• facebook
  • rss
  • Strzykawką w mur

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 42/2017

    dodane 19.10.2017 00:00

    Złoty wiek Rzeczypospolitej zapisał się w historii Rawy Mazowieckiej inwestycją, która stała się wizytówką miasta. Trwa, warta 22 mln zł, renowacja zabytkowego kompleksu obiektów pojezuickich. Ma się zakończyć w grudniu 2018 roku.

    Paweł Wołucki, w początkach swojej kariery proboszcz rawski, potem biskup łucki, następnie kujawski, słynął z działalności fundacyjnej. Związany z rodzinną Rawą postanowił zbudować tu od fundamentów takie kolegium i kościół, które mogłyby współzawodniczyć z najwspanialszymi tego typu obiektami. Zakończenia budowy nie dożył, choć liczył, że potrwa tylko 10 lat. Kontynuowali ją inni. Fundatorzy uwiecznieni są na portalu kolegium. Na kamiennej tablicy widnieje w języku łacińskim napis: „Budowla, którą oglądasz, została ufundowana w Roku Pańskim 1613 przez najprzewielebniejszego Pawła Wołuckiego, biskupa kujawskiego; powiększona przez jego braci Jaśnie Oświeconego Stanisława, kasztelana halickiego, i Najjaśniejszego Sebastiana, starostę rawskiego, a dokończona przez Jaśnie Oświeconego Filipa, wojewodę rawskiego; którym to świadectwo – w kamieniu wykute – składa wdzięczne Towarzystwo (Jezusowe)”.

    Czas jednak odcisnął swoje piętno zarówno na świątyni, jak i na pojezuickim kolegium, które należą do parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej.

    Katastrofalny stan

    Przeciekający dach, wilgoć w murach, zła konstrukcja stropów i jeszcze wiele innych zniszczeń. Stan budowli nie pozostawiał złudzeń: tu potrzebny jest gruntowny remont. Ks. Bogumił Karp, proboszcz parafii, musiał podjąć decyzję o ratowaniu XVII-wiecznych obiektów. Pierwszy etap prac rozpoczął się w czerwcu 2016 roku. Zniszczona zabytkowa więźba świątyni i dzwonnicy została częściowo wymieniona i w całości zaimpregnowana.

    Gorzej było z budynkiem kolegium. – Konstrukcja dachu, ze względu na swój katastrofalny stan, wymagała całkowitej wymiany – mówi Robert Nowak, specjalista w dziedzinie budownictwa, społecznie nadzorujący postęp prac. – Po tych pracach cały kompleks został pokryty miedzianą blachą. O takim wyborze zadecydował konserwator – dodaje.

    W tym roku rozpoczął się drugi etap remontu. Zostały zdemontowane i przewiezione do pracowni konserwatorskiej ołtarze, organy i inne zabytki ruchome. Podjęto prace we wnętrzach. Za całość inwestycji odpowiada wyłoniona w przetargu firma Castellum z Wrocławia.

    Mozolna praca

    Udało się już wyremontować część kolegium użytkowaną przez siostry nazaretanki, które pracują przy parafii. Wymieniono wszystkie okna. Obecnie trwają prace również przy elewacji. W środku działają nie tylko konserwatorzy, ale także elektrycy i hydraulicy. W kościele i części kolegium ułożone są ogrzewanie podłogowe oraz inne instalacje. Zastosowanie nowoczesnych rozwiązań technicznych nie koliduje z celem, czyli przywróceniem świątyni pierwotnego wyglądu. Konserwatorzy zakończyli usuwanie wtórnych przemalowań. W absydzie prezbiterium została częściowo odsłonięta zabytkowa polichromia.

    Ciągle jest jeszcze wiele do zrobienia. – Zimą, ze względu na warunki atmosferyczne, remont zostanie wzmożony we wnętrzu budynku. W kościele konserwatorzy będą kontynuować misterne prace przy polichromiach, które są ciągle odsłaniane, warstwa po warstwie. Po całkowitym odkryciu przystąpią do oczyszczania i punktowania, czyli po prostu przywracania im dawnego blasku. Na sklepieniu i w korpusie kościoła kończą się prace przy scalaniu muru z warstwą tynkarską, które w wyniku drgań i upływu czasu rozwarstwiły się. Jest to praca mozolna, polegająca na wstrzykiwaniu spoiwa między cegłę a tynk. Następnie czeka nas jeszcze posadzka, powrót ołtarzy oraz wiele innych prac – mówi R. Nowak.

    Wolontariusze remontu

    Całkowity koszt prac wyniesie prawie 22 mln zł. Dzięki staraniom parafii Urząd Marszałkowski w Łodzi udzielił dotacji unijnej. Pomoc finansową okazały także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Fundusz Kościelny oraz samorządy. Jednak parafia musi zgromadzić wkład własny w kwocie ponad 7 mln zł. Dlatego prowadzona jest akcja „Wolontariusze remontu”. Jak można pomóc? Poprzez modlitwę, szczególnie za wstawiennictwem św. Józefa (jego figura znajduje się w kapliczce przez budynkiem parafii), oraz finansowo – bezpośrednio na konto lub przekazując 1 proc. podatku przy rozliczaniu PIT za pośrednictwem Fundacji Caritas Diecezji Łowickiej z dopiskiem „Na remont dużego kościoła w Rawie Mazowieckiej”.

    Do wsparcia zachęcane są również osoby spoza parafii, bowiem po rewitalizacji kompleks służyć będzie także społeczeństwu. Powstaną nowe pomieszczenia użytkowe na potrzeby Centrum Spotkań i Dialogu. Skorzysta również na tym Biblioteka Dziecięca. W planach jest muzeum. Cały obiekt zostanie przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jeżeli wszystko przebiegać będzie z planem, cały kompleks zostanie oddany do użytku w grudniu 2018 roku. Dzięki temu parafia, zgodnie z złożeniami projektu, rozszerzy swoją ofertę kulturalną. W ten sposób nawiązałaby do historii tego miejsca – zakon jezuitów spełniał w mieście rolę ważnego ośrodka oświatowego i kulturalnego. Dysponował biblioteką z bogatym księgozbiorem, a także prowadził szkołę. Sławnym wychowankiem rawskich jezuitów był Jan Chryzostom Pasek, pamiętnikarz okresu baroku. Turystów przyciągnie zapewne fakt, że rawskie kolegium gościło podczas rokoszu Lubomirskiego króla Jana Kazimierza z królową. Znamienne, że podpisanie umowy na rewitalizację nastąpiło w pokoju, w którym nocował władca Polski.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół