Pomocą w tym służą lokalne ośrodki kultury, które wnioskują o dotacje, piszą projekty i pozwalają na poznawanie regionalnej kultury, stwarzają możliwości rozwoju, odkrywania talentów. M.in. w Słupi i Godzianowie w ostatni weekend sierpnia odbyło się podsumowanie projektów, których zwieńczeniem były dyskoteki, koncerty i biesiadowanie.
W wakacje nie brakowało też propozycji uczestniczenia w warsztatach, zajęciach kreatywnych, które często finansowane były z kas lokalnych grup działania czy urzędów marszałkowskich.
W Słupi "Pożegnanie lata w rytmie tradycji" było zwieńczeniem wakacyjnych spotkań z kulturą regionu. Zespoły ludowe i najmłodsi mieszkańcy uczestniczyli w warsztatach z tańca ludowego i nauki pieśni, które do antologii wprowadzili ich przodkowie.
W sobotę 29 sierpnia efekty dwumiesięcznej pracy przedstawione zostały szerszej publiczności na dużej scenie, na której zagrali także zespół Freaky Boys i Konstanty Drążek, a do północy trwała dyskoteka dla mieszkańców.
O regionalne smaki i rozmowy przy wspólnym stole zadbało Koło Gospodyń Wiejskich w Godzianowie.
Magdalena Gorożankin-Masłocha /Foto Gość
O regionalne smaki zadbały niezawodne koła gospodyń wiejskich z gminy. Dzień później miejscowe KGW częstowało gości dożynkowych swoimi specjałami podczas wydarzenia "Pokolenia razem - aktywne zakończenie lata w Godzianowie wraz z zakupem akordeonu". - Można powiedzieć, że właśnie ten akordeon grał u nas "pierwsze skrzypce" w czasie wakacji. Odbyło się wiele spotkań, podczas których młodzież mogła spróbować swoich sił w grze na instrumencie, który będzie nam służyć w kolejnych spotkaniach - mówi Anna Mozga, dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu i Biblioteki w Godzianowie.
Każde ze spotkań potwierdziło potrzebę integracji lokalnej społeczności, która w ciągu roku potrafi zjednoczyć się i wspólnie zorganizować coś dla innych, podjąć gości gmin i parafii czy włączyć się w działania charytatywne. Jednak często brakuje czasu na to, by zwyczaje pobyć ze sobą, porozmawiać, pobawić się i budować relacje i wspomnienia.
Koniec wakacji, plenerowe spotkania mają szansę stać się cyklicznymi, na co liczą mieszkańcy.










