• facebook
  • rss
  • 600 uczennic na lekcji u Miriam

    Agnieszka Napiórkowska Monika Augustyniak

    |

    Gość Łowicki 22/2017

    dodane 01.06.2017 00:00

    – Zawierzenie Matce to coś innego niż modlitwa do Niej. Modlimy się o coś, co uważamy za swoją własność, o swoje zdrowie, rodzinę, pracę. A kiedy zawierzamy, to się oddajemy. Matka Boża wówczas dostaje do tego prawo, może tym rozporządzać, tak jak chce i kiedy chce. Musimy Jej zaufać. Maryja nie może nam pomóc tylko w jednym: w tym, czego Jej nie powierzymy – mówił podczas IV DPK o. Mirosław Kopczewski OFM.

    Po raz 4. redakcja „Gościa Łowickiego” wraz z siostrami apostolinkami, niepokalankami, ojcami franciszkanami i parafią Szymanów przygotowała Diecezjalną Pielgrzymkę Kobiet. Po Domaniewicach, Miedniewicach, Mąkolicach na miejsce pielgrzymki wybrano Szymanów. W sobotę 27 maja blisko 600 kobiet z diecezji wspólnie modliło się i formowało w sanktuarium Pani Jazłowieckiej. Spotkanie odbywało się pod hasłem „W szkole u Miriam”. Dzieło wsparły gminy Jaktorów, Baranów, Teresin i kilku sponsorów.

    Sztama z Maryją

    Podobnie jak w latach ubiegłych, także i w tym roku delegacje z różnych parafii przywiozły z sobą relikwie swoich świętych i błogosławionych kobiet. Tym razem były z nami: św. s. Faustyna Kowalska, św. Joanna Beretta-Molla, bł. Bolesława Lament, bł. Marcelina Darowska, a także święte dzieci fatimskie. Po powitaniach, wniesieniu świecy symbolizującej Maryję i wprowadzeniu relikwii o historii szymanowskiego sanktuarium, cudownym posągu Pani Jazłowieckiej i założycielce zgromadzenia bł. Marcelinie opowiedziała s. Izabela. Zebrane kobiety wysłuchały także świadectwa s. Wirginii, niepokalanki, od dziecka zakochanej w Matce Bożej. – Wielokrotnie zawierzałam się Maryi – mówiła s. Wirginia. – Dziś widzę, że jest to moja droga, że uczę się robić wszystko dla Jezusa z Nią. Po wielu latach przyjaźni z Matką Bożą jestem pewna, że trzymając sztamę z Maryją, wszystkie wydarzenia można przeżyć bez uszczerbku – świadczyła s. Wirginia, która przyznała, że widok tylu kobiet był dla niej jakąś prorocką wizją bł. Marceliny. – Szymanów to ziemia miłosierdzia... Cieszę się, że to, co mówiłam o Maryi w świadectwie, zostało bardzo dobrze przyjęte przez kobiety. Chciałam o Niej mówić do każdej z nich: „o gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim może być dla ciebie Maryja, jakie może być życie dla Niej i z Nią”. Podczas rozmów kilka pań powiedziało mi, że od teraz też będą przyjmować Jezusa w Komunii z Maryją. I o to właśnie chodziło, by z Maryją bardziej kochać Jezusa – cieszyła się niepokalanka. Ostatnim punktem programu przed Mszą św. była konferencja o. Mirosława Kopczewskiego OFM na temat Cudownego Medalika i aktu zawierzenia Matce Bożej. Wychodząc od objawień Katarzyny Labourè, o.Mirosław wyjaśnił symbolikę medalika, a także moc, jaka z niego płynie. Na potwierdzenie przytoczył wiele świadectw osób, które po założeniu medalika i oddaniu się Matce Bożej odzyskiwały zdrowie, doświadczały pojednania z Bogiem i ludźmi.

    Dwa wzory

    Centralnym punktem spotkania była uroczysta Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył i homilię wygłosił abp Damian Zimoń, ordynariusz senior archidiecezji katowickiej. Na początku liturgii odczytany został list biskupa łowickiego Andrzeja F. Dziuby do uczestniczek IV DPK. „Do Was, godne czci i szacunku Panie, kieruję moje serdeczne pozdrowienie” – napisał ordynariusz. „Dziękuję, że tegorocznym założeniem pielgrzymki jest pragnienie wspólnego świętowania jubileuszu 100. rocznicy objawień w Fatimie. To dobra sposobność, aby obok wezwania do osobistego nieustannego nawracania się usłyszeć piękne orędzie o geniuszu kobiety. (…) Wierzę, że to nie przypadek, iż IV DPK odbywa się w szkole u Miriam Jazłowieckiej w Szymanowie, gdzie ciągle żywa pozostaje pamięć o jednej z Jej duchowych córek bł. Marcelinie Darowskiej. (…) Modlę się z Wami, aby w naszym Kościele łowickim nie zabrakło nowych i wspaniałych przykładów „»geniuszu kobiety«” – napisał bp Dziuba. O bł. Marcelinie Darowskiej wiele mówił także abp Damian Zimoń, który podczas homilii wyróżnił trzy główne cechy w jej życiu. Pierwszą, na jaką wskazał, było rozpoznanie myśli Boga w stosunku do nas. Przywołując słowa błogosławionej, podkreślał, że choć człowiek nie jest w stanie rozpoznać myśli Bożej w całości, bo myśl Boga – jak pisała m. Marcelina – jest morzem mądrości, które gdyby Bóg wylał od razu na biedne stworzenie, to by je w nim zatopił, to jednak człowiek powinien rozpoznać Bożą myśl względem siebie. Kolejnym punktem było pragnienie budowania królestwa Bożego. – Jeżeli chcemy je budować w sobie i w drugich, to musimy codziennie umierać dla zła, grzechu, lenistwa, zmysłowości, gniewu – mówił. Trzecie znamię duchowości m. Marceliny można krótko ująć w słowach: „Do Jezusa, do budowania królestwa Bożego, przez Niepokalaną”. Każdy bowiem potrzebuje wzoru do naśladowania. Na zakończenie Eucharystii zostały poświęcone przyniesione do ołtarza cudowne medaliki, które każda z obecnych później otrzymała. Przed błogosławieństwem odbyło się zawierzenie wszystkich stanów kobiet Matce Bożej. Dla wielu pań był to bardzo wzruszający moment. – Myślałam, że żałobę mam opanowaną, ale Matka Boża rozczula – wyznała Beata Buczna, wdowa. Podczas IV DPK została wylosowana wśród uczestniczek pielgrzymka do miejsca objawień Pani Fatimskiej, ufundowana przez Żanetę Dziewiątkowską-Klimkiewicz, właścicielkę Łowickiego Biura Podróży Arka Travel. Pielgrzymkę wylosowała Maria Grochowska z Międzyborowa. – W DPK uczestniczę po raz 4. Bardzo czekam na te spotkania. W tym roku doświadczyłam ogromnej radości. Zostałam bowiem zaproszona, jak ufam przez Matkę Bożą, do Fatimy. Przez cały czas zadaję sobie pytanie, czemu akurat mnie wybrała? Wśród 600 kobiet na pewno było wiele bardziej godnych niż ja. Będę starała się uważnie słuchać tego, co przez to wydarzenie chce mi powiedzieć Matka Boża – mówiła wzruszona pani Maria, która do Fatimy poleci 23 lipca.

    Miriam w tańcu

    W programie pielgrzymki znalazła się także agapa, podczas której był czas na rozmowy, wymianę doświadczeń. Odbyło się również niezwykłe nabożeństwo różańcowe. Z płonącymi świecami w rękach, symbolicznie łączącymi łowickie niewiasty z Fatimą, panie nie bez wzruszenia rozważały tajemnice radosne. Rozważania przygotowały szymanowskie uczennice pod okiem sióstr niepokalanek na wzór musicalu. Zaskakująca była nie tylko forma, ale także odwołania konkretnych tajemnic do życia kobiety. I tak pierwsza tajemnica to: kobieta, która słucha, która uwielbia Boga, kobieta pełna pokoju, kobieta wolna, mówiąca fiat. I ostatnia kobieta – odważna. Rozważania poszczególnych tajemnic w połączeniu z niezwykłym tańcem były zaproszeniem na spotkanie z Maryją, do rozmowy z Nią, rozmowy, która toczy się niejednokrotnie w sercu każdej kobiety. W pierwszej tajemnicy anioł poszukujący serca gotowego przyjąć Boże orędzie odnajduje Maryję wśród kobiet zagubionych w zamęcie świata... Tylko Ona – kobieta słuchająca – rozpoznaje Bożego posłańca i przyjmuje Boże Słowo. Następnie sama wychodzi nieść kobietom radość Jej zwiastowaną. Zostaje rozpoznana początkowo tylko przez Elżbietę – kobietę, która razem z Nią wejdzie w modlitwę uwielbienia. Maryja – kobieta pokoju – nauczy inne kobiety, jak odnaleźć pokój w oczach swojego Dziecka. W IV tajemnicy przyjdzie do świątyni ofiarować Jezusa, w przepowiedni Symeona już zobaczy oczami serca miecz, który Ją przeszyje – będzie nim cierpienie Syna za grzechy ludzi. A w końcu straci Go na trzy dni. To przygotuje ją do najtrudniejszego trzydniowego rozstania i poszukiwania, ale to też przygotuje ją do największej radości, kiedy Jezus, Syn i Oblubieniec, na własnych ramionach zabierze Ją do domu Ojca. Ostatnim punktem spotkania kobiet w Szymanowie był koncert Antoniny Krzysztoń. Artystka była wychowanką szymanowskiej szkoły. – To jest wielka radość wrócić w to miejsce, które uważam za mój drugi dom. Nie bywam tu często, ale są tu siostry, które bardzo dobrze pamiętam i zawsze ciepło wspominam – przyznała artystka. – Chciałam tu przyjechać. Matka Boża jest dla mnie bardzo ważna. Wskazuje mi drogę, wspomaga, towarzyszy. Jest niesamowita, mogę Ją prosić o wszystko. To Ona pokazuje nam, jak powinna żyć kobieta, choć nie zawsze wychodzi nam Jej naśladowanie – dodała. – W katolickim Kościele często tak bywa, że inicjatywy duszpasterskie pochodzą od księży, biskupów, papieża. No a tutaj jest inaczej. Dowiaduję się, że to jest wasza inicjatywa. Kobiety postanowiły się w diecezji łowickiej gromadzić. To jest coś nowego i pięknego – powiedział abp Damian Zimoń. Już dziś możemy zdradzić, że następna V DPK odbędzie się 26 maja 2018 roku w Białej Rawskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół