Tacy jak my są w niebie

Marcin Kowalik, Agnieszka Napiórkowska, Magdalena Szymańska-Topolska

|

Gość Łowicki 45/2015

publikacja 05.11.2015 00:00

Noc Świętych. Zamiast dyni z wyszczerbionymi zębami – relikwiarz. Zamiast przebrania czarownicy – strój siostry zakonnej. I jeszcze wielbią Boga śpiewem. O co chodzi tym młodym ludziom?

Łowicz. Noc Świętych w kościele Chrystusa Dobrego Pasterza odbyła się pod hasłem: „Wolę niebo”, a głównym patronem był św. Filip Neri. Kilkadziesiąt osób, zwłaszcza dzieci, przebrało się za swoich ulubionych świętych Łowicz. Noc Świętych w kościele Chrystusa Dobrego Pasterza odbyła się pod hasłem: „Wolę niebo”, a głównym patronem był św. Filip Neri. Kilkadziesiąt osób, zwłaszcza dzieci, przebrało się za swoich ulubionych świętych
Magdalena Szymańska-Topolska /Foto Gość

W siedmiu miastach diecezji łowickiej odbyły się spotkania młodzieży. Z Halloween łączyła je tylko data – 31 października, czyli wigilia Wszystkich Świętych. Reszta to zupełne przeciwieństwo. Pomysł Nocy Świętych zrodził się dwa lata temu, podczas diecezjalnych przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Wszystko na to wskazuje, że modlitewny szturm do nieba w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych odbywać się będzie co roku.

Początki są trudne, ale widać, że młodzież przyciąga na to spotkanie starszych wiernych. Duża w tym zasługa kapłanów i sióstr zakonnych, którzy są otwarci na inicjatywy młodych. Służą pomocą i czuwają nad organizacją spotkań. Niektórzy ze skarbców domowych, parafialnych czy zakonnych wyciągnęli relikwiarze. Skrawek ubrania czy cząstka kości to znak, że święci byli podobni do nas. I choć w życiu ziemskim nie było im łatwo, wskazują nam cel, jakim jest niebo – życie w jedności z Jezusem Chrystusem.