K jak kocham

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 24/2016

publikacja 09.06.2016 00:00

– Wychodzę z założenia, że trzeba dać coś od siebie dla lokalnego społeczeństwa. Stąd nasze zaangażowanie w organizację marszu – mówi Przemysław Jabłoński, dyrektor Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu.

	Kutnowski marsz poparli proboszczowie miejscowych i okolicznych parafii. Kutnowski marsz poparli proboszczowie miejscowych i okolicznych parafii.
Marcin Kowalik /Foto Gość

Po raz kolejny w diecezji łowickiej przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Do grona miast, które w poprzednich latach organizowały barwne manifestacje pro life, dołączyło Głowno. Każdy z 5 marszów poprzedziła Msza św. W całym kraju odbyło się ok. 140 takich pochodów. Zbiegły się one w czasie z inicjatywą ustawodawczą na rzecz zapewnienia pełnej ochrony życia ludzkiego. Dlatego w trakcie marszów zbierane były podpisy poparcia dla obywatelskiego projektu zapewniającego pełną ochronę życia dziecka przed jego narodzeniem.

List od biskupa

Mieszkańcy Kutna wyszli na ulice swojego miasta wyjątkowo nie w niedzielę, ale w sobotę. III Marsz dla Życia i Rodziny odbył się w tym mieście 14 maja. Po Eucharystii w kościele pw. św. Wawrzyńca uczestnicy przeszli ul. Królewską na pl. Piłsudskiego. Razem z wiernymi szli kapłani kutnowskich i okolicznych parafii. Ze sceny zebranych na placu powitał prezydent miasta Zbigniew Burzyński. Ks. Jerzy Swędrowski, dziekan kutnowski, odczytał list od ordynariusza łowickiego bp. Andrzeja F. Dziuby. „Z radością przyjąłem patronat nad marszem, który ma hasło »Każde życie jest bezcenne«. Jestem z modlitwą przy wszystkich, którzy go organizują i pragną w nim uczestniczyć. Życzę, abyście doświadczyli wspólnoty radości z tego, że chcecie pokazać ludziom, iż droga do szczęścia idzie przez poszanowanie planu Boga, który realizowany jest w rodzinie i ufnym przyjęciu nowego życia” – napisał biskup. Na scenie zaprezentowały się chóry i parafialne schole oraz zespoły taneczne. Odbyły się konkursy i gry dla dzieci. Dobrej zabawie nie przeszkadzała kapryśna pogoda. Główni organizatorzy kutnowskiego marszu wywodzą się ze środowiska Publicznej Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława Kostki, działającej przy parafii św. Wawrzyńca, oraz sąsiedniego przedszkola. Obie placówki oświatowe prowadzą siostry pasjonistki św. Pawła od Krzyża.

Z poparciem władz

Dzień później, w niedzielę 15 maja, przeszły marsze w Rawie Mazowieckiej i Skierniewicach. Rawski marsz odbył się po raz czwarty. Uczestniczyli w nim zgodnie wierni ze wszystkich parafii. Rozpoczął się Mszą św. w kościele parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, po czym grono prawie tysiąca osób udało się do parku miejskiego, gdzie odbył się piknik rodzinny „Bernardynki Rawskie”. Organizacją zajęli się skauci ze Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”. Charakterystyczne dla rawskich marszów jest to, że od początku utożsamiają się z nimi włodarze miasta. W tym roku w gronie manifestujących przywiązanie do tradycyjnych wartości był burmistrz Dariusz Misztal z rodziną. Pojawił się również senator RP Rafał Ambrozik. Skierniewicki marsz jest najstarszym w diecezji łowickiej. Odbył się po raz piąty. Po Mszy św. w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika uczestnicy udali się ulicami miasta pod scenę Centrum Kultury i Sztuki. Przemarsz zakończył się występami i zabawą. – Zależy nam, żeby ten marsz stał się ogólnomiejską manifestacją. Z roku na rok przyłączają się do nas kolejne osoby i organizacje. Cieszymy się z tego, jak i z poparcia miasta, które zapewniło nam m.in. ciepły posiłek – mówi Tomasz Chadamik, jeden z organizatorów.

Pijarska inicjatywa

Przemysław Jabłoński przyznaje, że obserwował, jak organizowany jest skierniewicki marsz. Tę ideę zaszczepił w Łowiczu. Uczniowie i nauczyciele pijarskich szkół, a także wspólnoty skupione przy pijarskim kościele to trzon organizacyjny. Dołączyli do nich członkowie lokalnych stowarzyszeń oraz Niepubliczne Przedszkole Diecezji Łowickiej im. bł. Bolesławy Lament. Ratusz z burmistrzem Krzysztofem Janem Kalińskim wsparł inicjatywę, łącząc ją z miejskimi obchodami Dnia Dziecka. 29 maja w III Marszu dla Życia i Rodziny w Łowiczu wzięło udział ponad 1500 osób. Po Mszy św. w kościele oo. pijarów pod przewodnictwem bp. Józefa Zawitkowskiego uformował się barwny pochód, który przeszedł na łowickie Błonia. Tam odbyły się piknik i występy przedszkolaków oraz uczniów podstawówek. Tradycją łowickich marszów jest publiczne świadectwo wiary głoszone ze sceny. Tym razem dali je Janusz i Małgorzata Kukiełowie, rodzice czworga dzieci. Są małżeństwem od 29 lat. – Wytrwaliśmy razem tylko dzięki wierze i miłości Pana Boga – mówiła pani Małgorzata. – Zawsze byliśmy otwarci na życie. Nasze dzieci są tego świadectwem. Każdemu dziecku daliśmy imię zaczynające się na „K”, ponieważ na tę literę zaczyna się słowo „kocham” – dodał pan Janusz.

Z patronem w marszu

Po raz pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Głowna. Patronat nad wydarzeniem objął burmistrz miasta Grzegorz Janeczek. Sam również wziął udział w pochodzie, który wyruszył 22 maja po Mszy św. w kościele parafii pw. św. Jakuba Apostoła, głównego organizatora wydarzenia. Proboszczem jest tam ks. Stanisław Banach. W przemarszu uczestniczyli też proboszczowie pozostałych głowieńskich parafii – ks. Tomasz Trzciński i ks. Andrzej Kapaon. W organizację włączyli się uczniowie Publicznego Katolickiego Liceum im. Jana Pawła II. W trakcie marszu licealiści odczytali fragmenty nauczania polskiego papieża, odnoszące się do rodzinnych wartości. Jan Paweł II jest ponadto Honorowym Obywatelem Głowna, nic więc dziwnego, że w korowodzie uczestnicy nieśli balony w żółtym – papieskim – kolorze. Metę umiejscowiono nad zalewem Mrożyczka. Tam odbył się piknik rodzinny. Dzieci oddały się zabawom i rywalizacjom sportowym przygotowanym przez głowieńskie przedszkola, a wszyscy posilili się grochówką przygotowaną przez Gimnazjum Miejskie im. Jana Pawła II.