GN 20/2018 Archiwum

Kto rozmawia, ten nie strzela

Klaus Leutner, niemiecki inżynier kolejnictwa, pasjonat historii, został uhonorowany w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP, nadanym przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Odznaczenie otrzymał za wybitne zasługi w dokumentowaniu zbrodni nazistowskich i rozwijanie polsko-niemieckiej współpracy historycznej. Laudację wygłosili podczas uroczystości Dariusz Klimczak, wicemarszałek województwa łódzkiego, i wnioskodawczyni Anna Leonarska, która K. Leutnerowi zawdzięcza odnalezienie mogiły swojego wuja Tadeusza Łuczaka. W uroczystości udział wzięli Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie, z żoną, a także najbliżsi K. Leutnera, jego przyjaciele oraz burmistrz Głowna Grzegorz Janeczek, burmistrz Rawy Mazowieckiej Dariusz Misztal, proboszczowie ks. Stanisław Banach z parafii św. Jakuba w Głownie i ks. Bogumił Karp z parafii Niepokalanego Poczęci NMP w Rawie Maz. Obecna była także Anna Lewandowska, dyrektor Zespołu Szkół Licealno-Gimnazjalnych w Głownie, wraz z grupą uczniów i jedną z nauczycielek.

Przyjmując order z rąk ambasadora, K. Leutner dziękował Polakom za ich braterską przyjaźń. Nazywając się jej bratem, kierował apel do zgromadzonej młodzieży reprezentującej szkoły w Berlinie i Głownie, aby podjęła trud budowania wspólnej przyszłości wolnej od nienawiści. – Oby już nigdy nie powtórzyła się taka tragedia, której doświadczyły odnajdowane po latach w zapomnianych grobach ofiary hitleryzmu – mówił K. Leutner. Burmistrz Janeczek wraz z listem gratulacyjnym przekazał K. Leutnerowi pozdrowienia od mieszkańców miasta oraz obrazek wykonany przez podopiecznego Środowiskowego Domu Samopomocy w Głownie. Z kolei burmistrz Misztal podarował mu obraz przedstawiający rawską świątynię, w której podczas II wojny pracował ks. Wacław Ziemkowski, zakatowany w niemieckim obozie Sachsenhausen. Jego miejsce pochówku ustalił pan Klaus. Klaus Leutner wiele lat poświęcił poznawaniu losów więźniów obozu Sachsenhausen, pracowników przymusowych i miejsc ich pochówków na berlińskich cmentarzach. Po przejściu na emeryturę został honorowym pracownikiem Miejsca Pamięci i Muzeum KZ Sachsenhausen. Dzięki jego zaangażowaniu udało się odnaleźć m.in. wspomniany grób rawskiego proboszcza, a wcześniej poznać losy Tadeusza Łuczaka i Bronisławy Czubakowskiej. Niemiecki inżynier podczas różnych spotkań nieraz podkreślał, że wiedząc, jak okrutne rzeczy działy się w stosunku do Polaków i Polski, stara się mówić swoim rodakom, że jako naród są za to odpowiedzialni. „Jest dużo Niemców, którzy się ze mną zgadzają. By możliwe było budowanie przyjaznych relacji, konieczna jest rozmowa. Kto rozmawia, ten nie strzela” – mówił nieraz. Wyróżniony jest inicjatorem niemiecko-polskich historycznych projektów szkolnych, których głównym mottem jest: „Z przeszłości wynieść naukę na przyszłość”. Przez lata przewodniczył związkowi Initiative KZ-Auxenlager Lichterfelde, który utrwala pamięć ofiar wyzwolonych, żyjących jeszcze więźniów tego obozu, odnalezionych przez niego w kilkunastu krajach europejskich. W 2005 r. został odznaczony medalem Pro Memoria, a w 2014 otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Głowna. Od lat w pracy pomagają mu pochodząca z Głowna żona Alina i grupa Polaków mieszkających w Niemczech, wśród których jest Paweł Woźniak. To dzięki temu ostatniemu w zeszłym roku grupa parafian z Rawy uczestniczyła w symbolicznym pochówku dawnego proboszcza.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma