Nowy numer 3/2021 Archiwum

Kolebka marianów

Są najstarszym rodzimym męskim zgromadzeniem zakonnym na ziemiach Polskich i pierwszym w Kościele powszechnym, który na długo przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP nosił już w swojej nazwie taki tytuł.

Chodzi o Zgromadzenie Księży Marianów, którego założycielem był bł. o. Stanisław Papczyński, koncentrujący duchowość marianów na nabożeństwie wstawienniczym za dusze czyśćcowe i szerzeniu kultu Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej. Jak podkreśla ks. Wacław Makoś, marianin, bł. Stanisław, gdy idzie o ten dogmat, mimo toczących się sporów, nie miał w tej sprawie wątpliwości. Stąd też założył zgromadzenie Jej dedykowane.

Wzloty i upadki

Początki zgromadzenia, zarówno w sensie terytorialnym, jak i duchowym związane są z ziemią mazowiecką. W Luboczy napisana została jego „Reguła Życia”, a w Puszczy Mariańskiej wzniesiono pierwszy klasztor, który jest kolebką księży marianów. Tutaj bł. ojciec Stanisław powołał do życia zgromadzenie męskie – Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, kanonicznie erygowany przez bp. Jacka Święcickiego 24 października 1673 roku. Założyciel, wraz z pierwszymi współbraćmi, zbudował nie tylko klasztor, ale i drewnianą kaplicę.

Marianie zostali zaproszeni także do Nowej Jerozolimy (obecnie Góra Kalwaria). Za życia założyciela powstała jeszcze trzecia fundacja – w Goźlinie. W roku 1699 wspólnota otrzymała od papieża Innocentego XII zatwierdzenie Reguły Dziesięciu Cnót NMP. „W początkowych latach istnienia zakon nie rozwijał się zbyt dynamicznie. Powodem tego była surowość życia marianów, które stawiał przed kandydatami założyciel. Po śmierci ojca Papczyńskiego wspólnota przechodziła pewne próby, a nawet na kilka lat uległa rozproszeniu.

Jednak idea rzucona przez bł. o. Papczyńskiego okazała się silniejsza od wszelkich trudności. W roku 1723 zakon otrzymał zatwierdzenie nowych konstytucji. Od tej pory coraz bardziej się rozwijał. Nowe placówki powstały m.in. w Rzymie, Portugalii i na Litwie. Rozwój został zahamowany przez trzeci rozbiór Polski. Rozpoczął się także proces likwidacji klasztorów w Rzymie i Portugalii. W 1904 roku pozostał tylko jeden klasztor w Mariampolu, z jednym marianinem – o. generałem Wincentym Sękowskim. Odrodzenia zakonu dokonał bł. Jerzy Matulewicz, który złożył śluby zakonne w 1909 roku. Odnowiciel zmienił konstytucje i polecił kapłanom zamienić białe habity na czarne sutanny. 15 września 1910 r. św. papież Pius X zatwierdził nowe konstytucje. Od tej pory zakon znów zaczął przeżywać rozkwit” – piszą na swojej stronie internetowej księża marianie.

Gorliwi duszpasterze

Dziś zgromadzenie mariańskie liczy ponad 500 księży, braci i tzw. mężów stowarzyszonych. Posługuje w 18 krajach. Poza pracą misyjną i duszpasterstwem, marianie opiekują się sanktuariami, prowadzą szkoły, poświęcają się pracy naukowej i wydawniczej. Wsparciem dla księży są świeccy, należący do Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich. – Po reformach nadal pozostajemy wierni myśli założyciela, który chciał, byśmy modlili się za zmarłych i szerzyli kult Niepokalanego Poczęcia – mówi ks. Zbigniew Borkowski, przełożony domu zakonnego w Puszczy Mariańskiej. – W naszych klasztorach przetrwał zwyczaj losowania kartek z rodzajem jakiejś śmierci. Przez cały dzień otaczamy modlitwą osoby, które zmarły w taki sposób. Odprawiamy też nieszpory za zmarłych. Szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia współcześnie odczytujemy jako troskę o życie od poczęcia do naturalnej śmierci. W związku z tym prowadzimy dwa hospicja – stacjonarne i domowe. Drugą rzeczą jest punkt z gabinetem ginekologicznym zajmujący się naprotechnologią.

W Puszczy Mariańskiej obecnie pracuje 5 kapłanów i brat zakonny, którzy opieką duszpasterską obejmują nie tylko parafian, ale także siostry Imienia Jezus i wychowanków domu poprawczego w Studzieńcu.Pisząc tekst, korzystałam z informacji na stronie internetowej Zgromadzenia Księży Marianów.

Słowa bł. o. Stanisława Papczyńskiego

Święta kontemplacja jest okiem duszy: szukaj jej całym sercem, domagaj się jej z całych sił, proś o nią w nieustannych modlitwach. A gdy ją otrzymasz, strzeż, abyś jej nie utracił. Uważaj, abyś w nawale nadmiernych spraw jej nie zgubił. Pamiętaj więc, abyś strzegł jej z taką pilnością, z jaką ludzie zwykli strzec swych cielesnych oczu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama