Z teatru na podwórko

aug


|

Gość Łowicki 21/2013

publikacja 23.05.2013 00:00

– Chcemy pokazać młodym ludziom, że drzemie w nich niesamowity potencjał i że mogą być w czymś naprawdę dobrzy – mówi Katarzyna Pągowska, aktorka Teatru Realistycznego.


Podczas zajęć tanecznych dzieci uczyły się podstaw breakdance Podczas zajęć tanecznych dzieci uczyły się podstaw breakdance
Monika Augustyniak

Czy czas spędzony na podwórku lub blokowisku musi być mało konstruktywny? Czy edukacja kulturalna powinna być podawana wyłącznie w białych rękawiczkach? Młodzi społecznicy ze skierniewickiego Teatru Realistycznego udowadniają, że talent można odkryć pod oknem swojego bloku, a przy użyciu skakanki dzieci i młodzież integrują się i spędzają wspólnie czas. Po raz trzeci ruszył projekt „Na podwórko”. Tym razem na podwórku przy Żwirki 3 w Skierniewicach.


Sztuka 
na wyciągnięcie ręki


Od 6 maja do końca czerwca w poniedziałki i czwartki aktorzy Teatru Realistycznego wychodzą na zewnątrz, by zaprosić dzieci i młodzież na warsztaty fotograficzne, plastyczne, teatralne, bębniarskie i breakdance.
– Wchodzimy na ich teren, jesteśmy u nich gośćmi, dlatego czują się zupełnie swobodnie – mówi K. Pągowska, koordynator projektu. Grupa dwudziestu kilku dzieci maluje, tańczy, przebiera się, biega z aparatami fotograficznymi. Jednak ta zabawa ma określony, wysoko postawiony cel. – Rozwój artystyczny rzutuje na całe życie – tłumaczy pani Katarzyna. – Nie chodzi o to, by wszystkie te dzieci zostały artystami, ale sztuka rozwija indywidualność, kreatywność, uwrażliwia. Pomagamy im odkryć talenty, pokazujemy, że są w czymś dobre, a to wpływa na ich samoocenę.
Projekt odbywa się już po raz trzeci i wciąż jest na niego zapotrzebowanie. Zaadresowany jest do dzieci i młodzieży w różnym wieku. Zajęcia pomyślane są w taki sposób, żeby każdy znalazł coś dla siebie.
– Dzieci spędzają na podwórku stosunkowo dużo czasu i fajnie jest, kiedy jest on dobrze wykorzystany. Staramy się stworzyć alternatywę dla nudy na podwórku. Są dzieci, które rozwijają się w domach kultury, dodatkowych szkołach, ale my chcieliśmy dotrzeć także do tych, które po szkole siedzą przed komputerem bądź przesiadują przed klatkami – opowiada koordynatorka.


Spróbować wszystkiego


Każde zajęcia poświęcone są innej gałęzi sztuki, dzięki czemu dzieci mogą sprawdzić, co im się podoba, w czym są dobre, czego chciałyby się nauczyć. 9-letnia Kasia Woroniak zapewnia, że będzie na wszystkich zajęciach, nawet w czwartki, kiedy kończy szkołę o 16.00. – Najwyżej się spóźnię, ale będę na pewno. Po warsztatach bębniarskich bolały mnie ręce, ale wszystko mi się tu podoba – opowiada.
Julia Mikusek przez całe zajęcia biega z projektowym aparatem i robi zdjęcia. Inne dzieci podobnie. W tajniki fotografii dzieci wprowadza Piotr Magdziarz. – Pierwsze spotkanie służyło oswojeniu się z aparatem. Teraz powoli chciałbym ich nauczyć świadomego robienia zdjęć, jakichś podstawowych zasad kadrowania – mówi P. Magdziarz.
Katarzynie Meszce, prowadzącej część plastyczną, zależy na tym, żeby dzieci podczas malowania wykorzystywały swoją wyobraźnię. – W szkołach mówią im, że drzewa są zielone, a niebo niebieskie. Ale świat na ich rysunkach jest bardziej kolorowy, nieprzewidywalny. Wszyscy wiemy, jaka jest rzeczywistość, dopiero wyobraźnia pozwala stworzyć coś własnego – tłumaczy.


Są zachwyceni


Projekt „Na podwórko” cieszy nie tylko dzieci, ale i rodziców. 
– Dla dzieci to oderwanie od szarej rzeczywistości, jakieś urozmaicenie – mówi Iwona Trukowska. – Zajęcia są rozwijające, ale i integrujące. Okazuje się, że przy użyciu jednej skakanki całe podwórko dzieci bawi się w zgodzie przez 20 minut. Animatorzy idą do domów, a dzieci wciąż bawią się w te zabawy, których się nauczyły – dodaje.
Jolanta Jałoszyńska, babcia Wiktorii, chciałaby, żeby takie spotkania odbywały się także w wakacje. – Wiktorii podoba się tu wszystko. Dziś była w szkole podstawowej i muzycznej, jest zimno, ale i tak nie odpuściła, koniecznie chciała tu być. To budujące, że młodym ludziom chce się animować kulturę na podwórku – chwali pani Jolanta.
Trwający niemal dwa miesiące projekt zakończy się finałem, podczas którego będzie można obejrzeć wystawę dziecięcych zdjęć, a także ich występy.