• facebook
  • rss
  • Oni żyli tak, jak my

    Magdalena Gorożankin

    |

    Gość Łowicki 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    W Miedniewicach rozpoczęto obchody jubileuszowe. W sanktuarium uroczystości trwały kilka dni.

    W tej niewielkiej miejscowości znajduje się klasztor ojców franciszkanów, w którym wciąż dzieją się cuda – świadczą o tym wota dziękczynne za otrzymane łaski. A wszystko za sprawą obrazu Świętej Rodziny siedzącej przy stole. Matka Boża usługująca małemu Jezusowi zaprasza do swojego stołu wszystkich, a zwłaszcza rodziny. Te najliczniej uczestniczyły w rozpoczęciu jubileuszu, który jest okazją do dziękczynienia i podziękowań.

    Przedstawienie i koncert z owacją

    W 1674 r. Jakub Trojańczyk, gospodarz z Miedniewic, kupił niewielki drzeworyt Świętej Rodziny na odpuście. W swoim gospodarstwie umieścił go na słupie w stodole, gdzie na początku 1675 r. rozpoczęły się dziwne wydarzenia – wieczorami widać było bijący ze stodoły blask. Ludzie gorliwie modlili się przed wizerunkiem Matki Bożej Świętorodzinnej i wielu z nich doznawało uzdrowienia. 250 lat temu, 7 czerwca, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, cudowny obraz został ukoronowany przez ówczesnego biskupa warmińskiego Ignacego Krasickiego. Była to 20. koronacja koronami papieskimi, natomiast pierwsza na ziemi mazowieckiej. By uczcić jubileusz, ojcowie franciszkanie przygotowali bogaty i mający symboliczny wymiar program obchodów. 3 czerwca uroczystości rozpoczął występ dzieci z Zespołu Szkół w Miedniewicach. Młodzi artyści przedstawili program słowno-muzyczny poświęcony Matce Bożej i Jej wielkiemu czcicielowi św. Janowi Pawłowi II. – Przygotowania do występu trwały ponad miesiąc. Dzieci bardzo chciały mieć udział w uroczystościach. Mocno się zaangażowały w to dzieło – mówi Magdalena Piekarska, nauczycielka. Dla uczczenia obchodów w dniu otwarcia zagrała Kameralna Orkiestra Filharmonii Narodowej. Muzycy swój program podzieli na dwie części. W pierwszej licznie zgromadzeni wielbiciele muzyki poważnej wysłuchali utworów religijnych i patriotycznych. Orkiestra zagrała pod batutą Marcina Latki, a partie solowe wykonała Magdalena Schabowska. Słuchacze wysłuchali m.in. „Poloneza a-moll” M.K. Ogińskiego, „Ave Maria” Schuberta oraz Gounoda i Bacha. W drugiej części filharmonicy zagrali utwory największego kompozytora współczesnego muzyki filmowej – Ennio Morricone. Kompozytor stworzył linie melodyczne do wielu filmów, m.in. „Misja”, „Pewnego razu w Ameryce”, „Za garść dolarów”. W tej części słuchacze mieli okazję wsłuchać się w dźwięki fletu poprzecznego i oboju, instrumentów charakterystycznych dla muzyki Morricone. Była to uczta dla ucha i duszy. Na zakończenie orkiestra wykonała fragment kompozycji Wojciecha Kilara do filmu „Dziewiąte wrota”. Owacjom na stojąco nie było końca.

    Miriam dba o rodziny

    Centralnym punktem obchodów była uroczysta Msza św., której przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita archidiecezji warszawskiej. W czasach koronacji Miedniewice należały do diecezji warszawskiej, dopiero od 25 lat są włączone do diecezji łowickiej. Kardynał podkreślał, jak ważna jest obecność Matki w naszym życiu i rodzinach, które są największą i najcenniejszą wartością. – Maryja jest z nami cały czas. Była pod krzyżem, gdzie otrzymaliśmy Ją za Matkę, była też w wieczerniku z apostołami podczas zesłania Ducha Świętego. Jest z nami i dziś, w wizerunku Świętej Rodziny. To Ona, jak na Matkę przystało, troszczy się o Jezusa, św. Józefa. Ten widok Świętej Rodziny zasiadającej do stołu przypomina nam, że Oni żyli tak, jak my. Mieli trudności, problemy, ale rozwiązywali je razem i z Bożą pomocą. Tak samo Matka dba o nasze rodziny, które są świętością – mówił kard. Nycz. Po uroczystej Eucharystii, przy dźwiękach Litanii do Matki Bożej Świętorodzinnej, napisanej specjalnie na jubileusz i zatwierdzonej przez bp. Andrzeja F. Dziubę, obraz na ramionach strażaków wyruszył w procesji po placu sanktuarium. Dla wielu był to bardzo wzruszający moment. Uroczystości przyciągnęły ludzi nie tylko z okolic. Wracająca z Częstochowy grupa kobiet z kół Żywego Różańca licznie przybyła na Eucharystię do Miedniewic. – Słyszałam dużo o cudach, jakie tu się dzieją, o sanktuarium i – oczywiście – o obrazie. Dlatego chciałyśmy tu przyjechać – mówiła Teresa Czechowska-Świtaj z Warszawy. Obecni byli także włodarze sąsiadujących gmin i powiatów, a także minister Maciej Małecki, który odczytał list od premier Beaty Szydło, która z okazji jubileuszu ofiarowała złoty kielich jako dar dla sanktuarium. Obchody 250. rocznicy koronacji potrwają do 11 czerwca. Ich przebieg zrelacjonujemy w następnym numerze „Gościa Łowickiego”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół