Pląsy i biskupia prośba

Agnieszka Napiórkowska Agnieszka Napiórkowska

dodane 28.01.2018 22:40

Swoją studniówkę mieli maturzyści z Klasycznego Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Stanisława Konarskiego w Skierniewicach.

Uczniowie skierniewickiego "Klasyka" polonezem rozpoczęli odliczanie 100 dni do matury. Uczniowie skierniewickiego "Klasyka" polonezem rozpoczęli odliczanie 100 dni do matury.
Anna Kłosińska

Studniówkowe bale to typowo polska tradycja, która nie ma żadnego odpowiednika na świecie, gdzie bale organizowane są po, a nie przed maturą.

Tegoroczni maturzyści z "Klasyka" zabawę rozpoczęli od dostojnego, pełnego wdzięku poloneza, po którym były podziękowania i życzenia. Te składali zarówno uczniowie, jak i ich rodzice, wychowawcy, a także ks. Piotr Karpiński, dyrektor ZS im. Ks. St. Konarskiego.

Zgodnie z tradycją szkoły wśród zaproszonych gości był także jeden z biskupów. W tym roku był to bp Wojciech Osial.  – Zamyka się pewien etap w waszym życiu. Dziękuję wam, że byliście w naszej szkole – mówił do zebranych bp Wojciech Osial.  – W tych podziękowaniach chciałbym prosić was o jedną rzecz, o jedną myśl, o jedno podziękowanie dla Pana Boga. Jest taniec, jest studniówka. Jest piękny wieczór, całą noc. Ale niech będzie myśl podziękowania Bogu, bo od Niego wszystko i do Niego wszystko zmierza – mówił sufragan łowicki. W dalszych słowach biskup Osial prosił także, aby tegoroczni maturzyści w wielkim świecie, do którego pójdą pamiętali o Bogu i nigdy nie wstydzili się Go, aby dawali o Nim świadectwo i z dumą przyznawali się do tego, że byli uczniami katolickiej szkoły.

– „Trzeba odejść, żeby nie przeminąć”. Wy odejdziecie, ale nie przeminiecie. Zostaniecie cały czas z nami. Zostaniecie w historii tej szkoły i bardzo konkretnie w sercach nauczycieli – podkreślał bp W. Osial.

Wiele ciepłych słów do maturzystów wypowiedział w imieniu wychowawców Andrzej Grzelak. Nauczyciel dziękował, uczniom za to, że wybrali KLO na swoją szkołę, która dała im podwaliny, by być mądrym. – Mam nadzieję, że kończąc szkolę macie poczucie sukcesu. Dziękuję Bogu, bo dostaliśmy niezwykłą młodzież. To jest młodzież, którą zapamięta się na lata. Obserwowałem was i serce rosło – mówił nie kryjąc wzruszenia A. Grzelak.

Dyrektor, ks. Piotr Karpiński zauważył, że są sytuacje w życiu człowieka, które się powtarzają i są sytuacje dane tylko raz, a skoro raz to znaczy bardzo ważne i trzeba je przeżyć jak najlepiej.  Mówiąc o sytuacjach jednorazowych, wskazał na rodzinę, dom, chrzest, zawarcie małżeństwa. – I choć bal studniówkowy nie jest może z takiego pułapu, jak małżeństwo, rodzina, dom to jednak jest również sytuacją jednorazową. Egzamin można poprawić, ale balu ze swoją klasą już się nie da – mówił ks. Karpiński.

Ksiądz dyrektor życzył maturzystom, aby odkrywali już, jako ludzie dojrzali, że życie jest dobre, piękne, że jest darem Boga i aby zdobywali mądrość, która pozwoli im życie wygrać.

Dziękując uczniom za ich trud i czas spędzony w szkole kapłan podziękowania skierował także do rodziców. – Dziękuję, że Państwo mieli do nas zaufanie jako do szkoły i powierzyli nam swoje dzieci, troskę nad nimi i ich rozwojem.

Po oficjalnej części maturzyści zaprezentowali przygotowaną przez siebie cześć artystyczną. W formie musicalu opowiedzieli o problemach i trudnościach, o swoich marzeniach, a także o gorączkowych przygotowaniach do studniówki i matury.   Następnie zebrani wznieśli toast, który wprowadził wszystkich w zabawę, taniec i wspólne biesiadowanie. Bal Maturalny był imprezą bezalkoholową.