Wielu Łowiczan doskonale pamięta tamten dzień. Niektórzy bez wahania potrafią wskazać miejsce, w którym stali podczas papieskiej Mszy św. Inni wspominają nieprzespaną noc, śpiewy pielgrzymów i nieustanny niepokój o pogodę. Są też tacy, którzy do dziś przechowują zdjęcia, chorągiewki i pamiątki z 14 czerwca 1999 roku.
Tego dnia Łowicz stał się sercem Kościoła w Polsce. Niewiele brakowało, by historia potoczyła się inaczej. Jan Paweł II był już wtedy człowiekiem schorowanym. Nad Łowiczem wisiały ciężkie chmury, a deszcz padał niemal do rana. Ze względu na pogodę papież nie przyleciał śmigłowcem, jak pierwotnie planowano. Do miasta przyjechał samochodem z Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Gdy jednak zbliżał się do Łowicza, niebo zaczęło się przejaśniać. W czasie jego pobytu wyszło słońce.
Do wizyty prowadziły miesiące przygotowań. O jej organizację z ogromną determinacją zabiegał pierwszy biskup łowicki Alojzy Orszulik. Zmieniano lokalizacje, analizowano kolejne warianty, sprawdzano teren. Ostatecznie wybrano rozległy obszar pomiędzy Kościołem Chrystusa Dobrego Pasterza, Szkołą Podstawową nr 7 i os. Bratkowice.
- Ludzie przygotowywali się do tej uroczystości nie tylko organizacyjnie, ale przede wszystkim duchowo. W parafiach odprawiano dodatkowe nabożeństwa, przez wiele godzin trwała spowiedź. Ludzie szli do konfesjonałów jak przed Wielkanocą. Czuli, że przyjeżdża do nas ktoś wyjątkowy - wspominał ks. prał. Wiesław Wronka.
Dzień przed wizytą Łowicz zaczął się zapełniać. Na stację kolejową przyjeżdżały przepełnione pociągi. Ulice zamieniały się w rzeki pielgrzymów. Szli całymi rodzinami, grupami parafialnymi, wspólnotami i ruchami. Mieszkańcy wystawiali przed domy napoje, herbatę i kanapki.
Miasto praktycznie nie spało. W parkach, na chodnikach, przy kościołach i szkołach rozbrzmiewały pieśni religijne. Modlitwa mieszała się z rozmowami i oczekiwaniem. Łowicz przypominał wielkie sanktuarium pod gołym niebem. Następnego dnia Ojciec Święty przybył do katedry. Modlił się przed obrazem Matki Bożej Łowickiej i podniósł świątynię do godności bazyliki mniejszej. Później udał się na Bratkowice, gdzie czekały na niego setki tysięcy wiernych. Ponad 300 tys. osób uczestniczyło w Eucharystii. Dla wielu najbardziej zapamiętanym obrazem pozostają łowickie pasiaki. Kolorowe stroje ludowe stworzyły niezwykłą oprawę liturgii i stały się jednym z symboli papieskiej pielgrzymki do Polski.
Papieskie słowa wiele osób do dziś zna na pamięć. "Witaj, ziemio łowicka, ze swoją bogatą historią. To przecież tu, w mieście Łowiczu, rezydowali przez wieki arcybiskupi gnieźnieńscy - prymasi Polski. Wielu z nich znalazło miejsce wiecznego spoczynku w podziemiach dawnej kolegiaty łowickiej, a dzisiaj katedry. Witaj, ziemio bł. Marii Franciszki Siedliskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, ziemio bł. Bolesławy Lament - fundatorki Zgromadzenia Sióstr Świętej Rodziny. Tu także, za sprawą ks. Stanisława Konarskiego, dokonała się reforma szkolnictwa pijarskiego. Wiemy z historii, jak duże znaczenie miała ona w okresie polskiego oświecenia i jak wielkie owoce tej reformy zbierały pokolenia Polaków żyjące pod zaborami. Bądź pozdrowiona, ziemio tak hojnie ubogacona tradycją chrześcijańską i wiarą twego ludu, który pomimo dziejowych burz zawsze niezmiennie trwał przy Chrystusie i Jego Kościele".
W dalszych słowach homilii Jan Paweł II wiele miejsca poświęcił rodzinie i wychowaniu. Przypominał, że rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci, a szkoła i państwo mają wobec nich rolę pomocniczą. Słowa te wybrzmiały szczególnie mocno właśnie w Łowiczu, mieście o bogatych tradycjach edukacyjnych i wychowawczych.
Po papieskiej wizycie pozostały nie tylko fotografie i wspomnienia. Są także konkretne znaki pamięci: pomnik Jana Pawła II przy katedrze, tablice pamiątkowe, głazy upamiętniające miejsca związane z jego pobytem, papieskie pamiątki przechowywane przez diecezję, a także Dom Pogodnej Starości - wotum wdzięczności za wizytę Ojca Świętego.
Także tegoroczna rocznica pokazała, że pamięć o papieżu jest w Łowiczu wciąż żywa. W Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Korabce uroczyście wprowadzono relikwie św. Jana Pawła II pierwszego stopnia. Przy pomniku i tablicach pamiątkowych wierni składali kwiaty i zapalali znicze. W parafii Chrystusa Dobrego Pasterza odbył się koncert przygotowany przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 7 im. Jana Pawła II oraz Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Ulicami miasta przeszedł także XI Marsz dla Życia i Rodziny.
Mijają lata, zmieniają się pokolenia, ale w Łowiczu wciąż można spotkać ludzi, którzy na pytanie o 14 czerwca 1999 r. odpowiadają bez chwili zastanowienia: "To był jeden z najpiękniejszych dni naszego życia".








