• facebook
  • rss
  • Najpiękniejsze godziny życia

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    Udekorowane drogi, procesje z chorągwiami, płatki kwiatów sypane przez dziewczęta, wierni w odświętnych ubraniach, zastępy maszerujących strażaków. Ten widok towarzyszył powitaniu Jasnogórskiej Pani, która niestrudzenie wędruje po diecezji łowickiej.

    W maju Czarna Madonna nawiedziła 7 parafii dekanatu piątkowskiego. Najpierw zawitała do Góry św. Małgorzaty. Męczennica z pierwszych wieków chrześcijaństwa jest także patronką całej parafii, której świątynia położona jest na szczycie malowniczego wzgórza. Młoda parafianka Julia Oleska nie ukrywa, że przybycie Pani z Bliznami było szczególnym wydarzeniem w jej życiu. – Od kilku lat co wakacje idę w odwiedziny do Maryi w pielgrzymce. Wtedy mogę Jej wszystko powiedzieć, ofiarować, wyżalić się – jak to Mamie. Ale tym razem to ja miałam ten wielki zaszczyt gościć Ją u siebie. Starałam się przygotować do tej wizyty najlepiej, jak tylko umiałam, i okazało się, że to były jedne z najpiękniejszych godzin mojego życia. Przyszła w chwili, gdy liczba pytań aż nie mieściła się w mojej głowie. Nie odpowiedziała jeszcze na wszystkie, ale dała radość i spokój serca. Wiem, że te pytania znajdą odpowiedź – odpowiedź z Maryją – mówi Julia.

    Następną miejscowością, w której zatrzymała się ikona jasnogórska, był Piątek. To symboliczne miejsce. Tu znajduje się geometryczny środek Polski. Informuje o tym obelisk. Właśnie w tym miejscu na maszcie zawisła biało-błękitna flaga. W ten sposób wierni z parafii Świętej Trójcy powitali peregrynujący obraz. – Jakby w tym symbolu flagi na maszcie Maryja obejmowała całą naszą ojczyznę, a jak ufamy, te miliony Polaków żyjących od pokoleń za granicą i tych, którzy wyjeżdżają za chlebem – mówił ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba, który przewodniczył procesji i uroczystej Mszy Świętej.

    Następnego dnia Matka Boża odwiedziła parafię św. Marii Magdaleny w Łękach Kościelnych. Mimo niepogody wierni nie zawiedli i licznie uczestniczyli w powitaniu Królowej Polski. W końcu czekali na to spotkanie wiele lat. Ciepła i słoneczna aura towarzyszyła uroczystościom powitalnym w kolejnych parafiach dekanatu – Bożego Ciała w Orłowie, Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Sobocie, Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bielawach i św. Marcina Biskupa w Oszkowicach. Warto podkreślić, że kapłani z dekanatu, z dziekanem ks. Stanisławem Poniatowskim na czele, nie ograniczali się do uczestnictwa w nawiedzeniu tylko w tej parafii, w której posługują.

    Jak wielką rolę odgrywają księża, przypomniał ks. Andrzej Przybylski, niedawno mianowany biskupem pomocniczym archidiecezji częstochowskiej. Przybył do Bielaw, swojej rodzinnej parafii, żeby uczestniczyć w czuwaniu modlitewnym przy ikonie jasnogórskiej. Przewodniczył nocnej Mszy św. w intencji powołań kapłańskich i zakonnych. – Módlcie się za swoich kapłanów. Mniej nas obgadujcie, krytykujcie, a więcej się módlcie. Tam, gdzie ludzie mało się modlą za kapłanów, tam nie ma wzrostu powołań. My, kapłani, także mamy słabości. Ważne, by dobrze mówić o kapłanach. Szanujcie kapłanów nie dlatego, że są mądrzy czy doskonali, ale dlatego, że Bóg ich wybrał – mówił biskup nominat w Bielawach.

    Szczegółowe relacje i galerie zdjęć z nawiedzenia poszczególnych parafii zamieściliśmy na: lowicz.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół