• facebook
  • rss
  • Niebiescy pedagodzy

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 38/2017

    dodane 21.09.2017 00:00

    – Podczas tego tygodnia spotykaliśmy się w kościele i auli. Rozważaliśmy słowo Boże. Ksiądz dyrektor podkreślał rolę Maryi w naszym wychowaniu. Uważam, że ten czas był ważny dla mnie i mojej wiary – mówi Piotr Chudzio, uczeń VII klasy.

    Pod hasłem: „Maryja – wychowawczyni pokoleń” od 10 do 16 września odbywał się VII Tydzień Wychowania. W niektórych miastach m.in. w Rawie Mazowieckiej i Skierniewicach uczniowie gromadzili się na wspólnych Eucharystiach. W szkołach podczas modlitw i lekcji religii na podstawie przygotowanych materiałów nauczyciele, katecheci i uczniowie zastanawiali się, czego mogą się nauczyć od Matki i Wychowawczyni Jezusa. O trwającym tygodniu przypominały także okolicznościowe gazetki szkolne.

    Plecak i droga

    Tegoroczny Tydzień Wychowania w diecezji łowickiej wpisał się w jubileusze: 300. rocznicy koronacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, 250. rocznicy koronacji Matki Bożej Świętorodzinnej w Miedniewicach i 25-lecia diecezji. Jak co roku w obchody włączył się Zespół Szkół im. ks. Stanisława Konarskiego w Skierniewicach. Nauczyciele, uczniowie i rodzice rozpoczęli go od niedzielnej Mszy św. Codziennie od poniedziałku w auli szkolnej prowadzone były rozważania i modlitwy odnoszące się do zagadnień Tygodnia Wychowania. Placówka wyszła także z inicjatywą wspólnej modlitwy do okolicznych szkół. W poniedziałek 11 września w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa została odprawiona Msza św. dla uczniów, nauczycieli i rodziców dzieci ze szkół podstawowych. W homilii ks. Mariusz Makowski opowiedział uczniom, czym jest pielgrzymka i jak wielkiego trudu ona wymaga. – Czy droga jest łatwa? Nie, idzie się długo, często jest upał, nieraz pada deszcz. Dlaczego więc ludzie idą, a nie korzystają na przykład z pociągów czy samochodów? Bo chcą ofiarować Maryi prezent w postaci trudu pielgrzymki – tłumaczył. Na podstawie rekwizytu jakim był plecak, katecheta opowiedział, co trzeba spakować do „plecaka dnia”. Poza przyborami do mycia, wodą i książkami znalazły się w nim Pismo Święte i różaniec. We wtorek na wspólną Eucharystię zaproszeni zostali gimnazjaliści i licealiści z nauczycielami, wychowawcami, katechetami i dyrektorami. Podobnie jak w poniedziałek, o oprawę Eucharystii zadbali uczniowie „Klasyka” i szkolny chór.

    Cenne rady

    Jak podkreślają uczniowie, dla wielu z nich ważne były słowa wypowiedziane przez ks. Piotra Karpińskiego, dyrektora „Klasyka” podczas wtorkowej homilii. – Muszę się przyznać, że poprzedni Tydzień Wychowania jakoś mi umknął. W tym roku postanowiłem się bardziej skupić i zatrzymać – wyznaje Michał. – Refleksja ks. Piotra na temat podejmowania decyzji i wskazówki mówiące, co trzeba zrobić, by dobrze wybrać, otworzyły mi oczy. Zrozumiałem, dlaczego wiele razy coś robię, a potem tego żałuję. Nie wiem, czy uda mi się wcielić te zasady, ale będę się starał. W końcu to moje życie i czas się ogarnąć. Przez chwilę zazdrościłem moim kolegom, że chodzą do szkoły katolickiej. W mojej trudniej walczyć o wiarę – dodał Michał. Podczas kazania, o którym wspominał Michał, dyrektor omówił trzy kroki, które powinny poprzedzać decyzję. Pierwszym było nabranie dystansu i nieopieranie się na emocjach, które choć ważne, bo pokazują, na czym nam zależy, nie są dobrym doradcą. – Trzeba pamiętać, że na emocjach bazuje także zły duch. O tym mówi nam nawet dawne przysłowie: „Co nagle, to po diable” – mówił ks. Piotr. Drugim krokiem było poddawanie pragnień i decyzji pod kryterium czasu, który wiele rzeczy odsłania. – Jeśli nasze pragnienia przetrwają próbę czasu, znaczy to, że możemy za nimi iść. Kiedy emocje są wyciszone a czas oczyścił pragnienia, wówczas można rozumowo rozpatrywać sprawę. I na pierwszym miejscu powinno być „tu i teraz”, czyli co najlepszego mogę zrobić tu, gdzie jestem, w tych warunkach i z tymi ludźmi, z którymi jestem. Na to nakładamy wiarę, czyli otwarcie się na wolę Bożą – tłumaczył ks. Karpiński.

    Czas, w którym wiele miejsca poświęcono wychowaniu, dobrze oceniają Zosia Soska i Dominik Szałwiński. Oboje przyznali, że pozwolił im on na progu nowego roku zdać sobie sprawę z tego, że chwile spędzone w szkole to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale także ćwiczenie charakteru i uczenie się konkretnych postaw. – Maryja jest dla mnie jak druga mama. Nie raz byłem w różnych sanktuariach. Ona jest supernauczycielką. Od Niej uczę się, że bez wiary życie jest puste – wyznaje Dominik. – A ja, słuchając rozważań, uświadomiłam sobie, że muszę nauczyć się planowania dnia, bo inaczej wiele ważnych rzeczy będę tracić. Cieszę się, że w szkole nie raz słyszę podpowiedzi, jak stawać się coraz lepszą – mówi Zosia. W Rawie Mazowieckiej w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Tygodniu Wychowania każdego dnia poszczególne szkoły uczestniczyły w wieczornych Mszach św. Wspólna Eucharystia, modlitwa i refleksja pozwalały zatrzymać się i zdać sobie sprawę, jak wielkim darem dla każdego jest Maryja, nauczycielka, która w każdej sytuacji jest gotowa służyć radą i pomocą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół