• facebook
  • rss
  • Jest taka Kobieta i... TumJest

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    – Stoimy na świętej ziemi, naznaczonej wielką historią i tradycją, która liczy ponad 1000 lat. My z tej tradycji wyrastamy i chcemy ją przekazać następnym pokoleniom, aby nadal mogła wydawać swoje piękne owoce – mówił bp Andrzej F. Dziuba do zgromadzonych przed tumską świątynią.

    Parafia NMP Królowej i św. Aleksego w Tumie zorganizowała 1 maja drugą edycję wydarzenia religijno-kulturalnego „TumJest”. – To dziękczynienie za dar chrześcijaństwa, który nasi przodkowie przynieśli na tę ziemię – mówi ks. Piotr Nowak, proboszcz tumskiej parafii. Wspólnie z parafianami postanowił uczcić także św. Wojciecha. Wydarzenie odbyło się pod hasłem: „Wojciech – święty świadek Ewangelii”. W tym roku przypadła bowiem 1020. rocznica jego męczeńskiej śmierci. Wojciechowi przypisuje się ufundowanie pierwszych klasztorów benedyktyńskich na ziemiach polskich, m.in. w Tumie.

    Fenomen świątyni

    Świadectwem minionych wieków krzewienia chrześcijaństwa w Tumie jest zabytkowa archikolegiata konsekrowana w 1161 roku. Powstała w miejscu opactwa. Z mozołem odnawiana po zniszczeniach wojennych, cieszy oko swoim majestatycznym wyglądem i wystrojem wnętrz. Jest perłą architektury romańskiej. W centrum uroczystości była Eucharystia pod przewodnictwem ordynariusza łowickiego bp. Andrzeja F. Dziuby. W nastrój modlitewny wprowadził przybyłych zespół Exodus 15, grający muzykę uwielbienia Boga. Przed Mszą św. bp Dziuba otworzył w archikolegiacie wystawę „Jest taka Kobieta”, poświęconą wizerunkowi Matki Bożej utrwalanemu na przestrzeni dziejów w malarstwie i rzeźbie. Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. Obecny przy otwarciu dyrektor muzeum Ryszard Grygiel podkreślił, że są to najcenniejsze zbiory jego placówki. – To jest fenomen. Sztuka tradycyjna jest eksponowana w szczególnym miejscu o ogromnym znaczeniu duchowym i kulturowym dla Polski – mówiła z kolei Aldona Plucińska, etnograf i kustosz wystawy. Bp Dziuba zwrócił uwagę, że już niebawem do tej świątyni trafi kolejny obraz Matki Bożej, namalowany w 1957 r. Jej jasnogórski wizerunek, który nawiedza diecezję łowicką. – Bardzo piękny jest tytuł wskazujący na kobietę – mówił biskup do zgromadzonych w świątyni. – To jest ta Kobieta, która ma 12 gwiazd wokół swojej twarzy. To jest ta Kobieta, która była na weselu w Kanie Galilejskiej. To jest także ta sama Kobieta, która była przy krzyżu swojego Syna, i ta sama, która jest patronką tej archikolegiaty. Warto pamiętać, że za każdym tym dziełem stoi konkretny człowiek. Stoją jego wiara, świadomość religijna i wola wykonania czegoś najpiękniejszego, bo kobiecie nie można byle czego ofiarować. Tym bardziej takiej jak Matka Jezusa Chrystusa – mówił ordynariusz.

    Smak chrześcijanina

    W Eucharystii, która odprawiana była na placu przed kamienną świątynią, wzięli udział parlamentarzyści – senator Przemysław Błaszczyk i poseł Marek Matuszewski, starosta łęczycki Wojciech Zdziarski oraz Włodzimierz Frankowski, wójt gminy Góra św. Małgorzaty, która była współorganizatorem wydarzenia. Przybyli też wierni z tumskiej i okolicznych parafii. Pojawili się turyści, którzy wykorzystali majowy weekend, aby odwiedzić Tum. Oprawą muzyczną zajęła się schola Effatha z Chwalborzyc. W procesji na wejście zostały wniesione relikwie św. Wojciecha. Niósł je... Wojciech Frątczak, 18-letni parafianin i lektor. – Urodził się w roku, gdy do naszej świątyni przybyły relikwie św. Wojciecha. Imię dla niego zasugerował dziadek – mówi pani Joanna, mama Wojtka, która dokładnie pamięta dzień chrztu syna. Był chrzczony w Wielką Sobotę, oczywiście w archikolegiacie. To było dokładnie 23 kwietnia, a więc w rocznicę śmierci św. Wojciecha. W homilii bp Dziuba podkreślił zasługi św. Wojciecha dla krzewienia chrześcijaństwa. – Dał swoją krwią naszym praojcom wielki dar, bo każdy musiał się wtedy zastanowić, jak wielki musi być Bóg tego Wojciecha, że on oddaje za niego życie. Jak wielka musi być Jego miłość, skoro Wojciech tak Go ukochał? To jest właśnie orędzie cywilizacji Jezusa Chrystusa, którą Wojciech potwierdził swoją męczeńską śmiercią. Takiego Wojciecha czcimy jako patrona Polski. Dziękujemy mu, że w Tumie jest obecny w swoich relikwiach, że jest obecny w tej niepisanej tradycji, która mówi, że tutaj postawił swoje stopy, podążając ku pracy misyjnej – mówił biskup. Wśród koncelebrujących Eucharystię kapłanów byli dziekan łęczycki ks. Sławomir Sobierajski i ks. Wiesław Skonieczny, prepozyt Archikolegiackiej Kapituły Łęczyckiej. Podczas Mszy św. bp Dziuba poświęcił grudki soli z kopalni w Kłodawie, które księża wręczyli wiernym jako zobowiązanie do świadczenia swoim życiem o wierze w Boga. Chrześcijanin ma być solą ziemi, czyli głosić Chrystusa. Jeżeli tego nie robi, to jakby sól utraciła swój smak. Uroczystości w Tumie towarzyszył Zjazd Wojciechów. Starosta łęczycki podkreśla, że dzisiaj bardziej niż kiedyś identyfikuje się z postacią św. Wojciecha. – Jest mi bliski. Byłem przy sprowadzeniu jego relikwii. Ten fakt zapadł mi mocno w pamięci – mówi Wojciech Zdziarski. Organizatorzy zadbali o piknikowe atrakcje. Rozpoczęła je swoim występem tumska orkiestra. Każda z miejscowości parafii przygotowała stoiska z jedzeniem i napojami. Uczestnicy mieli więc okazję do skosztowania lokalnych potraw. Czynne były również kramy z różnorodnym towarem. Garncarz prezentował swoje nieprzeciętne umiejętności tworzenia naczyń z gliny. Przybyli też motocykliści oraz właściciele starych pojazdów, którzy z dumą demonstrowali swoje pojazdy. Spotkanie zakończyło się odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego oraz Litanii do św. Wojciecha wraz z zawierzeniem mu wszystkich uczestników uroczystości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół