Róże z paciorkami

nap

|

Gość Łowicki 40/2014

publikacja 02.10.2014 00:00

– Jestem tu już czwarty raz. Przyjeżdżam, bo dobrze być w rodzinie, której matką jest Maryja. Ona nie tylko nas rozumie i łączy, ale i dla każdego ma ciepłe słowo, a gdy potrzeba – i konkretną pomoc. Ja zawdzięczam Jej życie – mówi Alicja Sobieszek.

Doroczne spotkanie w Domaniewicach odbyło się już po raz 10. Doroczne spotkanie w Domaniewicach odbyło się już po raz 10.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Do Domaniewic na X Diecezjalną Pielgrzymkę Kół Żywego Różańca przybyły w sobotę 27 września róże różańcowe z 61 parafii. Wspólną modlitwę rozpoczęła uroczysta Msza św. koncelebrowana w kościele św. Bartłomieja, której przewodniczył biskup senior Józef Zawitkowski. – Dlaczego to robicie? Macie tak dużo czasu? Nie możecie w domu pomodlić się na różańcu, tylko koniecznie musicie przyjeżdżać do Domaniewic? – pytał zaczepnie biskup, który dalej przywołał pobożnych chłopów, wodzów i ojców, którym matką była Maryja; Ta, która – zdaniem biskupa – przeszła zawał, gdy zgubił się Jej 12-letni Syn.

Po zakończonej Eucharystii pątnicy z modlitwą różańcową na ustach przeszli do sanktuarium MB Pocieszycielki Strapionych. Wraz z nimi pielgrzymowali kapłani na czele z wikariuszem generalnym ks. Wiesławem Wronką. Na placu pielgrzymkowym po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” konferencję dotyczącą Różańca wygłosił ks. Zdzisław Madzio.

– Różaniec, gdy jest odmawiany z rozważaniem, jest kontemplacją historii zbawienia. Jest wejściem w ocean niepojętego miłosierdzia Bożego. Na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego przesuwają się przed oczami naszej duszy główne momenty z życia Jezusa. Różaniec jest jakby obcowaniem z Jezusem poprzez Serce Jego Matki – mówił kapłan.