• facebook
  • rss
  • Pędziłam jak na skrzydłach

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    – Od lat jeżdżę na różne pielgrzymki. Po raz trzeci uczestniczę w Diecezjalnej Pielgrzymce Kobiet. Na nią czekam cały rok. Zawsze wracam umocniona, spłakana i obdarowana. Czuję, że sama Maryja mnie na nią zaprasza – wyznaje Maria Górska.

    IV Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet odbywająca się pod hasłem „W szkole u Miriam” już za nami. Co nas cieszy, z roku na rok uczestniczy w niej coraz więcej niewiast. W tegorocznym spotkanie z Panią Jazłowiecką i Fatimską spotkało się około 600 pań z ponad 30 parafii diecezji. Podczas Eucharystii do Komunii św. przystąpiło 550 kobiet.

    Matka Boża Kuchenna

    Przybyłe kobiety wysłuchały konferencji, świadectw, koncertu. Wymieniły się także doświadczeniami przy grochówce ufundowanej przez gminę Jaktorów, kawie, herbacie i pysznych ciastach, które w tym roku przygotowała szymanowska parafia (część pań przywiozła także swoje smakołyki). Jak zgodnie podkreślają, spotkanie było czasem niezwykłych przeżyć, wzruszeń i radości. Ważnymi punktami były: Eucharystia pod przewodnictwem abp. Damiana Zimonia, a także nabożeństwo różańcowe.

    – Nie mogłam być od początku. Spóźniona pędziłam jak na skrzydłach – mówi Sylwia Maliszewska z Międzyborowa. – Nawet dziecko musiało się streszczać na Dniach Rodziny, żebym zdążyła. Jak zobaczyłam przygotowany przez siostry ołtarz i liczbę pań, zaniemówiłam. A Różaniec to można nazwać Wielką Sztuką. Coś pięknego. Cieszę się, że mogłam to widzieć i przeżywać – dodaje Sylwia. W pielgrzymce dzięki ojcom franciszkanom, współorganizatorom wydarzenia, uczestniczyły także kobiety spoza diecezji. Wśród nich była pani Katarzyna. – To był dla mnie wyjątkowy czas. Postanowiłam w inny sposób świętować Dzień Matki. Zostawiłam obowiązki, dzieci, garnki i przyjechałam do Pani Jazłowieckiej zaczerpnąć ze źródła – mówi Katarzyna Pniak. – Dziś trudno szukać kobietom wzorca. Pan Bóg się nie pomylił, dając nam taką Mamę – Maryję. Jak się patrzy na to, jak Ona wychowywała swoje dziecko, to człowiek chce Ją naśladować. Ona była przecież także przyjaciółką, sąsiadką, gospodynią. Z Jej pomocą niebo może być tu na ziem. Ja często, gdy się do Niej zwracam, nazywam Ją Matką Bożą Kuchenną – opowiada pani Katarzyna. IV DPK była ważnym czasem także dla Moniki Augustyniak, od lat współpracującej z naszą redakcją. – Od kilku miesięcy przeżywam kryzys tożsamości jako kobieta. Mając troje dzieci, czuję się w wielu rzeczach ograniczona, co nie zaprzecza pięknu roli matki, żony. Mój feminizm wyrzuca mi, że coś przechodzi mi obok nosa. W Szymanowie mocno docierały do mnie padające tu słowa. Cała duchowość bł. M. Darowskiej to feminizm w dobrym znaczeniu. Ona uważała, że naród i Polska odrodzą się w sercu kobiety. To wszystko było dla mnie bardzo ważne. Dotarło do mnie, że muszę rozpoznać wolę Boga w swoim życiu. W moim kryzysie to jest najważniejsze, to muszę uchwycić – wyznała Monika.

    Na Miriam można liczyć

    Mimo że od pielgrzymki minęło już kilka dni uczestniczki IV DPK chętnie dzielą się tym czego doświadczyły. Po wielu tygodniach przygotowań, także dla nas jest to czas refleksji, podsumowań. Odchodzące zmęczenie pozwala przyjrzeć się temu, co zostało zrobione, powiedziane, podarowane. A to rodzi wdzięczność za zaufanie i pomoc. Przez cały czas nieustannie doświadczaliśmy wsparcia Maryi. Kiedy pojawiały się problemy, prosiliśmy Ją, by podwinęła rękawy i z nami pracowała. I tak było. Na Miriam zawsze można było liczyć. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób nam pomogli, bardzo dziękujemy: ks. abp. Damianowi Zimoniowi, bp. Andrzejowi F. Dziubie, kapłanom, siostrom niepokalankom i apostolinkom, gminom: Jaktorów, Teresin, Baranów, Firmie Bakoma, Studiu Reklamy Bunny Print, sklepowi internetowemu „Taki Święty”, Ewie Zakrzewskiej z TPU Twój Punkt Ubezpieczeń, OSP Jaktorów, OSP Międzyborów, Orkiestrze Dętej z Międzyborowa, ratownikom z Harcerskiego Klubu Ratowniczego Skierniewice, parafii i SP w Szymanowie, a także osobom, które przywiozły relikwie. Bez was to przedsięwzięcie nie doszłoby do skutku. Serdeczne podziękowania należą się także pani Żanecie Dziewiątkowskiej-Klimkiewicz, właścicielce Biura Podróży Arka Travel, dzięki której pani Maria z Międzyborowa pojedzie za darmo do Fatimy. Pani Żaneta nie kryła zadowolenia z faktu, że mogła zrobić taki prezent. – Wierzę, że przez moje ręce sama Maryja zaprosiła na ten wyjazd panią Marię. Mam nadzieję, że ta pielgrzymka będzie dla niej cudownym doświadczeniem, które zachęci ją do nawiedzania innych miejsc, w których Maryja odbiera kult – przyznała pani Żaneta. Dziękując wszystkim za pomoc, już dziś zapraszamy wszystkie Panie na kolejną Diecezjalną Pielgrzymkę Kobiet, która odbędzie się 26 maja 2018 r. w Białej Rawskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół