• facebook
  • rss
  • Z Maryją dzisiaj, jak kiedyś

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 18/2017

    dodane 04.05.2017 00:00

    Zimno, silny wiatr, deszcz, a nawet grad. Tyle przeciwności, a mimo to Czarna Madonna nie przerwała swojej wędrówki. Na każdym kroku, gdzie witano Panią Jasnogórską, widać było znaki Jej obecności w sercach poprzednich pokoleń.

    Po przerwie świątecznej w nawiedzeniu parafii diecezji łowickiej przez ikonę jasnogórską zaszczytu goszczenia u siebie Pani z Bliznami doświadczyła ziemia kutnowska. Jako pierwsi z dekanatu Kutno – św. Michała Archanioła na spotkanie z Maryją w Jej cudownym wizerunku wyszli wierni z parafii św. Andrzeja Apostoła w Kaszewach Kościelnych. Mimo chłodu stawili się licznie. Zanieśli ikonę do świątyni, gdzie w zachowanym XVIII-wiecznym ołtarzu głównym widnieje wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej w sukience z epoki. Został uchroniony przed Niemcami, którzy w czasie II wojny światowej rozebrali do fundamentów poprzedni kościół.

    Takich śladów heroizmu i kultu maryjnego poprzednich pokoleń na tej ziemi jest wiele. Wizerunek Jasnogórskiej Pani widnieje też w głównym ołtarzu kościoła pobliskiej parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Strzegocinie. Napis: „Witamy Ciebie, Matko” nad wejściem do świątyni świadczył o więzi z Maryją. Z kolei w Witoni, w parafii pw. św. Katarzyny, czczona jest Matka Boża Różańcowa. Wikariuszem jest tu ks. Paweł Pawlak, który został wyświęcony na kapłana niespełna rok temu. – To niesamowite uczucie witać Maryję w parafii, w której posługuję. Zwłaszcza jeżeli ktoś stracił już mamę i ma tylko Ją. Idąc za przykładem św. Jana Pawła II, powierzam Jej swoje życie, i to wspaniałe, że nie muszę jechać ponad 200 km, żeby móc spojrzeć Jej w oczy i powiedzieć: „Totus Tuus”, tylko mogę zrobić to w parafii – mówi ks. Paweł.

    Następnie Czarna Madonna zawitała do jednej z najstarszych parafii w diecezji – pw. św. Tomasza w Grochowie. Sercem erygowanej ok. 1410 r. wspólnoty jest modrzewiowy kościół z XVIII wieku. W nim również czczony jest wizerunek Maryi z Dzieciątkiem (w typie Matki Bożej Śnieżnej). Zgromadzeni przed świątynią jeszcze starszej, bo powstałej w XIV wieku, parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Kutnie z niepokojem patrzyli w niebo. Przed przyjazdem samochodu-kaplicy spadł grad. Na szczęście, gdy wjechał na parking przed kościołem, niebo pojaśniało. W środku świątyni oczy wszystkich kierowały się na przybyłą ikonę. Tu od wieków wszelkie troski, zmartwienia oraz podziękowania za otrzymane łaski kierowane są do Boga za wstawiennictwem Maryi.

    Wspaniałą Patronkę mają wierni parafii w Kutnie-Dybowie, w której posługę pełnią pallotyni. To Matka Boża Wspomożenia Wiernych. – Bardzo się cieszymy z wizyty Maryi w naszej parafii. Myślę, że wszyscy sobie tego życzymy, żeby nas umacniała i prowadziła, abyśmy byli świadkami Jej i Chrystusa w dzisiejszym świecie – mówi proboszcz ks. Ireneusz Chmielowski SAC, zarazem dziekan dekanatu.

    Ostatnią wspólnotą tego dekanatu, którą nawiedziła ikona, była parafia pw. św. Michała Archanioła w Kutnie-Woźniakowie. Tu już od prawie 80 lat obecni są salezjanie. Posługują także w kaplicy pw. Matki Bożej Częstochowskiej, zbudowanej w miejscu, w którym w 1863 r. powstańcy stoczyli bitwę z dużymi siłami wojsk rosyjskich.

    Natomiast w Woźniakowie zrodziła się pieśń Apelu Jasnogórskiego do słów prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Maryjo, Królowo Polski! Jestem przy Tobie! Pamiętam! Czuwam!”. Melodię napisał salezjanin ks. Stanisław Ormiński SDB. Swoją premierę miała w 1956 r. w woźniakowskim kościele.

    Relacje i zdjęcia z nawiedzenia poszczególnych parafii zamieszczamy na: lowicz.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół