Coraz więcej miast i gmin, planując roczne budżety, uwzględnia w nich finansowanie badań USG i mammografii. Także kobiety coraz częściej decydują się na udział w nich, choć „częściej” wciąż nie oznacza „chętniej”. – Najgorsza ze wszystkich wymówek brzmi: „Nie pójdę, bo jeszcze coś znajdą”. Właśnie o to chodzi, że jeśli już znajdą, to im szybciej, tym większe szanse na pokonanie raka. Na badanie poszłam przekonana, że nic mi nie jest. Znaleźli guzek, trzy miesiące później byłam już pacjentką onkologiczną. Po 5 latach (po usunięciu piersi i wielu kontrolach) żyję, mam się świetnie i zachęcam inne kobiety do zatrzymania się, wykonania badań i przejęcia kontroli nad ewentualną chorobą – mówi Maria Raczewska, amazonka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








