Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Przed Najwyższym Kapłanem

„Widząc owoce, ale też i potrzebę kontynuacji tej modlitwy, proszę, abyśmy w nadchodzącym roku duszpasterskim 2019/2020 nie ustawali w wołaniu o to, żeby Pan wyprawił robotników na swoje żniwo (Łk 10,2) w diecezji łowickiej” – zaapelował bp Andrzej F. Dziuba.

W odpowiedzi na prośbę ordynariusza diecezji wszystkie parafie podjęły modlitwę o powołania kapłańskie i zakonne. Każdego dnia „modlitewny dyżur” pełni inna parafia.

W poprzedniej edycji harmonogram modlitw ułożony był alfabetycznie. Tym razem modlitwy są podejmowane przez parafie dekanatami. Obecnie o powołania modlą się wierni z dekanatów Mszczonów i Nowe Miasto nad Pilicą. Formy modlitw są różne, jednak zawsze odbywają się przed Najświętszym Sakramentem.

– O dobrych kapłanów trzeba się modlić przed Najlepszym i Najwyższym Kapłanem. Kościół to przede wszystkim ludzie i potrzebujemy kogoś, kto nami pokieruje, kto przyprowadzi do Chrystusa. Trzeba się modlić, by w tych młodych sercach obudziło się powołanie – mówi Bogumiła Iwańska, mieszkanka Mszczonowa. W wielu parafiach modlitwy o powołania rozdzielone są nawet godzinowo, by każda wspólnota miała czas na osobistą adorację.

Wierni nie zapominają także o polecaniu Bogu kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, sióstr postulantek służących w diecezji oraz braci zakonnych, którzy pochodzą z diecezji, a formują się w różnych zgromadzeniach w kraju i na świecie. W roku liturgicznym 2019/2020 każda parafia dwukrotnie podejmie modlitwę o powołania zgodnie z prośbą bp. Dziuby. Jednak dla wszystkich parafii problem zmniejszającej się liczby kapłanów i mała liczba powołań stały się powodem do częstszych inicjatyw modlitewnych. Wiele wspólnot parafialnych podjęło modlitwy o powołania w pierwsze czwartki i pierwsze niedziele miesiąca.

– Każdy powinien mieć wkład w to, jakich kapłanów mamy. Łatwo jest oskarżyć, zniechęcić, ale sztuką jest wspierać młode powołania i te, które od lat nam służą. Ważne, by umieć usłyszeć głos Boga, odpowiedzieć na niego i wypełniać. O to trzeba się modlić. A gdy Pan powoła robotników na swoje żniwo, nam, wiernym, Kościołowi, trzeba modlić się o wytrwałość, gorliwość i umiejętność służby. W kole Żywego Różańca często modlimy się także o nasze rodziny, bo to w nich mogą obudzić się serca gotowe służyć Kościołowi. My przekazujemy wiarę naszym dzieciom, wnukom i od nas naprawdę wiele zależy – mówi Sabina Kwiatkowska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama