Od hulajnóg przez rowery, skutery, motocykle aż po traktory i samochody ciężarowe. Każdy z kierowców chciał, by jego pojazd został poświęcony.
- Wiadomo, że i wiadro wody święconej nie pomoże, jak zabraknie modlitwy, uważności na drodze i przestrzegania przepisów, ale jakoś tak bezpieczniej człowiek się czuje, jak wie, że "gwarancja odnowiona" - mówią z humorem kierowcy.
Choć wspomnienie św. Krzysztofa - patrona kierowców, przypada 25 lipca, zazwyczaj w niedzielę przed i po tej dacie w parafiach odbywa się obrzęd pobłogosławienia kierowców i ich pojazdów. Zdarza się, że kapłani w niektórych parafiach dokonują tego na początku wakacji, zanim ich parafianie wyruszą w dalekie podróże.
Niezależnie od daty tradycja nie jest jednostronna. Kierowcy chętnie włączają się w akcję MIVA Polska - stowarzyszenia misyjnego działającego w strukturach Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, którego głównym celem jest pomoc polskim misjonarzom w zakupie środków transportu.
M.in. w parafii św. Mikołaja w Słupi wierni dołączyli do akcji "1 grosz za 1 kilometr" - tym samym przekazując ofiarę dla misjonarzy pracujących w Afryce, Ameryce Południowej czy Azji. Z zebranych środków kupowane są m.in. samochody terenowe, motocykle, rowery, a nawet łodzie motorowe czy wózki inwalidzkie dla chorych.
Podczas poświęcenia pojazdów nie zabrakło także symbolicznych elementów z wizerunkiem św. Krzysztofa, które towarzyszą kierowcom w codziennej jeździe i przypominają o modlitwie za wszystkich uczestników drogi.
Breloczki do kluczy, karty z modlitwą za wstawiennictwem św. Krzysztofa, różańce, a nawet zapachy do samochodu - to nie tylko gadżet, ale także przypomnienie, że Bóg czuwa nad wszystkimi ludzkimi drogami.








