Międzynarodowe Spotkania Muzyczne odbywają się od 2001 roku. Jedynie pandemia uniemożliwiła organizację wydarzenia. Dlatego w tym roku świętowano jubileusz 25-lecia. Przez ćwierć wieku główny inicjator i organizator spotkań Andrzej Szadkowski zaprosił do Międzyborowa kilkudziesięciu znakomitych muzyków - śpiewaków i instrumentalistów. Wśród nich Jeana Pacaleta, wybitnego akordeonistę, który od pierwszego spotkania angażował się w inicjatywę. Gdy zmarł w 2011 r., organizatorzy postanowili nadać wydarzeniu jego imię.
Od tamtej pory każde spotkanie rozpoczyna się nagraniem utworów, które Jean Pacalet skomponował lub wirtuozersko wykonywał. Nie inaczej koncert rozpoczął się w sobotę 25 lipca.
Jubileuszowa odsłona spotkań była nie tylko pełna muzyki na wysokim poziomie, ale także swego rodzaju pomnikiem pamięci dla artystów i osób, które przez lata tworzyły jakość i program spotkań. Muzyczny hołd oddano m.in. śp. bp. Józefowi Zawitkowskiemu i śp. o. Piotrowi Marii Bondarczukowi SVD, którzy przez wiele lat sprawowali Eucharystię poprzedzającą koncerty. O. Piotr zmarł w maju tego roku. Pamiętano także o mamie A. Szadkowskiego, która - jak przyznał artysta - motywowała, wspierała i zawsze wierzyła w tę inicjatywę.
XXV Międzynarodowe Spotkania Muzyczne w Międzyborowie - Anna Farysej i Szymon KobylińskiGość Łowicki
Wymowne i poniekąd przewodnie stały się słowa włoskiej pieśni "Nie zapomnij o mnie", wyśpiewane przez Szymona Kobylińskiego. Przejawiały się w wielu wspomnieniach.
W sobotnie popołudnie świątynia parafialna wypełniła się po brzegi miłośnikami muzyki, ale też samych spotkań. Wśród publiczności nie brakowało całych rodzin, młodzieży, uczniów szkół muzycznych, seniorów i gości z okolicznych miast i miejscowości, a także z zagranicy, bowiem coraz częściej wraz z artystami przyjeżdżają ich rodziny i przyjaciele.
Koncert poprowadzili Tomasz Fatalski oraz Andrzej Szadkowski, przybliżając sylwetki artystów, ale także treść oper i filmów, z których kompozycje zostały zaprezentowane przez solistów, na co dzień występujących m.in. w Paryżu, Berlinie, Hamburgu, Wiedniu, Mediolanie, Warszawie czy Buenos Aires.
Roberto de Brasov - akordeonista pochodzenia rumuńskiego - nie wyobraża sobie lipca bez koncertu w Międzyborowie.
Magdalena Gorożankin-Masłocha /Foto Gość
Dla licznie zgromadzonej publiczności wystąpili śpiewacy: Yolanda Fresedo, Ilona Krzywicka, Anna Farysej, Dominika Gajdzis, Michał Partyka, Bartłomiej Misiuda, Szymon Kobyliński, Wojciech Śmiłek oraz instrumentaliści: Juliette Hoeksema - flet poprzeczny, Karolina Ogrodowska - flet poprzeczny, Adam Musialski - skrzypce, Michael Gneist - skrzypce, Daniel Campos - fortepian, Serge Amico - bandeon, Roberto de Brasov - akordeon, Beata Musialska - fortepian, Piotr Szymonowicz - fortepian.
W programie znalazły się zarówno utwory muzyki sakralnej, operowej i kompozycje instrumentalne, jak i porywające argentyńskie tango.
Yolanda Fresedo "specjalizuje się" w tangach argentyńskich. Podczas koncertu wykonała także kompozycje swojego ojca. Dla wielu była to emocjonująca chwila.
Magdalena Gorożankin-Masłocha /Foto Gość
Publiczność Międzynarodowych Spotkań Muzycznych ceni sobie tę inicjatywę. - To niezwykłe uczucie, gdy znani artyści przyjeżdżają do ciebie. Masz ich na wyciągnięcie ręki, możesz podziwiać, rozpływać się w muzyce, a potem z nimi rozmawiać. Rzadko się zdarza, że do małej miejscowości przyjeżdża sopranistka z Buenos Aires czy akordeonista z Rumunii. U nas to już tradycja, dzięki MSM. Cieszy też fakt, że pan Andrzej, mimo swojej własnej kariery i życia we Francji, nie zapomniał o nas, o ludziach, wśród których się wychował. Wzruszenia, emocje, piękne dźwięki, piękno naszego kościoła - wymarzone sobotnie popołudnie - mówi pani Alicja, mieszkanka Międzyborowa.
XXV Międzynarodowe Spotkania Muzyczne - Yolanda FresedoGość Łowicki
Inicjatywa jest możliwa dzięki zaangażowaniu wielu osób, działających zarówno indywidualnie, jak i w Stowarzyszeniu Przyjaciół Wydm Międzyborowskich, Urzędzie Gminy Jaktorów czy w parafii Przemienienia Pańskiego, na czele z proboszczem ks. Krzysztofem Krawczykiem, który tego dnia obchodził imieniny, co nie uszło uwadze artystów.
Kolejne spotkania zapowiedziano na przyszły rok.









