Nowy numer 48/2020 Archiwum

Odjazdowe lekcje świętości w Krainie Lodu

– Podczas wyjazdu z księdzem odpoczywały nie tylko moje ciało i głowa. W duchowym spa oddech łapały także serce i dusza – mówi Martyna.

W piątek 13 lutego ferie zimowe zakończyli uczniowie województwa łódzkiego. Dwa tygodnie wcześniej z zimowego odpoczynku korzystała szkolna brać województwa mazowieckiego. Jedni i drudzy, mimo niezbyt zimowej aury, na brak atrakcji nie mogli narzekać. Bogatą ofertę przygotowywały miasta, muzea, biblioteki, szkoły, ośrodki sportu, a także parafie. Śmiało można więc powiedzieć, że nudził się tylko ten, kto nie chciał się dobrze bawić. Wzorem lat ubiegłych, w góry z ks. Krzysztofem Przybyszem, proboszczem parafii w Mąkolicach, wyjechała 42-osobowa grupa dzieci i młodzieży z kilku parafii. Tym razem miejscem odpoczynku było Zakopane. Podobnie, jak w roku ubiegłym, podczas wyjazdu formacyjnego jego uczestnicy, poza odpoczynkiem na świeżym powietrzu, codziennie uczestniczyli we Mszy św. i modlitwach, a także poznawali sylwetkę św. Jana Pawła II oraz osoby i miejsca z nim związane.

– Podczas każdego wyjazdu staram się wiele mówić o tym największym z Polaków – mówi ks. Krzysztof. – Nie mam wątpliwości, że św. Jan Paweł II jest jedną z osób, która miała i nadal ma ogromny wpływ na przemianę ludzkich serc. Dlatego też bardzo chciałbym, by stał się on wzorem i przyjacielem dla młodych ludzi. Jego kapłaństwo, miłość do drugiego człowieka, a także aktywny tryb życia mogą pociągać i zachęcać do poważnego traktowania swojego życia i wiary. Okazji do zaprzyjaźnienia się ze świętym papieżem nie brakowało. Uczestnicy wyjazdu nawiedzali sanktuaria, w których papież się modlił, wędrowali jego ulubionymi szlakami, a także doskonalili jazdę na nartach. W programie znalazła się także wizyta w domu papieskim i łagiewnickim Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

– Wędrowanie po śladach papieża było dla mnie niezwykłą przygodą – mówi 12-letni Jaś ze Skierniewic. – Od lat papież jest mi bardzo bliski. Bądź co bądź, noszę to samo imię, co on. Poza tym już kilka razy startowałem w konkursach z nim związanych. Chętnie poznaję jego życiorys, a także nauczanie. Odwiedzając miejsca, w których był, modlił się i pracował, prosiłem go, by pomagał mi stawać się coraz lepszym. Podobne myśli towarzyszyły mi, gdy zapinałem narty. Czas spędzony w górach spokojnie mogę nazwać odjazdową lekcją świętości. Zadowolony z pobytu w górach jest także Mikołaj, który rozpoczął przygodę z nartami. – Nie sądziłem, że ten sport aż tak mi się spodoba. Mimo upadków, byłem zachwycony. Frajdą były także kulig, ognisko i długie nocne rozmowy z kumplami. Długo będę pamiętał także wizytę w domu papieża i smak kremówek. – Tu zawsze panuje bardzo fajna atmosfera. Program jest bogaty, są narty, spacery i zwiedzanie ciekawych miejsc – dodaje Łukasz.

Zadowoleni z wypoczynku z księżmi byli także członkowie oazy, którzy – podobnie, jak grupa ks. Przybysza – ferie spędzali w górach. Poza zorganizowanymi wyjazdami, w niektórych parafiach księża, z myślą o ministrantach, lektorach, a także dzieciach i młodzieży działającej w grupach parafialnych, przygotowali różne atrakcje na miejscu. Do dyspozycji ministrantów były stoły do tenisa, bilarda. Nie brakowało też miejsc, w których duszpasterze włączali się w ferie zorganizowane przez miasto czy placówki oświatowe. Tak było choćby w Nowym Mieście nad Pilicą.

– W zeszłym roku organizatorem wypoczynku była parafia. W tym – miasto. Od dawna jest tu tak, że bez względu na to, kto zajmuje się organizacją, jesteśmy w tym razem. Dlatego też razem z dziećmi jeździłem na basen, grałem w piłkę czy uczestniczyłem w ognisku – tłumaczy ks. Sylwester Bernat. Wiele ciepłych słów można powiedzieć o wielu organizatorach, samorządach i placówkach. Podobnie, jak w roku ubiegłym, niezwykłą przygodę przeżyły dzieci, które podczas ferii odwiedziły Muzeum w Nieborowie, gdzie w weekendy odbywały się niecodzienne warsztaty. Tym razem ich uczestnicy dowiedzieli się, czym zajmował się średniowieczny skryba, jakie zadania należały do kancelisty. Niemałą atrakcją był warsztat „W krainie Królowej Śniegu”, podczas którego do Krainy Lodu uczestników przeniosła Gerda. Podczas zajęć maluchy poznały jej niezwykłych przyjaciół, zasadziły kwiaty, stoczyły walkę z rozbójnikami, a także dotarły przed tron Królowej Śniegu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama