• facebook
  • rss
  • Tango na osiemnastkę

    Magdalena Gorożankin

    |

    Gość Łowicki 31/2017

    dodane 03.08.2017 00:00

    – Zrobiłem to głównie dla moich rodziców, ale patrząc na fenomen tych koncertów, wygląda na to, że to „działo się samo”. Ludzie dopytywali o kolejne występy, artyści upominali się, by ponownie przyjechać – mówi Andrzej Szadkowski, organizator wydarzenia.

    W kościele parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Międzyborowie 29 lipca odbyły się XVIII Międzynarodowe Spotkania Muzyczne. W tym roku tematem przewodnim było tango, a przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpili artyści prosto z Argentyny, stolicy tanga. Słuchacze mogli także śpiewać niektóre utwory, wykonywane przez żyrardowianina Macieja Klocińskiego. Artysta zaśpiewał znane tanga z czasów II wojny światowej. Organizatorami wydarzenia byli: tenor Andrzej Szadkowski, proboszcz parafii ks. Krzysztof Krawczyk oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Wydm Międzyborowskich na czele z wójtem gminy Jaktorów Maciejem Śliwerskim, a także Urząd Gminy w Jaktorowie.

    Pełnoletniość osiągnięta

    18 lat temu w głowie jednego z mieszkańców Międzyborowa, który od wielu lat mieszka we Francji, zrodził się pomysł, by miejscowa świątynia zamieniła się w najwspanialszą filharmonię, gdzie występować będą wielcy artyści. – Jestem stąd, więc nie było lepszego miejsca, by zorganizować koncerty. Poza tym chciałem coś zrobić dla moich rodziców, którzy od zawsze mnie wspierali w każdej mojej decyzji, przedsięwzięciu. To dla nich zorganizowałem pierwszy koncert. Mieszkamy niby niedaleko Warszawy, ale te 18 lat temu nie każdy mógł pozwolić sobie na wyjazdy do filharmonii czy opery. Wtedy zrodziła się we mnie myśl, żeby to nasza świątynia stała się na kilka godzin filharmonią i tak już zostało – mówi A. Szadkowski. – Mam wspaniałych przyjaciół muzyków, którzy przez cały ten czas chcą przyjeżdżać do Polski, do mojej rodzinnej miejscowości, i koncertować. To wspaniałe, że robią to z dobroci serca. Rzadko zdarza się, by artyści, którzy śpiewają w największych filharmoniach na świecie, rezygnowali z wysokiej gaży i występowali w kościele w Międzyborowie. Są tacy, którzy nie mogą się doczekać tego i pytają, kiedy znów tu przyjadą. Jedną z takich osób jest chociażby Michał Partyka, który śpiewa w La Scali – tłumaczy pan Andrzej. Spotkania muzyczne zawsze przyciągają tłumy słuchaczy, którzy przyjeżdżają nie tylko z okolicy, ale często także z Lublina, Łodzi, Warszawy, a nawet z zagranicy. Podczas XVIII Spotkań Muzycznych obecny był m.in. Cezary Buczek, znany publiczności jako najsławniejszy wykonawca polskich tang.

    Wulkan emocji

    – To już koniec „dziecięcych lat”, wkraczamy w dorosłość – żartują organizatorzy. Jednak z okazji „osiemnastki” pozwolili sobie na odrobinę luzu i wraz z artystami przygotowali wycieczkę przez lata w rytmie tanga. Troje artystów z Argentyny: Yolanda Fresedo – sopranistka, Daniel Campos – pianista i Pablo Nemirovsky, grający na bandoneonie, oraz skrzypek Michael Gneist pochodzący ze Szwajcarii wykonali ponad 20 utworów napisanych w ciągu kilkudziesięciu lat. Zaprezentowali m.in. „Tango mio”, „Yo soy Maria”, „Ne me quiette pas”. Muzycy śpiewali m.in. w językach hiszpańskim i francuskim. Miłą niespodzianką był występ M. Klocińskiego, który zaśpiewał znane tanga z okresu II wojny światowej. Pan Maciej wzruszył publiczność i zachęcił do wspólnego śpiewania. Wiele osób włączyło się w śpiew tanga „Dzisiaj jest już za późno”, a niektórym zakręciła się łza w oku. – Poznałem muzykę retro i zakochałem się. Wiedziałem, że to jest to, co chcę śpiewać. W tangach też jestem zakochany, dlatego ten koncert to dla mnie wielka przyjemność. Zresztą możliwość występowania z muzykami z Argentyny to nowe, jakże ciekawe doświadczenie. Oni są niesamowici! Yolanda to wulkan, nie kobieta – śmieje się pan Maciej. – Właśnie to jest piękne w muzyce, że można w niej wyrazić siebie, przekazać emocje. Tango również temu sprzyja – dodaje. Po koncercie wszyscy zostali zaproszeni do sal dolnego kościoła, które na tę okazję co roku – za sprawą Jolanty Łukowskiej i Małgorzaty Śliwerskiej – zmieniają się w zupełnie inne miejsca. W tym roku spotkanie z artystami odbyło się wśród lasu pełnego motyli. Efektowna instalacja brzóz, w połączeniu ze światłem świec, idealnie komponowała się z wystawą prac Tomasza Rybaka. W pięknej scenerii słuchacze mogli nie tylko podziwiać prace malarza, ale także porozmawiać z artystami, zrobić wspólne zdjęcie, a także otrzymać autograf. Kolejne spotkania muzyczne już za rok, w ostatnią sobotę lipca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół