Nowy numer 23/2021 Archiwum

By inni też Go mogli spotkać

– Od wieków wierni skupiają się na drodze krzyżowej Jezusa. Lubimy żalić się nad cierpieniem Syna Bożego, odnaleźć siebie w Jego krzyżu. Jednak to tajemnica zmartwychwstania jest centralnym punktem naszej wiary i to na niej powinniśmy się szczególnie koncentrować – przekonuje ks. Piotr Karpiński.

Ci, którzy zaangażowali się w przygotowanie nabożeństwa Drogi Światła, organizowanego w Zespole Szkół im. Stanisława Konarskiego w Skierniewicach, mówią, że nie mieli wątpliwości co do konieczności podjęcia się tego przedsięwzięcia. Po tylu miesiącach obostrzeń ograniczających możliwość budowania szkolnej wspólnoty duchowej powiedzieli: „Nareszcie!”. Dzięki ich pracy społeczność szkolna i każdy, kto ma na to ochotę, może uczestniczyć w nagranych i udostępnionych w internecie spotkaniach modlitewnych, podczas których rozważana jest tajemnica zmartwychwstania Jezusa. Dziś, widząc już pierwsze efekty, zaangażowani w organizację pracownicy i przyjaciele szkoły oraz jej uczniowie nie żałują włożonej pracy. Co więcej, mają apetyt na kontynuację. Nie tylko online.

Od pomysłu do realizacji

Droga Światła to stosunkowo młode nabożeństwo w Kościele katolickim. Powstało we Włoszech w 1988 r., zaś w 2002 r. zostało oficjalnie zatwierdzone przez rzymską Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Od tamtego czasu odprawia się je na całym świecie.

– Drogę Światła znam już od lat – wspomina ks. Karpiński, dyrektor skierniewickiego Klasyka. – Z myślą odprawienia jej w naszej szkole zwróciłem się do części grona pedagogicznego. Zależy mi na tym, by pomysły weryfikowane były przez kilka osób. Kiedy Marek Kozłowski, Maciej Kozłowski i Emil Mikulski zapoznali się z Drogą Światła odprawianą przez np. bp. Grzegorza Rysia, jednoznacznie orzekli: „Robimy!” – tłumaczy ks. Piotr. Tak też zaczęła się praca nad nabożeństwem, które miało nie tylko pogłębiać indywidualną relację ze Zmartwychwstałym, ale też budować wspólnotę w zespole szkolnym. W szybkim tempie zebrała się grupa ludzi, którzy chcieli pomóc. Jedni przygotowali dekoracje, inni zadbali o nagłośnienie i oświetlenie, w auli pojawiły się symbole kolejnych stacji.

– Ustaliliśmy, że nabożeństwo będzie miało charakter charyzmatyczny, uwielbieniowy i ewangelizacyjny. Stąd też pomysł zaproszenia do współpracy zespołu Boża SpRawka. Wiedzieliśmy, że nie chcemy zrobić transmisji na żywo, ale też zależało nam na tym, by zarejestrować prawdziwe spotkanie modlitewne. Bez cięć, bez powtórek. I tak, dzięki wspólnym wysiłkom, powstały trzy nagrania Drogi Światła, w której można uczestniczyć online – tłumaczy ks. Piotr.

Jak to przeżyć?

Droga Światła to 14 kolejnych stacji przybliżających spotkania Zmartwychwstałego z Jego uczniami. – Myślę, że to nabożeństwo jest trudniejsze teologicznie niż Droga Krzyżowa. Jezus po wyjściu z grobu jest tajemniczy, nieuchwytny. Objawia się Marii Magdalenie, ale ta Go najpierw nie poznaje. Pokazuje się uczniom, potem znika. Trudno nam to zrozumieć, odnieść do swojego życia. Jednak to właśnie te stacje są podstawą naszej wiary – mówi ks. Piotr, którego pomysł odpowiada na potrzeby uczestników nabożeństwa. – Moja duchowość jest zdecydowanie bardziej paschalna i radosna niż pasyjna – mówi Maciej Kozłowski, nauczyciel geografii w Klasyku.

– Bardzo spodobała mi się taka forma nauczania. Z każdego spotkania wziąłem kilka myśli dla siebie. Dodatkowo bardzo dobrze czułem się w scenerii, jaką stworzono. Nastrojowe światła, piękna dekoracja, muzyka i spokojne rozważania. Sam również byłem odpowiedzialny za przygotowanie kilku z nich. Potraktowałem je jak codzienną modlitwę, a swoimi myślami podzieliłem się ze słuchaczami – opowiada. Podobne refleksje towarzyszyły muzykom zaangażowanym w wydarzenie. – Często miałam wrażenie, że o ile na czas Wielkiego Postu Kościół ma dla wiernych wiele propozycji, tak zaraz po zmartwychwstaniu wszystko się kończy – wyznaje Anna Grzegorzewska, wokalistka Bożej SpRawki.

– Niejednokrotnie po świętach Wielkiejnocy zostawałam z pytaniami: „I co teraz? Jak to przeżyć?”. Droga Światła jest odpowiedzią. Nabożeństwa dopięte były na ostatni guzik – piękne i przejmujące. To był czas nie tylko mojej posługi muzycznej, ale przede wszystkim modlitwy – mówi absolwentka „Klasyka”. Tak samo do tematu nabożeństwa podszedł Emil Mikulski, odpowiedzialny za realizację dźwięku. – Czasem myślę, że Kościół katolicki zatrzymał się na Wielkim Piątku, a dla wielu wierzących Jezus wciąż wisi na krzyżu. A przecież krzyż był tylko kolejną stacją do zmartwychwstania – przekonuje młody pracownik szkoły. – Bez wahania zgodziłem się pomóc w przygotowaniach Drogi Światła, ponieważ spotkałem w moim życiu Jezusa zmartwychwstałego, realnego, żyjącego. Chcę, by inni też mogli Go spotkać.

Dla nich i za nich

Pierwsze nabożeństwo przygotowane było przez nauczycieli, rozważania zaś prowadził ks. Karpiński. – Gdy tylko usłyszałam o pomyśle ks. Piotra, do razu się zgodziłam – mówi Magdalena Wesołowska, wicedyrektor placówki. – Nie przez przypadek jestem w tej szkole. Jako osobie wierzącej zależy mi na tym, by budować wspólnotę i dawać możliwość rozwoju duchowego. Ostatni rok pozbawił nas wielu wydarzeń, które budowały ducha naszej szkoły. Dlatego ucieszyłam się, że będziemy mogli spotkać się choćby w wąskim gronie reprezentantów i stworzyć coś, co pójdzie w świat, do tych, którzy nie mogli być z nami w auli – opowiada.

Drugie nabożeństwo przygotowane było przez maturzystów i to im szczególnie było dedykowane. Ostatnie zaś prowadzili nauczyciele Maciej Kozłowski i Piotr Wójcik. – Myśląc o maturzystach, chcieliśmy, by ci młodzi ludzie mogli się raz jeszcze w coś zaangażować – tłumaczy ksiądz dyrektor. – Jednocześnie pomyślałem, że zamawianie Mszy św. w intencji zdania matury bywa czasem magicznym myśleniem: „Zamówiłem, więc zdam”. Tu maturzyści mogli zanurzyć się w Drogę Światła, a przecież wiadomo, że na czas egzaminów właśnie światła potrzebują najbardziej. A może ktoś skorzysta z nagranego nabożeństwa, by w wieczór przed maturą wyciszyć się i spotkać z Jezusem? – poddaje pomysł ks. Piotr.

Sami maturzyści ucieszyli się z możliwości spotkania się w szkole. – Od roku nie widujemy się z kolegami i nauczycielami. To była świetna okazja, by modlić się wspólnie w tak ważnej dla nas intencji. Podniosła atmosfera sprawiła, że Droga Światła była czymś więcej niż zwykłym nabożeństwem – mówi Izabela Supera, która czytała rozważania. Mateusz Winciorek odpowiedzialny był za niesienie świecy od stacji do stacji. Mówi, że wspólna modlitwa o dobre wyniki matur była dla niego niezwykle ważna. Nagrania Drogi Światła dostępne są na facebookowym profilu szkoły i na kanale YouTube. Jednocześnie pracownicy placówki przygotowują już terenową Drogę Światła, która odbędzie się 22 maja, w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Zakończona będzie wieczorem uwielbienia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama