniczek

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    – Czuję się nie tylko umiłowana, ale i... „cała piękna”. Organizatorzy postarali się, aby kobiety miały ucztę duchową, ale także ucztę dla podniebienia. Nie obyło się też bez kwiatów i upominków. Czułam się bardzo wyróżniona. To cudowne, że Bóg stworzył mnie kobietą – mówi Dorota ze Skierniewic.

    IV Diecezjalny Dzień Kobiet już za nami. Uczestniczyła w nim rekordowa liczba pań. Około 500 niewiast z diecezji w różnym wieku razem słuchało konferencji Marii Miduch, wzruszających świadectw Brygidy Grysiak i Grażyny Zielińskiej oraz koncertu Marcina Stycznia. Przybyłe do Centrum Rozrywkowo-Konferencyjnego „Maraton” panie wymieniały się także doświadczeniami przy kawie, herbacie i pysznych ciastach, które w tym roku przygotowały parafie Przemienienia Pańskiego w Międzyborowie i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Skierniewicach. Jak podkreślają uczestniczki spotkania, był to czas niezwykłych przeżyć, wzruszeń i radości. Podobnie jak w latach ubiegłych, ważnym punktem programu była Eucharystia, będąca dziękczynieniem za dar kobiecości.

    Perły spotkania

    Od tygodnia na wielu profilach facebookowych pojawiają się nowe zdjęcia, komentarze, ale także świadectwa. Uczestniczki IV DDK chętnie dzielą się tym, co je poruszyło, czego doświadczyły i jakie treści zapadły im w pamięć. – Zawsze z niecierpliwością czekam na Diecezjalny Dzień Kobiet, bo to jest dla mnie taki czas, kiedy Pan Bóg poprzez słowa ludzi przypomina mi o swojej miłości, o tym, jak piękną mnie stworzył i że zawsze powinnam o tym pamiętać – mówi Joanna Piątkowska. – Kiedy zostałyśmy z mamą i babcią zapytane o to, który z DDK najbardziej nam się podobał, jednogłośnie stwierdziłyśmy, że nie da się wybrać jednego. Każdy z nich był inny, z każdego można było wynieść coś niezwykłego. Każdy jest wielkim prezentem od Boga – dodaje Asia. Zadowolona ze spotkania była także Agnieszka Małecka ze Skierniewic, która przyznała, że była to dla niej wyjątkowa sobota. – Organizatorzy stworzyli wspaniałą i niepowtarzalną atmosferę. Dało się odczuć, że to my, kobiety, byłyśmy perłą tego spotkania – mówi.

    Terapia grupowa

    Wśród uczestniczek wiele było takich, które brały udział w DDK po raz pierwszy. Jedną z nich była Izabela Zielonka z Kutna. – Spotkanie, którego hasło brzmiało: „Jestem kobietą – Lubię to! – Cała piękna jesteś”, przeżyłam w ogromnym zadowoleniu – zdradza pani Iza. – To czas, w którym uświadomiłam sobie, poczułam, jak ważna jestem jako kobieta, matka, żona, jak bezwarunkowo jestem kochana i jak ważna jest moja służba dla innych. Z ogromnym przejęciem wysłuchałam opartej na Biblii konferencji Marii Miduch, te chwile były przejmujące – opowiada. Kutnianka podkreśla, że bardzo głęboko dotknęły ją też świadectwa. – Pani Brygida pełna ciepła i empatii, wspaniale mówiła o odkrywaniu kobiecości, o macierzyństwie, o rodzinie oraz o pasji w pracy, gdzie doświadcza ludzkiej radości, a także kobiecego cierpienia. Również świadectwo pani Grażyny, która została doświadczona chorobą i cierpieniem, bardzo mnie ujęło. Było to dla mnie tym bardziej ważne, że sama zmagałam się z chorobą. Niesamowita atmosfera pełna szczerości towarzyszyła każdej chwili tego spotkania. Byłam pod ogromnym wrażeniem organizatorek, które przepełnione pięknem w swej głębokiej wierze wprowadzały nas w kolejne etapy tego wydarzenia. Wykonały niesamowitą pracę. Jest to wspaniała inicjatywa, którą należy wspierać.

    Podobnego zdania były także panie z Osuchowa, które o DDK dowiedziały się z ogłoszeń parafialnych. Wyjazd pomogła zorganizować Aneta Szczepańska. Biorące udział w święcie osuchowianki nie kryły zadowolenia. – Przyjechałam z ciekawości, ale muszę przyznać, że jestem bardzo szczęśliwa, wzruszona i będę przyjeżdżać co roku – mówi Hanna Tomaszewska. – Świadectwa o uzdrowieniu, obronie życia poruszyły mnie. Wszystko, co się tu działo, było prawdziwe, szczere, piękne i z życia wzięte. W takiej atmosferze czuję się doskonale. Ciepło o naszej inicjatywie wypowiadała się dr Maria Rogaczewska, socjolog religii z UW, która w pierwszej edycji była prelegentką. – Uważam, że jest to jedna z najbardziej nowoczesnych, ekspresyjnych, emocjonalnych i wspaniałych inicjatyw dla kobiet w całej Polsce. Bardzo wyjątkowa, nieekstrawagancka. Ona bardzo się wpisuje w potrzeby kobiet, które chcą być razem. Brakuje dziś takich miejsc, w których mogą być ze sobą na planie doświadczeń, uczuć, emocji tak jak tutaj. To jest taka trochę terapia grupowa. Wzmacniamy siebie nawzajem, mówimy sobie o naszych najlepszych cechach, jesteśmy dumne z naszych osiągnięć. To miejsce, gdzie nawzajem siebie doceniamy – uważa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół