• facebook
  • rss
  • Klerycy w koszarach

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    – Większość ankietowanych wie, kim jest bp Alojzy Orszulik. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że przyczynił się do powstania seminarium. Tak samo niewiele osób wie, że w budynku tej uczelni stacjonowali Sowieci – mówi Grzegorz Basiński.

    Dwoje uczniów Gimnazjum nr 2 im. Jana Wegnera w Łowiczu zdecydowało się wziąć udział w projekcie „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej”. Nagrodą będzie udział w XIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży, która odbędzie się 1 czerwca w sali obrad polskiego parlamentu. Czy znajdą się w gronie 460 młodych posłów, którzy wezmą w niej udział? Grzegorz Basiński i Aleksandra Pawelec liczą, że tak.

    Burmistrz i rektor ambasadorami

    Komisja będzie oceniać ich zaangażowanie, a także realizację zamierzeń. Gimnazjaliści z Łowicza wzięli sobie za cel rozpropagowanie wiedzy o roli pierwszego ordynariusza łowickiego bp. Orszulika w powstaniu Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, a także o tym, jaka jest historia budynku zaadaptowanego na potrzeby kształcenia przyszłych księży. – Tak naprawdę to temat podsunął mi tata. Gdy mu powiedziałem o tym projekcie, doradził mi, żebym poszukał w internecie informacji o diecezji łowickiej. Przeglądałem biografie biskupów i w biografii bp. Orszulika padła nota o seminarium w byłych koszarach wojsk radzieckich. To przesądziło, że ksiądz biskup stał się lokalnym bohaterem naszego projektu, gdyż był kluczową osobą, która przyczyniła się do powstania uczelni. Stworzenie jej w tym miejscu jest dla mnie jakby symbolem odrodzenia duchowego Polski – mówi G. Basiński. Zarówno Grzegorz, jak i Ola interesują się historią oraz problematyką społeczną. Przystąpili więc do działania. – To niełatwy temat. Szczególnie że trudno znaleźć w internecie informacje o tych faktach. W poszukiwanie trzeba włożyć więcej wysiłku. Z drugiej strony nie jest to bariera nie do przeskoczenia – mówi A. Pawelec. Gimnazjaliści zgłosili się do burmistrza Łowicza Krzysztofa Jana Kalińskiego. Pedagog i historyk z wykształcenia z entuzjazmem odniósł się do pomysłu uczniów. Pomógł nawet skontaktować się z ks. Sławomirem Wasilewskim, rektorem WSD w Łowiczu. Razem zostali ambasadorami projektu. Ksiądz Wasilewski udostępnił niezbędną literaturę i dostęp do archiwaliów biblioteki seminaryjnej.

    Odkrywanie przeszłości

    Historia budynku obecnego seminarium sięga lat przedwojennych. Były tu Koszary im. marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. Stacjonował w nich 10 Pułk Piechoty Wojska Polskiego, który wziął udział w bohaterskich walkach nad Bzurą w 1939 roku. Po zajęciu tych terenów przez Niemców budynki zajęły ich wojska. Sytuacja zmieniła się po 1945 r., gdy wkroczyła tu Armia Czerwona. Sowieci przejęli koszary. Mimo że formalnie Polska została wyzwolona spod okupanta niemieckiego, wciąż nie miała pełnej niepodległości. Zależna była od Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, czego dowodem było stacjonowanie wojsk radzieckich w Łowiczu, konkretnie batalionów łączności, aż do 4 października 1991 roku. Po powstaniu w 1992 r. diecezji łowickiej bp Orszulik, w porozumieniu z władzami miasta, zdecydował się na zaadaptowanie budynku na potrzeby seminarium, choć pierwotnie była rozpatrywana inna lokalizacja uczelni. Dekret erekcyjny został wydany 8 września 1992 roku. Intensywne prace remontowe trwały prawie dwa lata. Od roku akademickiego 1994/1995 odbywa się tu formacja kandydatów do kapłaństwa. Po latach budynek doczekał się modernizacji. Elewacja ocieplająca mury skryła charakterystyczne niegdyś czerwone cegły. Gimnazjaliści przygotowali krótką ankietę. Pytali o bp. Orszulika, o to, czy ankietowani wiedzą, jak doszło do powstania WSD w Łowiczu i co znajdowało się w czasach Polskiej Republiki Ludowej na terenie seminarium. Pytani to przeważnie osoby młode i w średnim wieku. – Odpowiedzi udzielali także moi bliscy. Wyniki wyszły podobne, jak u pozostałych osób. To znaczy znają postać bp. Orszulika, ale jak doszło do powstania seminarium i kto się do tego przyczynił już nie wiedzą. Gdybym się nie zainteresowała tym tematem, pewnie by się nie dowiedzieli – mówi Ola. Kolejnym etapem akcji informacyjnej będzie umieszczenie, w porozumieniu z burmistrzem, plakatów na słupach ogłoszeniowych. Afisze trafią również do łowickich parafii. Rozdawane będą też ulotki. Zwieńczeniem będzie miniwystawa w Bibliotece Powiatowej w Łowiczu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół