Miłosierdzie też w więzieniu

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 41/2012

publikacja 11.10.2012 00:00

Kult św. Faustyny. Na spotkanie ze świętą trzeba zasłużyć. Wiedzą o tym więźniowie z ZK w Garbalinie. Wiedzą o tym także pierwszo- komunijne dzieci z Łęczycy. Turyści, żeby nosić odznakę z jej wizerunkiem, też muszą się natrudzić.

Dom rodzinny św. Faustyny w Głogowcu Dom rodzinny św. Faustyny w Głogowcu
Marcin Kowalik

Siostra Faustyna Kowalska urodziła się w położonym na ziemi łęczyckiej Głogowcu. To tylko kilkanaście kilometrów poza obecną granicą diecezji łowickiej. Nic dziwnego, że coraz częściej do Głogowca i pobliskiego sanktuarium w Świnicach Warckich zaglądają pielgrzymi z naszej diecezji.

Apostołka Miłosierdzia Bożego coraz bliższa jest także mieszkańcom Łęczycy, i to nie tylko ze względu na niewielką odległość, jaka dzieli to miasto od miejsc jej kultu.

Odznaka świętej

Odział Ziemi Łęczyckiej PTTK, w porozumieniu ze swoim kolegami z Łodzi, stworzył Odznakę Turystyczno-Krajoznawczą „Śladami Świętej Faustyny Kowalskiej”. Według zamierzeń, jej zdobycie ma pomóc w przybliżeniu postaci świętej, jej życia i kultu. Prezes łęczyckiego oddziału PTTK Paweł Czarnecki opowiada o tym, jak można uzyskać takie odznaczenie. – Odznakę mogą dostać ludzie z całej Polski. Wystarczy odwiedzić miejsca związane ze św. Faustyną i otrzymać potwierdzenie, np. w postaci podpisu księdza. Można to zrobić w specjalnej książeczce. Ostatnio taką książeczkę przysłał nam pan z Sosnowca. Może to być także zwykły notatnik lub zdjęcia dokumentujące zwiedzanie miejsc związanych z s. Faustyną. Żeby zdobyć odznakę pierwszego stopnia, trzeba odwiedzić trzy takie miejsca – tłumaczy prezes Czarnecki. Zdobywcami odznaki są także dzieci. W zeszłym roku, podczas ogólnopolskiego zlotu młodzieży ze środowisk wiejskich, takie odznaczenie uzyskała ponad setka uczestników imprezy.

Patronka szpitala

Odznaka św. Faustyny to niejedyny ślad kultu świętej w Łęczycy. Oczom wchodzących głównym wejściem do łęczyckiego szpitala ukazuje się wyraźny napis: „Szpital im. św. Faustyny Kowalskiej”. To jedna z dwóch lecznic w Polsce, które noszą taką nazwę. Tuż obok wejścia stoi też okolicznościowy pomnik, odsłonięty przez bp. Andrzeja F. Dziubę podczas uroczystości nadania imienia tej placówce. Dyrektor łęczyckiego ZOZ Andrzej Pietruszka wspomina, jak doszło do wyboru tej patronki. – Kilka lat temu pojawiła się potrzeba nadania szpitalowi imienia znanej osoby. Panowała wtedy moda na nadawanie wszelkim instytucjom imienia Jana Pawła II. My jednak staraliśmy się znaleźć innego godnego patrona. Wybór padł na św. Faustynę, która przecież urodziła się niedaleko Łęczycy. Miałem wtedy takie wrażenie, że to dobry wybór. Czułem, że to jest zgodne z wolą Bożą – mówi dyrektor. Zanim jednak doszło do zrealizowania pomysłu, przeprowadzono konsultacje społeczne. Dyrektorowi zależało na pełnej akceptacji jego działań. Trwało to kilka miesięcy. Plan nadania szpitalowi imienia św. Faustyny poparli również burmistrz i łęczyckie Starostwo Powiatowe. Szpital w Łęczycy cieszy się w okolicy dobrą opinią. Lecznicę polecają nawet lekarze i pacjenci z innych miast. W dużym stopniu to zasługa personelu, który fachowo wykonuje swoje obowiązki. Nawet problemy finansowe jakby mniej wpływały na funkcjonowanie placówki. – Przy podejmowaniu decyzji, np. dotyczących obniżki wynagrodzenia, staramy się zawsze wysłuchać drugiej strony, bo przecież każdy ma swoje racje. Myślę, że patronka czuwa nad nami i udaje się nam przezwyciężać trudności – mówi dyrektor Pietruszka. W szpitalnej kaplicy wisi też obraz św. Faustyny. To także zasługa dyrektora łęczyckiego szpitala, który podarował wizerunek. Kapelan szpitalny o. Krystyn Mroczka nie zauważył jednak szczególnego kultu Faustyny czy Miłosierdzia Bożego w tym miejscu, ale tego nie wyklucza. – Sprawuje tę funkcję dopiero od lipca tego roku. Kaplica nazywana jest imieniem świętej. Wprowadził to jeden z poprzednich kapelanów – mówi o. Krystyn.

Miłosierna kaplica

W niedalekim od Łęczycy Garbalinie mieści się Zakład Karny. Tam, wśród skazanych, kult Miłosierdzia Bożego jest bardziej rozpowszechniony. Istnieje nawet własnoręcznie przygotowana przez więźniów kaplica pod tym wezwaniem. Kapelan więzienia ks. Jan Bukowski opowiada, jak doszło do wyboru nazwy dla kaplicy. – Zostałem kapelanem tego zakładu karnego, gdy to miejsce było jeszcze w stanie surowym. Gdy przyszedł czas wyboru nazwy, przyszła mi do głowy taka myśl, że przecież Miłosierdzie Boże jest wszędzie, nawet w więzieniu. Dodatkowo rozdawałem więźniom obrazki, a te z Jezusem i napisem: „Jezu, ufam Tobie” były najchętniej przez nich brane. Poza tym niedaleko stąd urodziła się s. Faustyna. Biskup Andrzej F. Dziuba zgodził się na nadanie kaplicy wezwania Miłosierdzia Bożego i w styczniu 2008 r. została przez niego poświęcona – powiedział ks. J. Bukowski. Kaplica w ZK Garbalin należy do tych ładniejszych, które zostały wybudowane w polskich więzieniach. Znalazło się w niej również miejsce dla wizerunku św. Faustyny. Jest to reprodukcja formatu A 4, wisząca na frontowej ścianie. Osadzeni w Garbalinie mogą także odwiedzić Sanktuarium Urodzin i Chrztu św. Faustyny w Świnicach Warckich. Dwa razy w roku wychowawcy ZK w ramach resocjalizacji organizują dla więźniów wycieczki i – oprócz pobliskiego Tumu i Łęczycy – odwiedzają także miejsce chrztu świętej. Na taki wyjazd jeżdżą jednak tylko ci, którzy na to zasługują. Jest to nagroda przyznawana przez wychowawców.

Biała pielgrzymka

Do Świnic Warckich z pielgrzymką udają się również dzieci pierwszokomunijne z parafii św. Andrzeja Apostoła z Łęczycy. – Ten pomysł zrodził się niedawno, byliśmy w sanktuarium z dziećmi dopiero dwa razy – mówi proboszcz ks. Sławomir Sobierajski. – Jeździmy do Świnic w „białym tygodniu”. Robimy sobie przerwę w przeżywaniu tego okresu w naszej parafii i na placu pielgrzymkowym w sanktuarium odprawiana jest Msza św. Później udajemy się do Głogowca, gdzie mieści się dom rodzinny s. Faustyny. Jeżdżą z nami także rodzice dzieci, niektórzy są nawet zaskoczeni, że tak blisko Łęczycy znajduje się miejsce narodzin świętej – mówi ks. S. Sobierajski. Z grupą modlitewną „Effata” z parafii św. Andrzeja w Łęczycy do sanktuarium jeździ także wikariusz ks. Marcin Rutkowski. Wspólnota skupia głównie młodzież gimnazjalną i licealną, więc nie dziwi wybór środka lokomocji. Młodzi pielgrzymi udają się tam rowerami, mają do pokonania w jedną stronę 21 km. To tylko 10 km poza granicę diecezji łowickiej.•