Marzenie pana Zdzisława

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 31/2014

publikacja 31.07.2014 00:00

Główną atrakcją parafialnego pikniku w Głownie był... chleb.

Dzieleniem chleba zajmował się pomysłodawca święta Zdzisław Chmielewski Dzieleniem chleba zajmował się pomysłodawca święta Zdzisław Chmielewski
Marcin Kowalik /Foto Gość

Wierni parafii św. Jakuba w Głownie parafialne święto przeżywali w tym roku wyjątkowo. Po piątkowych uroczystościach odpustowych i adoracji Najświętszego Sakramentu w 40-godzinnym nabożeństwie w niedzielę 27 lipca odbył się piknik jakubowy. Atrakcją była degustacja chleba. – Marzyło mi się święto zalewajki, której smak pamiętam z dzieciństwa. Wspólnie z proboszczem zdecydowaliśmy jednak, że zorganizujemy święto chleba i ciasta drożdżowego – mówi Zdzisław Chmielewski. Wraz z innymi parafianami – Januszem Miśkiewiczem i Mirosławem Wężykiem – o pomoc w zorganizowaniu święta zwrócił się do miejscowych piekarni.

– Prosiliśmy tylko o trzy chleby, ale ofiarodawcy zaskoczyli nas swoją hojnością – dodaje pan Zdzisław. Stoły uginały się od różnego rodzaju bochenków i ciasta drożdżowego, które przekazały głowieńskie piekarnie Jerzego Gocka, Roberta Zakrzewskiego, Wandy Dzionek i Krzysztofa Parola oraz Grażyny Goździńskiej z Kołacina. Chleba starczyło dla wszystkich, a kto chciał, mógł nawet zabrać go do domu, by podzielić się z rodziną. Bochenki wypiekane tradycyjną metodą, bez ulepszaczy, smakowały wyśmienicie. Nad wodą, na zapleczu plebanii, rozpalono ognisko. Pieczone kiełbaski były wyśmienitym dodatkiem do chleba. Biesiadowaniu towarzyszyły muzyka i śpiewy. – Ten piknik to echo odpustu św. Jakuba. Chcemy wyjść bardziej do ludzi, żeby zaowocowało to większą integracją parafian. Innym echem tego odpustu jest zobowiązanie, które podjęliśmy my, kapłani tutaj posługujący. Będziemy częściej przebywać w konfesjonałach, szczególnie przed Eucharystią – mówi proboszcz ks. Stanisław Banach.