• facebook
  • rss
  • PRL w krzywym zwierciadle

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Uczniowie „Klasyka” i ich niemieccy goście poznawali życie Polaków za czasów komuny. Kolejki, kartki, zakazy podróżowania, wszechobecna propaganda sukcesu, a nawet ówczesna moda budziły zdziwienie i niedowierzanie.

    W pierwszych dniach kwietnia w Zespole Szkół im. ks. S. Konarskiego w Skierniewicach już po raz trzeci gościli uczniowie i nauczyciele z zaprzyjaźnionego katolickiego Gimnazjum w Bad Bentheim w Niemczech w ramach partnerskiej wymiany szkół. Obie placówki zrealizowały projekt „Czar PRL – życie codzienne w okresie komunizmu we wspomnieniach, muzyce i filmie”. Projekt dofinansowany został przez Polsko-Niemiecką Współpracę Młodzieży. Każdy z gości wrócił do domu nie tylko z odrobioną lekcją historii, ale także z masą zdjęć w ubraniach z bistoru czy futrze z nutrii, obok cudu techniki, jakim był polski fiat 126p.

    Zimna wojna

    Pomysł, by projekt dotyczył czasów komunizmu, wyszedł od Iwony Stanowskiej i Judith Foecker. Obie panie są nauczycielkami historii i koordynatorkami projektu. – Rok temu Judith wymyśliła, aby pochylić się nad historią zimnej wojny. Temat ten realizowaliśmy w październiku w ich szkole – opowiada I. Stanowska. – Ponieważ w polskiej historii zimna wojna pokrywa się z okresem komunizmu, postanowiliśmy, że w kwietniu w Polsce przybliżymy młodzieży ten temat, zwłaszcza że życie w tym okresie w obu krajach wyglądało diametralnie różnie. Pomysł był taki, aby PRL pokazać trochę na wesoło, w krzywym zwierciadle – wyjaśnia pani Iwona. By lepiej poznać minione czasy, uczniowie w Warszawie wędrowali śladami PRL, zwiedzili także Muzeum Czar PRL. Odwiedzili też Muzeum Kinematografii w Łodzi, gdzie obejrzeli kroniki filmowe naszpikowane mnóstwem propagandy i polskie komedie z okresu komunizmu, ukazujące absurdy tamtych czasów. Spotkali się też ze świadkami historii – Bożenną Wiśniewską i Marią Niwicką, nauczycielkami, które dorastały w tamtych czasach. Niemałą atrakcją był wykład połączony z filmem o Jarocinie. Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę. – Nasza młodzież tamte czasy zna dość słabo, głównie z opowiadań rodziców i dziadków – mówi Beata Januszkiewicz, nauczycielka języka niemieckiego w „Klasyku”. – Niemieccy uczniowie o tych czasach nie wiedzieli prawie nic. W ich podręcznikach nie ma informacji na ten temat. Szczególnie w klasach od 11. do 13. Nie mówiono o tym także w domach, bo byli mieszkańcami Niemiec zachodnich, nie wschodnich – opowiada B. Januszkiewicz.

    Od kolejek po modę

    Zwiedzając muzea, Pałac Kultury, nieraz przecierali oczy ze zdumienia. Zadziwienie budziły także przedmioty użytkowe, budowle, a nawet język, którym wówczas się posługiwano. Słuchając oficjalnych przemówień, dowiadywali się, że „pracujący lud miast i wsi garnął się do oświaty i co rusz na oczach obywateli rodziła się nowa świecka tradycja”. By lepiej poczuć klimat, uczniowie mieli do wykonania różne zadania. Jednym z ich było znalezienie malucha i zrobienie sobie przy nim zdjęć. Trzeba było także sfotografować przedmioty, które kojarzyły się z tym okresem, np. rolki papieru toaletowego, który wówczas był produktem luksusowym. Kolejnym zadaniem było zainscenizowanie kolejki przed sklepem i walka o produkty pierwszej potrzeby. Dzięki strojom z epoki, które zostały przyniesione na warsztaty fotograficzne, młodzież poznawała także ówczesne trendy mody. Kapelusze, czapki i kurtki z nutrii, koturny robiły furorę. Wspólne odkrywanie historii zachęcało do refleksji i wzajemnego szacunku. – Uczestnicząc w projekcie, dostrzegliśmy różnice pomiędzy komunizmem panującym w NRD a komunizmem w Polsce. Polacy byli sprytniejsi i lepiej sobie radzili. Wspierali się. Stojąc w kolejkach, wymieniali się. W NRD było to niedopuszczalne i nieakceptowane. Nikt tego nie robił – zauważyła pani Judith. Kolejną różnicą, na którą zwróciła uwagę niemiecka nauczycielka, była rola Kościoła. – W Polsce był on ostoją, mimo że władze komunistyczne z nim walczyły. Stojąc po stronie ludzi, urósł w silę, wzmocnił się. W NRD było całkiem odwrotnie. Niemiecki Kościół został zniszczony. Inaczej było także z ruchem oporu. Polacy na różne możliwe sposoby przeciwstawiali się systemowi. Często wykazując się niezwykłym sprytem i determinacją. I za to was podziwiamy. Sąsiedzi z NRD poddawali się. Nie było tam silnej opozycji – podkreśla pani Judith. Mimo że uczniowie historię poznawali często w sposób zabawowy, podczas projektu zdali sobie sprawę, że były to trudne czasy, w których, by nie dać się złamać, trzeba było mieć mocny kręgosłup, moralność i jasne zasady. – Mówiliśmy o panującej propagandzie, o zakłamaniu, ograniczaniu praw obywatelskich. O tym, że ludzie nie mogli spokojnie podróżować, wyrażać poglądów, myśli, nie mogli protestować. Głównie chodziło nam o pokazanie nie polityki, ale zwykłego życia. Stąd informacje o walce o fiata, pralkę, meblościankę czy telewizor i długim czasie oczekiwania na te „luksusy” – mówi Iwona Stanowska.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół