• facebook
  • rss
  • Cegły wiary

    Agnieszka Napiórkowska, Jarosław Pięcek

    |

    Gość Łowicki 40/2017

    dodane 05.10.2017 00:00

    Święto patrona parafii św. Ojca Pio w Mszczonowie było w tym roku wyjątkowe. Podczas Mszy św. odpustowej wmurowany został akt erekcyjny i kamień węgielny pod nowy kościół. Umieszczono je w miejscu, gdzie kiedyś będzie tabernakulum – serce świątyni.

    Uroczystej Mszy św. polowej przewodniczył i homilię wygłosił bp Andrzej F. Dziuba. Ordynariusz przypomniał datę 11 maja 1862 roku, kiedy abp Zygmunt Szczęsny Feliński wmurował w podziemia kościoła św. Jana Chrzciciela akt erekcyjny i kamień węgielny. – My dziś u św. Ojca Pio dokonujemy tego samego gestu, który przechodzi do historii. Spinają się klamry początku i tego, co jest współczesnością. Chcemy, by konsekracja tego kościoła nie musiała czekać tak długo, jak u św. Jana Chrzciciela. Tam czekano na nią ponad 110 lat, choć świątynię zbudowano w ciągu trzech – mówił biskup.

    Ordynariusz cieszył się, że na ziemi mszczonowskiej powstanie kolejny kościół. – Ten nowy dom Boży niech będzie świątynią Boga i mieszkaniem Ducha Świętego, a dla nas niech będzie jeszcze jednym dowodem, że Pan jest bliski wszystkim, którzy go wzywają – mówił podczas homilii.

    Podczas Eucharystii podpisy pod aktem erekcyjnym złożyli: biskup ordynariusz, wszyscy kapłani celebrujący Mszę św., władze samorządowe, powiatowe, a także Józef Grzegorz Kurek, burmistrz Mszczonowa, i Łukasz Koperski, przewodniczący Rady Miasta. O podkreślenie uroczystego charakteru wydarzenia zadbała Orkiestra Dęta OSP w Mszczonowie.

    – Na ten dzień czekałam kilka lat – mówi pani Maria. – Nasza kaplica jest przytulna, ale człowiek chciałby, aby Bóg miał już swój dom. Mam nadzieję, że szybko uda się nam wznieść tę świątynię i że będzie ona piękna, że będzie godnym mieszkaniem dla Boga, któremu wszystko zawdzięczamy – dodaje.

    Podczas odpustu parafianie mogli zobaczyć, jak będzie w przyszłości wyglądał kościół. Makietę świątyni przywiózł Mateusz Taranczewski, architekt i projektant świątyni. – W tym roku planujemy zalać fundamenty – mówi ks. Sławomir Tulin, proboszcz. Dodaje, że bardzo chciałby, aby wraz ze wznoszeniem murów wzrastała także wiara wśród parafian. By każda stawiana cegła budowała parafię duchowo. – Póki co, tak jest, więc są podstawy do takich marzeń. W parafii nie brakuje osób zaangażowanych i chętnych do pomocy. Mamy liczną grupę ministrantów, 30-osobową scholę, Żywy Różaniec, Apostolat Margaretka i grupę modlitwy „Wieczernik” – wylicza ks. Tulin.

    Święto Ojca Pio tradycyjnie połączone było z festynem. Dla najmłodszych parafian przygotowano wiele atrakcji, m.in. dmuchaną zjeżdżalnię i zamek, karuzelę, gry i konkursy. Ogromnym powodzeniem cieszyły się kolejka, która obwoziła mieszkańców po okolicy, i loteria fantowa z 2 tys. losów z cennymi nagrodami, wśród których były: wycieczka, walizki, rower, telewizor, drukarka oraz voucher o wartości 1 tys. zł. Organizatorzy nie zapomnieli także o czymś dla ciała. Na głodnych czekały potrawy z grilla i domowe wypieki. Niemałą atrakcją był pieczony dzik. Jak przystało na festyn, nie zabrakło także dobrej muzyki. Na scenie furorę robili młodzi artyści z MOK w rewii „Światowe hity dla ciebie”. Zaśpiewały też schola parafii św. Ojca Pio i zespół Verus.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół