• facebook
  • rss
  • Cywilizacja życia w praktyce

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    „Panie Jezu, Źródło i Miłośniku życia, prawdziwie obecny i żywy pośród nas, błagamy Cię w sanktuarium Świętości Życia: ożyw w nas szacunek dla każdego rodzącego się ludzkiego życia. Błogosław rodziny, uświęcaj małżeństwa, uczyń płodną ich miłość” – prosili prolajferzy.

    Już po raz 12. w Skierniewicach spotkały się osoby, dla których głoszenie i wprowadzanie cywilizacji życia i miłości nie jest sloganem powtarzanym przy okazji wspominania św. Jana Pawła II, ale konkretnym programem duchowym, realizowanym każdego dnia poprzez modlitwę i świadectwo. Okazją do spotkania było Sympozjum „Dar życia łaską Ojca i skarbem narodu”. W tym roku refleksji towarzyszyło wezwanie roku duszpasterskiego: „Idźcie i głoście”.

    Prorocy, a nie wilki

    Wykłady i świadectwa poprzedziła uroczysta Msza św., którą w parafii św. Stanisława odprawił bp Wojciech Osial. Na wstępie homilii podkreślił, że ludzkość kończy się, gdy bezbronnego zabija się i to prawo zapisuje się w kodeksach. Ludzkość zaś rozwija się, gdy rannego i słabego bierze się na ramiona, a potem pielęgnuje się go i karmi. – Życie każdego człowieka jest w rękach Boga, ale człowiek chce być panem życia i śmierci. Módlmy się, aby prawo stało na straży każdego ludzkiego życia – mówił biskup. Podczas Eucharystii bp Osial przyjął do Dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego podejmujących tę formę modlitwy. Ich deklaracje zostały w procesji z darami przyniesione do ołtarza. Po Eucharystii zebrani przeszli do kinoteatru „Polonez”. Jako pierwszy głos zabrał biskup, który kontynuował myśli z Eucharystii. Mówiąc o mocy słowa Bożego, podkreślał, że wszyscy ochrzczeni są wezwani do tego, aby „iść i głosić”. Omówił także zasady głoszenia słowa Bożego w rodzinie, wynikające z misji prorockiej. Przekonywał, że skuteczność głoszenia zależy od stopnia własnej doskonałości. – Dzieci odziedziczają po nas zarówno zalety, jak i wady. Aby głoszenie było z mocą, trzeba być zanurzonym w słowie Bożym. Gdy nasze korzenie będą oderwane od słowa Bożego, umrzemy albo podłączymy się pod złe źródło i staniemy się fałszywymi prorokami, wilkami w owczej skórze – wyjaśniał.

    Świadectwa, a nie wykłady

    Kolejną prelegentką była Agnieszka Porzezińska, dziennikarka, scenarzystka, która odpowiedziała zebranym na pytanie: „Skąd się biorą rodzice?”. Wykład oparty na własnym doświadczeniu szybko stał się świadectwem, pełnym emocji i wzruszeń. Prelegentka przestrzegała przed traktowaniem adopcji jako plastra na zranienie, na brak własnych dzieci. Opowiadając o swoich dzieciach adopcyjnych, urodzonych z serca, przyznała, że ma głębokie przekonanie, iż dzieci te są jej dziećmi przygotowanymi, stworzonymi przez Boga dla niej. – Ja tylko z większym wysiłkiem musiałam je odnaleźć gdzieś w świecie – mówiła ze wzruszeniem. Swoim doświadczeniem odkrywania Boga podzielił się także Dariusz Kowalski, aktor. Zapytany o to, gdzie spotyka Boga, wyznał: – Spotkałem Go w rodzinie, najpierw w tej, w której się wychowywałem, potem w tej, którą założyłem. Na co dzień spotykam Go w ludziach, których Bóg stawiał i stawia na mojej drodze. Boga spotykam wszędzie tam, gdzie otwieram Mu drzwi – świadczył. Aktor przyznał także, że najtrudniejszymi spotkaniami są te, w których trzeba zachować się jak Jezus. Ostatnim prelegentem był Piotr Deputowski, ekspert ds. zagrożeń i ryzykownych zachowań dzieci i młodzieży w internecie. Opowiedział o najnowszych zagrożeniach internetowych, o syndromach wskazujących na uzależnienie, ale także wskazał na pozytywne strony internetu. Uczestniczący w spotkaniu rodzice, nauczyciele uzyskali konkretną pomoc, narzędzia i wskazówki, jak chronić dzieci i na co zwracać uwagę. Wielu z nich odetchnęło z ulgą, słysząc choćby o tym, że gra Niebieski Wieloryb jest wymysłem medialnym. W programie sympozjum, z racji trwającego Wielkiego Postu, znalazła się muzyczno-jazzowa Droga Krzyżowa, przygotowana przez zespół El Camino. Muzycznych rozważań kolejnych stacji nikt nie traktował jako koncertu, ale jak modlitwę poruszającą serce.

    Obrońcy, nie tylko słuchacze

    Podobnie jak w latach ubiegłych podczas sympozjum można było przystąpić do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, porozmawiać z osobami należącymi do Różańca Rodziców i Domowego Kościoła, a także z osobami należącymi do Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. – Inicjatywa na stałe wpisała się w nasze miasto. Pierwszym i najważniejszym owocem naszego sympozjum są ludzie. Jest to stała i silna grupa organizatorów i uczestników, do której dochodzą nowe osoby. To jest potęga i pochwała życia – cieszył się ks. Grzegorz Gołąb, główny organizator przedsięwzięcia. Słowa ks. Gołębia potwierdzali uczestnicy. – W sympozjum uczestniczę po raz drugi – mówi Agnieszka Szyba. Zapytana o to, czemu bierze udział w wydarzeniu, przyznała, że zdobywa tu konkretną wiedzę, ale także doświadcza niezwykłych przeżyć duchowych. – W tym roku najbardziej byłam ciekawa wykładu Piotra Deputowskiego. Tematy, które podejmował, są w obszarze moich zainteresowań zawodowych. Bliska mi jest tematyka uzależnień, ale także obrona życia. Na co dzień pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi. Pracując i widząc granicę życia i śmierci, świat odbiera się nieco inaczej – wyznała. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół