Bliskość nawrócenia

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 08/2018

dodane 22.02.2018 00:00

– Wielki Post jest bardzo wymagający. Chodzi o to, żebyśmy z naszym „ja” padli na kolana, i to bezwarunkowo, bo dopiero wtedy będziemy otwarci na wielkie Boże obdarowanie – mówił bp Andrzej F. Dziuba.

Ks. Robert Kwatek posypuje popiołem głowę ordynariusza łowickiego. Ks. Robert Kwatek posypuje popiołem głowę ordynariusza łowickiego.
Marcin Kowalik /Foto Gość

W bazylice katedralnej w Łowiczu ordynariusz łowicki przewodniczył w Środę Popielcową Mszy św. z obrzędem posypania głów popiołem. Na początku Eucharystii biskup przypomniał, że 40 dni Wielkiego Postu ma sposobić nas do owocnego przeżycia tajemnicy zmartwychwstałego Pana, tajemnicy Kościoła i tajemnicy naszego trwania w Kościele od momentu chrztu św.

W homilii biskup prosił wiernych o uwrażliwienie serc na Boże wezwanie do nawrócenia. – Nasza obecność w bazylice katedralnej dopisuje się do milionów naszych braci i sióstr, którzy – tak jak my – rozpoczynają czas przygotowań do Świąt Paschalnych. Jesteśmy tutaj nie po to, żeby wypełnić może mocno nam wpojoną tradycję. Jesteśmy tutaj, bo – jak mówił św. Paweł – chcemy rozpocząć pomyślny czas, w którym ufamy, że Bóg wysłucha nas i pozwoli nam przeżyć te niepowtarzalne dni Wielkiego Postu – mówił bp Dziuba.

W dalszej części kazania ordynariusz przypomniał, że otwartość na Boży głos dają modlitwa, post i jałmużna. Przestrzegał jednak, żeby nie robić tego na pokaz. – Chodzi o to, żeby modlitwę, post i jałmużnę przeżyć jako upadek własnego „ja”. Paść własnym „ja” na kolana oznacza pozwolić Bogu zbliżyć się do nas. Jest to bardzo trudne. Wszyscy to wiemy, bez wyjątku, bo nasze „ja” zawsze jest bardzo dumne. Trudno mu się przyznać do grzechów, trudno mu dopuścić do siebie myśl, że ja, wielki, zawiodłem – głosił kaznodzieja.

Biskup Dziuba podkreślił również, że symboliczne posypanie głów popiołem na znak pokuty pokazuje, że wszyscy jesteśmy równi wobec Boga i sobie bliscy. – Ten proch uświadamia nam, którzy staniemy się prochem, jakże wymowną bliskość, która napełniona darem chrztu sprawia, że w ciągu tych 40 dni może przeżyjemy ten piękny dzień nawrócenia się całym swoim sercem.