Nowy numer 47/2019 Archiwum

Czas to miłość

Od zakochania po związek na lata. Ale jak podtrzymać uczucie? Sposoby są różne. Jednym z nich jest udział w zaaranżowanym spotkaniu.

Kapłan przestrzegał przed narzekaniem i pokusami ucieczki w sytuacjach, gdy marzenia się nie spełniły. Zwłaszcza w takich okoliczniściach – jak mówił – ważną postawą jest podejmowanie trudu i wysiłku, by pokochać to, co jest niekochane. Bezpośrednio po Eucharystii przed Najświętszym Sakramentem modlitwę za małżonków poprowadzili Anna i Piotr Grzejszczakowie. Zebrane małżeństwa przy płonących świecach, z otrzymanymi od organizatorów różami, przepraszały się, dziękowały sobie za dobro i prosiły o potrzebne łaski. Przy wyjściu żony otrzymały obrazki z modlitwą za męża, a mężowie za żony. Obrazki przygotował „Gość Niedzielny”. – Zazwyczaj nie obchodziliśmy hucznie tego święta – mówi pani Małgorzata. – Mąż dawał mi różę, a ja jemu dobrą kawę. Razem jedliśmy kolację. Tym razem przyszliśmy na Mszę św., po której mąż zabiera mnie na kolację. Z racji naszej okrągłej rocznicy dostałam piękny szal i bukiet kwiatów. Jeśli zmiany idą w taką stronę, to jestem na „tak” – uśmiecha się.

Szansa dla singli

Po raz pierwszy w Centrum Kultury w Żyrardowie odbyły się walentynki dla singli. Wydarzenie nie miało ograniczeń wiekowych. Ku zaskoczeniu organizatorów większość osób szukających „drugiej połówki” to seniorzy. Oprócz filmu, który opowiadał o trudnej miłości, na przybyłych czekały także zadania, poczęstunek oraz speed dating – szybkie randki. Każdy mógł porozmawiać, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w fotobudce oraz zastanowić się nad miłością w życiu. – Wiele osób na co dzień myśli stereotypowo. Co ludzie w wieku 20 lat mogą wiedzieć o miłości, rozstaniach, poszukiwaniach? – tak myśli większość starszych osób. Te stereotypy chcemy choć trochę przełamać – mówi Aleksandra Zimoch, pracownik CK, która prowadziła spotkanie. – Są tu ludzie w różnym wieku, choć w większości to seniorzy. To też pokazuje, jakie są potrzeby społeczności Żyrardowa. Ludziom brakuje drugiej osoby, spotkania i swojego sposobu miłowania. Nie musi to być wielka, szalona miłość, ale choćby świadomość, że mam na kogo liczyć, mam z kim wyjść na kawę czy zwyczajnie porozmawiać – dodaje. Świadomość przyjaźni, gwarancję pomocy, ale i nutkę nieszczęśliwej miłości przeżywają mieszkańcy Żyrardowa Adam i Jola. Historia ich znajomości jest niczym scenariusz filmowy. Od 30 lat mieszkają na jednym osiedlu, ale poznali się dopiero 2 lata temu... nad morzem. – Zaprzyjaźniliśmy się, ja się zakochałem. Dziś przyszliśmy razem, choć jesteśmy singlami. Trochę to pokręcone, ale co zrobić, jeśli ja ją kocham, a ona mnie nie? – pyta z nutką żalu pan Adam. – Cenię naszą przyjaźń i wiem, że zawsze mogę liczyć na Adama, więc do końca nie jest tak, że nic do niego nie czuję, ale mamy bardzo różne charaktery i przyzwyczajenia. Ja jestem spontaniczna i żywiołowa, Adam jest domatorem, lubi mieć wszystko zaplanowane. Musimy wiele sobie poukładać i nikt nie mówi, że absolutnie nic z tego nie będzie – wyjaśnia pani Jola. Bez wątpienia ten wieczór pozwolił przyjaciołom porozmawiać ze sobą, spędzić wspólnie czas i poznać nowe osoby.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama