Ordery dla „Chełmona”

mst

|

Gość Łowicki 40/2015

publikacja 01.10.2015 00:00

– Niech będą one symbolem moich kolegów, którzy walczyli i ginęli za Polskę – mówił rotmistrz Bohdan Bełtowski na spotkaniu z uczniami I LO im. Józefa Chełmońskiego w Łowiczu.

Powyżej: Rotmistrz Bohdan Bełtowski był wzruszony, mówiąc o swoich kolegach absolwentach i żołnierzach Powyżej: Rotmistrz Bohdan Bełtowski był wzruszony, mówiąc o swoich kolegach absolwentach i żołnierzach
Magdalena Szymańska-Topolska /Foto Gość

Złoty Krzyż Zasługi, Srebrny Krzyż Zasługi ZHP, Krzyże Armii Krajowej, Partyzancki, Powstania Warszawskiego, medale „Pro Patria”, „Za zasługi dla kombatantów”, odznaka „Syn Pułku”, która przyznawana jest żołnierzom małoletnim biorącym udział w wojnie, i kilka innych od 24 września znajdują się w tym liceum. Przekazał je szkole Bohdan Bełtowski. To nieprzypadkowy gest. W murach tej placówki zdał maturę w 1951 roku. Ukończył studia na Politechnice Szczecińskiej, od wielu lat mieszka w Nysie. W Łowiczu ma rodzinę.

– Najcenniejsze są dla mnie odznaczenia Armii Krajowej, bo predestynują mnie do bycia kombatantem – mówił rotmistrz. Wśród zaproszonych gości znaleźli się ponadto byli zesłańcy: kpt. Tadeusz Modrak, prezes Światowego Związku Armii Krajowej w Łowiczu, Henryk Kochanek, Janina Straszyńska, Janina Szczerbuk, Maria i Tadeusz Kudelscy, Irena Białek, Stefania Fabjańska, Lidia Telemach.

Spotkania z Sybirakami w łowickim liceum odbywają się od 1991 roku. Zainicjował je obecny burmistrz Łowicza Krzysztof Jan Kaliński, a wcześniej nauczyciel historii w „Chełmonie”. Wraz ze swoimi uczniami wydał książki „Wspomnienia łowickich sybiraków” oraz „Losy Polaków na Wschodzie po 17 września”. Naocznych świadków tamtych wydarzeń jest coraz mniej, ale pamięć o nich wciąż żyje – teraz jeszcze w tych, którzy pozostali, a kiedy odejdą – w pamięci wychowanków szkoły.