Nowy numer 20/2018 Archiwum

Łódzki ZHR wydał komunikat po tragedii na obozie

Dwie nastolatki w wieku 12 i 13 lat z województwa łódzkiego zginęły w nocy z piątku na sobotę, gdy na obóz harcerski w miejscowości Suszek w powiecie chojnickim przewróciły się drzewa. Nawałnica, jaka przeszła nad Pomorzem i Kujawami, zniszczyła całe połacie lasu.

Na obozie harcerskim okręgu łódzkiego koło miejscowości Suszek w powiecie chojnickim (woj. pomorskie) wypoczywało pod okiem instruktorów około 140 dzieci. Uczestnicy obozu należą do Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.

W nocy z 11 na 12 sierpnia nad obozowiskiem rozpętała się nawałnica. Drzewa spadły na rozbite w lesie harcerskie namioty. Zginęły dwie osoby, kilkanaście zostało rannych. W trakcie zarządzonej ewakuacji zostały wezwane służby ratunkowe, które są cały czas obecne na miejscu zdarzenia. Pozostali uczestnicy zostali przetransportowani do szkoły w Nowej Cerkwi k. Chojnic. Poszkodowani przewiezieni zostali do szpitala.

W związku z tragedią organizator obozu - ZHR Łódź - wydał specjalny komunikat, w którym informuje, że rokrocznie podczas Harcerskiej Akcji Letniej pod opieką instruktorów harcerskich (wykwalifikowanych wychowawców i kierowników wypoczynku) przebywa ponad 10 tys. dzieci i młodzieży na ponad 200 obozach i zgrupowaniach harcerskich. Proces wewnętrzny i zewnętrzny zatwierdzania obozów jest bardzo rygorystyczny. W Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej wewnętrzna procedura weryfikacyjna dopuszczająca obóz do realizacji jest trójstopniowa. Obóz w Suszku spełniał wszystkie wymagane przepisami prawa oraz regulaminami wewnętrznymi ZHR wymagania.

W związku z tragicznymi wydarzeniami na obozie harcerskim w Suszku w Pomorskiem wojewoda łódzki powołał sztab kryzysowy i uruchomił specjalną infolinię, pod którą można uzyskać informacje na temat poszkodowanych. Urzędnicy proszą, aby korzystały z niej jedynie osoby najbliższe: (42) 664 10 53, (42) 664 10 53. W województwie pomorskim informacje można uzyskać również pod numerem 987.

Na miejsce wydarzeń pojechali wojewoda łódzki Zbigniew Rau i Krzysztof Janecki, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.

Wojewoda łódzki zapewnił również transport uczestników obozu. Do Łodzi przywiozą ich 4 autokary.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • krut00
    14.08.2017 19:11
    Harcerstwo jest organizacją paramilitarną, tak więc rozbicie czy przeniesienie obozu harcerskiego nie powinno być z natury jakąś trudną decyzją czy czynnością - wymagającą decyzji aż trzech instancji. Należy niezwłocznie przywrócić władzę dowódcom obozów harcerskich, jeśli takowej nie posiadają, choćby po to by nie mieli za kogo się chować i mogli samodzielnie podejmować istotne decyzje. Pytanie jest czy znali stopień zagrożenia burzowego i czy odpowiednio przygotowali obóz i jego uczestników do nadchodzącego niebezpieczeństwa. Umarłym życia już nie wrócimy ale możemy ( to już ZHP i Wojewodzi ) stworzyć na przyszłość system prewencyjny, który zapobiegnie takim tragediom w przyszłości.
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma