• facebook
  • rss
  • Syreny w Godzinie „W”

    um, nap, gor

    |

    Gość Łowicki 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    – Wiele osób pytało: „No i co wyście zrobili najlepszego, po co zrobiliście to powstanie? Macie zniszczoną Warszawę, całe miasto!”. Pytam, czy byłoby to dobre, gdyby entuzjazm młodych ludzi, walczących za swoją ojczyznę, zatrzymać i stłamsić. Gdyby nie było powstania, my byśmy byli niczym – mówi por. Ryszard Wiśniewski.

    Powstanie warszawskie wciąż budzi emocje. W ocenie jednych było heroicznym bojem o niepodległość, dla innych – walką z góry skazaną na niepowodzenie. W 73. rocznicę jego wybuchu nikt nie kwestionował, że uczestnikom tamtych wydarzeń należą się hołd i pamięć. By ich uczcić, w Godzinie „W” wszyscy na chwilę zamarli. Słychać było tylko wycie syren i dźwięki klaksonów samochodowych.

    Słowa świadków

    Obchody rocznicowe odbyły się we wszystkich miastach diecezji. W świątyniach, przy pomnikach, powstańczych mogiłach, a nawet na skrzyżowaniach gromadzili się włodarze miast, kapłani, harcerze, kombatanci i rzesze wiernych (wielu ubranych było w koszulki ze znakiem Polski Walczącej), by wspominać tych, którzy w obronie stolicy oddali życie. W Żyrardowie miejskie obchody odbywały się na skrzyżowaniu ulic 1 Maja i Limanowskiego, gdzie znajduje się pomnik upamiętniający poległych żołnierzy powstania warszawskiego.

    Wśród uczestników obchodów, obok władz miejskich, służb mundurowych, kombatantów i harcerzy, liczną grupę stanowili kibice Legii Warszawa z banerem: „Pamiętamy” i z flagami, którzy wznosili okrzyk: „Cześć i chwała bohaterom!”. Po odśpiewaniu hymnu i modlitwie za zmarłych, którą poprowadził ks. Łukasz Owsianko, przebieg wybuchu powstania warszawskiego i zmarłego w tym roku mjr. Edwarda Dębińskiego, żołnierza Armii Krajowej, przypomniał prezydent Żyrardowa Wojciech Jasiński. – Każdego roku wśród nas, pamiętających i spotykających się przy pomniku żołnierzy AK, jest coraz mniej tych, którzy wspierali żołnierzy lub brali czynny udział w powstaniu. Niektórzy z powodów zdrowotnych zostali dziś w domu, inni już od nas odeszli. My, żyrardowianie, pamiętamy i oddajemy wam, kombatantom, należną cześć. Dziękujemy wam za wolną Polskę – mówił prezydent Jasiński. Następnie głos zabrał por. Wiśniewski, członek Światowego Związku Żołnierzy AK. 93-letni żyrardowianin podzielił się z zebranymi wspomnieniami powstańczymi. – Choć dziś mijają 73 lata od tamtego wydarzenia, pamiętam każdy ruch, każdy gest. Miałem wtedy 20 lat. Moi przyjaciele byli w podobnym wieku. Lata nie miały znaczenia. Myśleliśmy tylko o tym, by nasza ojczyzna była wolna. Pamiętam, że moi przyjaciele wzięli ślub chwilę przed akcją, bo jeśli mieliby zginąć, to jako małżeństwo. Był strach, ale to właśnie on gromadził w nas taką siłę – opowiadał. Po przemówieniach odbył się krótki występ Chóru Towarzystwa Śpiewaczego „Echo”, który wykonał pieśni powstańcze. W śpiew włączyło się wielu mieszkańców. Następnie złożono kwiaty pod pomnikiem Powstańców. O godz. 18 w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy sprawowana była Eucharystia w intencji poległych żołnierzy. Z kolei po Mszy św. na pl. Jana Pawła II odbył się plenerowy koncert pieśni patriotycznych, a potem seans filmu „Miasto 44”.

    Rekonstrukcje, cisza i śpiew

    Nie mniej uroczyście było w Sochaczewie, Kutnie, Łowiczu, Rawie Mazowieckiej i Skierniewicach. W Kutnie uroczystości związane z upamiętnieniem powstańców odbyły się na cmentarzu parafialnym. Wzięli w nich udział posłowie, przedstawiciele władz miejskich i powiatowych, policjanci, strażacy, strażnicy miejscy oraz przedstawiciele kutnowskich stowarzyszeń. Po uroczystej Mszy św., którą sprawowali księża Jerzy Swędrowski, Stanisław Pisarek oraz Jan Sposób, wszyscy przenieśli się w Miejsce Pamięci Narodowej. Po podniesieniu flagi na maszt głos zabrał prezydent Kutna Zbigniew Burzyński, który przypomniał, że „powstanie warszawskie to symbol niezłomności ducha narodu polskiego oraz bezgranicznego poświęcenia walczących o wolność i suwerenność”. Następnie odbyły się Apel Pamięci i złożenie kwiatów. Podczas obchodów wspominano także harcerzy, którzy stanęli do walki z niemieckim wrogiem w obronie ojczyzny. W Sochaczewie główna część uroczystości odbyła się na pl. Kościuszki. Obchody miały bogatą oprawę muzyczną. Mieszkańcy dostali darmowe śpiewniki wydane przez Ministerstwo Obrony Narodowej, zawierające pieśni powstańcze, oraz okolicznościowe patriotyczne koszulki. Zebrani wysłuchali koncertu Sochaczewskiej Orkiestry Dętej i Orkiestry Wojskowej z Siedlec. Tuż przed Godziną „W” na plac weszły kompania honorowa jednostki wojskowej z Bielic i poczty sztandarowe. Punktualnie o 17.00 rozległ się dźwięk syren. W uroczystościach wzięli udział m.in. minister Maciej Małecki, burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki, zastępca burmistrza Dariusz Dobrowolski, wicestarosta Tadeusz Głuchowski i przewodniczący Rady Miejskiej Sylwester Kaczmarek. Mieszkańcy obejrzeli widowisko historyczne o wymarszu sochaczewskiego oddziału AK „Skowronek” na ratunek Warszawie w wykonaniu członków Muzealnej Grupy Rekonstrukcyjnej im. II/18 pp. Rekonstruktorzy przypomnieli moment doposażenia żołnierzy w broń, którą wydawano im z wozu konnego. Uroczystości zakończył występ Wokalnego Zespołu Mundurowego „Patria”, działającego w Sochaczewskim Centrum Kultury.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół