• facebook
  • rss
  • Czas, którego nie wolno zmarnować

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    – My nie wierzymy w obraz, ale przyjmujemy go jako dar, który pomaga nam w spotkaniu z żywą Matką Chrystusa – mówił bp Andrzej F. Dziuba w Dąbrowicach.

    Zgodnie z ustalonym harmonogramem, ikona jasnogórska w maju nawiedza zachodnie rejony diecezji łowickiej. 3 maja dotarła do dekanatu krośniewickiego. Tego dnia przyjęli Czarną Madonnę wierni z parafii św. Floriana w Nowem. Zgotowali Matce Bożej iście królewskie powitanie, nie tylko dlatego, że tego dnia przypadła uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. W zabytkowej drewnianej świątyni przygotowali wielki tron, nad którym umieścili dużą, bogato zdobioną koronę.

    Witając Maryję, proboszcz parafii ks. Krzysztof Kuśmirek przywołał słowa Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, ułożone przez prymasa Stefana Wyszyńskiego: „Wielka Boga-człowieka Matko! Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo! Królowo świata i Polski Królowo!”. Jako swoją Panią i Królową witali Matkę Bożą wierni kolejnych parafii dekanatu – św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Miłonicach, Wniebowzięcia NMP w Krośniewicach, Niepokalanego Poczęcia NMP w Imielnie, Matki Bożej Częstochowskiej w Ostrowach, św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Dąbrowicach, św. Mikołaja Biskupa w Dzierzbicach, św. Jana Chrzciciela w Rdutowie, św. Mateusza Apostoła i św. Rocha w Sobótce oraz św. Jana Chrzciciela w Mazewie.

    Każda wspólnota chciała podkreślić wyjątkowość chwil spędzonych z Czarną Madonną. Tłumy na procesjach, przystrojone drogi przemarszu i przejazdu samochodu kaplicy, udekorowane świątynie i domy. Zapału nie ostudziła kapryśna pogoda, a zdarzyło się nawet, że padał śnieg. Mimo to nie rezygnowano z wyjścia w procesjach powitalnych. Cieszyli oko najmłodsi, którzy z dziecięcą, czystą radością machali chorągiewkami na widok ikony. Ten entuzjazm udzielił się i starszym, duchowo przygotowanym podczas misji prowadzonych przez oo. pasjonistów.

    Spotkanie z Panią Jasnogórską było wielkim przeżyciem również dla kapłanów. – 51 lat temu na pierwszej parafii myślałem, jaki ma być kierunek mojego kapłaństwa. Coś mi w duszy podpowiedziało, że maryjny. Cieszę się, że w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w tak uroczystej chwili, kończę swoje posługiwanie. Ale proszę, prowadź mnie aż do spotkania z Jezusem – mówił ks. Jacek Drzewiecki, proboszcz i dziekan krośniewicki.

    Uroczystościom powitalnym przewodniczyli biskupi łowiccy – ordynariusz bp Andrzej F. Dziuba, pomocniczy Wojciech Osial i senior Józef Zawitkowski. Każdego dnia jeden z nich przyjeżdżał do danej parafii i zachęcał w swoim słowie, żeby nie zmarnować czasu nawiedzenia. Wizyta Matki Bożej ma być impulsem do zmiany życia, w którego centrum powinien być Jezus Chrystus. Jest nadzieja, że tak się stanie. Podczas nocnych czuwań przy ikonie jasnogórskiej w świątyniach pojawiały się osoby, które dawno nie zachodziły do kościoła. Dodatkowo, tuż po nawiedzeniu, po domach parafii rozpoczęły się kolejne peregrynacje. Tym razem przez poświęcone kopie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Symbolicznie przyłożenie do ikony, która nawiedza całą Polskę, podkreślało, że to wciąż ta sama Matka – Ta, która przynosi Chrystusa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół