Pozostała, mimo że odeszła

Agnieszka Napiórkowska

|

Gość Łowicki 27/2017

publikacja 06.07.2017 00:00

Pani z Bliznami nie ma już z nami. Obdarowana 217 różami, żegnana czule, ze łzami w oczach, wyruszyła do warszawsko- -praskiej rodziny.

Jako pierwszy swoimi refleksjami  po peregrynacji podzielił się biskup ordynariusz. Jako pierwszy swoimi refleksjami po peregrynacji podzielił się biskup ordynariusz.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Po krótkim odpoczynku rozpocznie wędrówkę po tamtejszych parafiach, kościołach i wspólnotach zakonnych. Jej odejście ściskało za serce i gardło. Wzruszeni wierni uczestniczący w uroczystym pożegnaniu, pozostając na placu, długo machali odjeżdżającej kaplicy z cudowną ikoną. Po peregrynacji w wielu domach pozostały nie tylko Jej wizerunki, ale także wspomnienia niezwykłych spotkań. O pierwsze owoce i podsumowanie czasu spędzonego z Królową poprosiliśmy biskupa ordynariusza. W kolejnych numerach zamieścimy świadectwa pozostałych biskupów, a także kapłanów i wiernych.

Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.